Kto by pomyślał że tak pobożnego człowieka zamorduje ksiądz ,podpali a diecezja dokończy dzieła w krematorium by zniknął po nim wszelki ślad. A popiół pochowa z patosem, choć biskupa kazanie naprawdę dobre. Ciężkie upokorzenie dla duchowieństwa w Polsce ale bo też co wyczyniają biskupi polscy z ofiarami nadużyć seksualnych w kościele. Ledwie ucichło oburzenie po ostatnich wyczynach z ofiarami w roli głównej. A było tak,jeden biskup zorganizował spotkanie z ofiarami żeby porozmawiać,w trakcie otrzymuje telefon od biskupa Odera czy może dołączyć do nich ,że niby z mediów się dowiedział o tym i chciołby tyż być. Tak zaskoczeni goście nie wyrazili zgody jako że nie byli przygotowani na taki zwrot akcji. Ale biskup się nie zraził,skoro nie chcecie no to przyjadę (i pokażę wam gdzie taki zimują). Wiemy jak się to skończyło,to była normalna ustawka,ino czekał zaczepki,jak już tam wszed to rypnoł im na odlew że un też czuje się zgwałcony, przez ich wymagania i samą obecność. I tak oto powróciły dawne standardy w synodalnej dyskursie że świeckimi.