na początku myślałem, że zwariował, ale potem doszedłem do wniosku, że nie brak mu inteligencji. I myślę coś tu nie pasuje i doszedłem co takiego. On czuje się pewnie bo ktoś mu zapewnia plecy, że w razie czego jemu nic się nie stanie. Tak jakby, to była zaplanowana ustawka. Lecz pan Hołownia w złych ludziach pokłada zaufanie i kiedy przestanie być im potrzebny, po prostu wydadzą go na pożarcie
Do pana pyszałka Hołowni się tyczy:
"Pycha kroczy przed upadkiem" i
"Kto sieje wiatr, ten zbiera burze - zazwyczaj z bardzo dużymi gromami."
Ten pajac jest tylko pasem transmisyjnym, dokładnie takim samym jak ten znaleziony przez Witię w "Samych Swoich" do wymłócenia zboża.