mk2017
51.3K
fronda.pl

Biskupi biorą się za ekscesy LGBT. Naprawdę mocny tekst!

„Wrogie chrześcijaństwu działania powinny spotkać się ze zdecydowanym sprzeciwem i dezaprobatą wiernych, jak i wszystkich ludzi dobrej woli, …
Vittorio,Andreas
U bp. Rysia nie widać odrobiny przemiany!!!
Kunegunda
No nareszcie !
Matricaria
Nie wiem skąd pomysł by w kościele tańczyć,Pan Jezus nic takiego nie odczyniał a jeśli chodzi o słynny przykład króla Dawida to ten przecież starozakonny był.Chrześcijanin tańczy,owszem,ale nie w prezbiterium,uspokójta się trochę bo dzieci patrzą.
Matricaria
O różnych parodiach Mszy świeccy alarmują od lat i przesyłają filmiki na co duszpasterze sobie pozwalają,i co,i nic,to jest w porząsiu więc zdanie o biskupim zaniepokojeniu to pomyłka politruka co pisał ten list.Biskupi czasami dostarczają tym tęczowym trefnisiom pomysłów i na nie naprowadzają.
- Widok księdza biskupa śpiewającego o ojczyźnie i tańczącego tango w naszym kościele długo pozostanie …More
O różnych parodiach Mszy świeccy alarmują od lat i przesyłają filmiki na co duszpasterze sobie pozwalają,i co,i nic,to jest w porząsiu więc zdanie o biskupim zaniepokojeniu to pomyłka politruka co pisał ten list.Biskupi czasami dostarczają tym tęczowym trefnisiom pomysłów i na nie naprowadzają.
- Widok księdza biskupa śpiewającego o ojczyźnie i tańczącego tango w naszym kościele długo pozostanie w mojej pamięci - mówi jedna z uczestniczek odpustu.
swidnica.gosc.pl/doc/4955424.Biskup-…
przeciwherezjom
Tego dnia, co zebrali się biskupi na Jasnej Górze, też "przypadkiem" tam się znaleźliśmy. Przypadki są tylko w jęz. polskim. Opatrzność Boża chciała byśmy tam byli i nawet uczestniczyli we Mszy św. razem z biskupami. To naprawdę było dobre i piękne przeżycie. Czuło się, że coś dobrego się dzieje w Episkopacie. Czuło się realny (nie egzaltowany) powiew Ducha św. I owoce widać.
wacula - Ani przeszłość …More
Tego dnia, co zebrali się biskupi na Jasnej Górze, też "przypadkiem" tam się znaleźliśmy. Przypadki są tylko w jęz. polskim. Opatrzność Boża chciała byśmy tam byli i nawet uczestniczyli we Mszy św. razem z biskupami. To naprawdę było dobre i piękne przeżycie. Czuło się, że coś dobrego się dzieje w Episkopacie. Czuło się realny (nie egzaltowany) powiew Ducha św. I owoce widać.
wacula - Ani przeszłość nie była ani przyszłość być może nie będzie różowa i nie wymagajmy zbyt wiele. Trzeba naprawdę się cieszyć tym co się właśnie dobrego stało, a zamknąć oczy na to, co było.
I jeszcze jedno. Rozmawialiśmy między sobą, że chyba (mogę się bardzo mylić-wybaczcie) od długiego czasu zebrania Episkopatu nie odbywały się na Jasnej Górze. Zwracało to moją uwagę, bo za Prymasa Wyszyńskiego Jasna Góra była obowiązkowa. A tu dobry przełom i widać, widać owoce.
Bogu niech będą dzięki!