BN
BN

Czasy ostateczne - Duch antychrysta niszczy Kościoły

Mariuszku masz już bana zapobiegawczego
nowy nick ci nie wyszedł Panie Piotrek
BN

Szerzącym błędy dedykuję:

Pietrek kulturalni ludzie nie wtrącają sie w cudze rozmowy chyba że
słoma im z butów wyłazi
BN

Szerzącym błędy dedykuję:

weteran
Zieeeeeeeeeew
BN

Szerzącym błędy dedykuję:

Pietrek dokładnie mam policzone Twoje nicki od Twojego pobytu na Gloria
kiedy następny profil?
BN

Franciszek: Zrobię to samo, co Benedykt XVI.

👏 👏 👏 👏
BN

"KATOLICY NA ULICY". Wszystkich serdecznie zapraszamy!

19 czerwca już po raz 16-sty, w święto Bożego Ciała na gdańskiej starówce odbędzie się koncert "KATOLICY NA ULICY". Wszystkich serdecznie zapraszamy!
Myślą przewodnią tegorocznego spotkania są słowa wypowiedziane przez Papieża Franciszka podczas Dni Młodzieży w Rio: "Chcę, byście poszli na ulice robić raban, (...) żeby Kościół wyszedł na ulice. Żeby odrzucił ziemską powłokę, wygodę, klerykalizm,…More
19 czerwca już po raz 16-sty, w święto Bożego Ciała na gdańskiej starówce odbędzie się koncert "KATOLICY NA ULICY". Wszystkich serdecznie zapraszamy!
Myślą przewodnią tegorocznego spotkania są słowa wypowiedziane przez Papieża Franciszka podczas Dni Młodzieży w Rio: "Chcę, byście poszli na ulice robić raban, (...) żeby Kościół wyszedł na ulice. Żeby odrzucił ziemską powłokę, wygodę, klerykalizm, żebyśmy przestali zasklepiać się w sobie”.
Właśnie dlatego tytuł tegorocznego koncertu to "Boży Raban".
Przebieg „Katolików na ulicy” od pierwszej edycji w roku 1999 bardzo się zmieniał. Początkowo był to szereg koncertów, odbywających się w różnych miastach województwa, które z czasem na stałe zadomowiły się w Gdańsku na Długim Targu. Wystąpiły między innymi takie zespoły jak: Maleo Reggae Rockers, Mietek Szcześniak, Armia, Houk, New Life'M”, czy, 2 Tm 2, 3.
W tym roku wydarzenie będzie miało dwie części. Od godziny 16 do 17.30 zabawę poprowadzi Wodzirej Szczepan Babiuch, który jak twierdzą niektórzy z uczestników wydarzenia, jest w stanie poderwać każde nogi do tańca. Będzie ku temu wspaniała okazja, gdyż podobnie jak w kilku poprzednich latach planowany jest wspólny polonez, który popłynie przez Długi Targ.
Głównym punktem programu będzie jednak koncert, rozpoczynajacy się o godzinie 19. Usłyszymy w nim zjednoczony chór trójmiejskich wspólnot oraz orkiestrę symfoniczną wraz z sekcją rytmiczną. „Do podjęcia tej formy koncertowania zmobilizował nas Marcin Pospieszalski, który przekazał nam do wykorzystania partytury orkiestrowe wielu pieśni śpiewanych w kościołach i na spotkaniach modlitewnych. Kolejnych kilkanaście dopisał gdański muzyk Karol Respondek i na tej bazie zbudowaliśmy repertuar koncertu. Nie chcemy jednak występować przed publicznością, lecz razem z nią śpiewać i grać Bogu najlepiej jak potrafimy” mówi Piotr Kotulak, jedna z osób odpowiedzialnych za organizację koncertu, członek wspólnoty Betlejem. Orkiestrę tworzą zarówno filharmonicy, jak i studenci Akademii Muzycznej. Na scenie zobaczymy ponad 70 osób, a koncert przeplatany będzie tanecznymi animacjami i pantomimą.
Organizatorem jak co roku jest Gdańska Szkoła Nowej Ewangelizacji, ale we współtworzenie koncertu włączyły się także inne trójmiejskie wspólnoty m.in. diakonia muzyczna Ruch Światło Życie, członkowie wspólnoty Neokatechumenalnej oraz kapłani związani z pieszą pielgrzymką na Jasną Górę. Ci ostatni zaśpiewają w czasie koncertu jedną z pieśni.
Na pytanie czego więc można się spodziewać po tegorocznych „Katolikach”, Piotr Kotulak odpowiada:
"Chcemy na przekór chaosowi i lękowi, które przepełniają współczesny świat, przez kilka godzin wypełnić ulice starego miasta radosnym śpiewem, tańcem i modlitwą, oddając Jezusowi wszystkie nasze ludzkie mury, którymi oddzielamy siebie nawzajem w naszych codziennych relacjach. Jezus zapowiedział, że gdzie dwóch lub trzech gromadzi się w Jego Imię, tam On jest. Jestem przekonany, że tego wieczoru będzie na Długim Targu razem z nami".
ZAPRASZAMY!
BN

Ekumenizm TAK-Nie możemy udawać, że podział chrześcijan nie jest zgorszeniem

"Pełna jedność może wydawać się celem odległym, ale mimo to nadal pozostaje celem, ku któremu musimy ukierunkowywać każdy krok drogi ekumenicznej, którą wspólnie przemierzamy" - stwierdził Ojciec Święty przyjmując w Watykanie zwierzchnika Wspólnoty Anglikańskiej, abp Justina Welby.
Arcybiskup Welby przybył na spotkanie, mając na palcu pierścień biskupi, który w 1966 roku wręczył w 1966 roku jego …More
"Pełna jedność może wydawać się celem odległym, ale mimo to nadal pozostaje celem, ku któremu musimy ukierunkowywać każdy krok drogi ekumenicznej, którą wspólnie przemierzamy" - stwierdził Ojciec Święty przyjmując w Watykanie zwierzchnika Wspólnoty Anglikańskiej, abp Justina Welby.
Arcybiskup Welby przybył na spotkanie, mając na palcu pierścień biskupi, który w 1966 roku wręczył w 1966 roku jego poprzednikowi, abp Michaelowi Ramseyowi papież Paweł VI. Po krótkie rozmowie osobistej Franciszek i Arcybiskup Canterbury wygłosili przemówienia. Na zakończenie obydwaj udali się na wspólną modlitwą do Kaplicy Paulińskiej Pałacu Apostolskiego.
Zwracając się do zwierzchnika Wspólnoty Anglikańskiej Ojciec Święty nawiązał do słów Pana Jezusa, pytającego uczniów, którzy posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy: "O czym to rozprawialiście w drodze?". Wskazał, że doświadczali oni wstydu z powodu przedmiotu swego sporu i zauważył, że podobnych uczuć doświadczają dziś podzieleni chrześcijanie. Dostrzegają bowiem dystans między wezwaniem skierowanym przez Pana Jezusa, a słabą odpowiedzią Jego uczniów. "Przed Jego miłosiernym spojrzeniem nie możemy udawać, że nasz podział nie jest zgorszeniem, przeszkodą w głoszeniu światu Ewangelii zbawienia" - stwierdził Franciszek. Zauważył, że często spojrzenie chrześcijan przysłania ciężar dziejów podziału, a ich wola nie zawsze jest pozbawiona ludzkiej ambicji, towarzyszącej nawet pragnieniu głoszenia Ewangelii.
Następnie papież podkreślił stałą aktualność wyzwania ekumenicznego. "Pełna jedność może wydawać się celem odległym, ale mimo to nadal pozostaje celem, ku któremu musimy ukierunkowywać każdy krok drogi ekumenicznej, którą wspólnie przemierzamy" - stwierdził Franciszek. Dodał, że postępy na drodze do pełnej jedności będą nie tylko rezultatem ludzkich działań, ale przede wszystkim darem Boga. Wyraził przekonanie, że Duch Święty obdarzy chrześcijan mocą, by się nie zniechęcać i podkreślił konieczność powierzenia się Jego działaniu.
Franciszek podkreślił znaczenie ekumenizmu świętości i fakt, że obydwa Kościoły czczą wielu wspólnych świętych. Podkreślił rolę dialogu teologicznego prowadzonego za pośrednictwem Międzynarodowej Komisji Anglikańsko-Rzymskokatolickiej (ARCIC) oraz Międzynarodowej Komisji Anglikańsko-Rzymskokatolickiej ds. Jedności i Misji. Wskazał także na konieczność współpracy w zwalczaniu plagi handlu ludźmi i różnych form współczesnego niewolnictwa. Na zakończenie papież powiedział po angielsku:, nie zapominajmy: modlitwa, pokój, ubóstwo. Musimy podążać wspólnie. Słowa te powtórzył abp Welby. Także on podkreślił konieczność współpracy w zwalczaniu handlu ludźmi i budowania pokoju oraz wspólnego świadectwa w dziele ewangelizacji.
BN

Nowa książka bp. Tadeusza Pikusa o ekumenizmie

Nakładem Wydawnictwa Pastoralnego w Warszawie ukazała się nowa książka biskupa drohiczyńskiego Tadeusza Pikusa na temat ekumenizmu pt. „Pojednajcie się z Bogiem”.
Publikacja jest studium ekumenizmu, poświęconym także tematyce rozumienia jedności człowieka z Bogiem, misji jednoczącej Chrystusa i Ducha Świętego oraz Kościoła w aspekcie doktrynalnym, jak również ekumenicznym poczynaniom w …More
Nakładem Wydawnictwa Pastoralnego w Warszawie ukazała się nowa książka biskupa drohiczyńskiego Tadeusza Pikusa na temat ekumenizmu pt. „Pojednajcie się z Bogiem”.
Publikacja jest studium ekumenizmu, poświęconym także tematyce rozumienia jedności człowieka z Bogiem, misji jednoczącej Chrystusa i Ducha Świętego oraz Kościoła w aspekcie doktrynalnym, jak również ekumenicznym poczynaniom w odniesieniu do różnych wspólnot i dialogu z nimi. Autor pokazuje w niej uwarunkowania dialogu oraz różne definicje koncepcji jedności chrześcijan, wypracowane z udziałem członków innych wyznań.
„Podział wśród chrześcijan jest widoczny i stanowi problem nie tylko dla wyznawców tej religii, lecz także dla całego rodzaju ludzkiego. Przytoczone w tytule książki słowa Pawła apostoła: „Pojednajcie się z Bogiem!" (2 Kor 5,20) dotykają wprost problemu podziału” – wyjaśnia we wstępie bp Pikus.
Jak dodaje, zachęta, wyrażona w formie nakazu, „zapewne wywoła u czytelnika podstawowe pytania: Dlaczego i w jakim celu mamy pojednać się z Bogiem? Co stoi u podstaw do podjęcia takiej decyzji i czemu miałoby to służyć?”. I to właśnie - szukanie odpowiedzi na pytanie o powód i cel pojednania się z Bogiem oraz poszukiwanie drogi do jego osiągnięcia – jest, jego zdaniem, głównym zagadnieniem publikacji.
Bp Pikus przedstawia w książce kolejne etapy drogi ku jedności człowieka z Bogiem, z ludźmi i z samym sobą według nauczania Kościoła katolickiego. Zawarty w publikacji wątek ekumeniczny wpisuje się w szeroki kontekst biblijnej i kościelnej historii zbawienia. Sposób takiego przedstawienia pozwala łatwiej rozeznać, czym jest ekumenizm oraz jaką gra rolę i jakie ma znaczenie dla wypełnienia planów Boga względem człowieka. Taka myśl jest obecna również u wielu chrześcijan różnych wyznań i prowadzi do szukania odpowiedzi na pytanie: co czynić, by nastała na ziemi pełna i widzialna jedność Kościoła oraz jaki powinien być jej kształt – uważa autor.
Bp Tadeusz Pikus od wielu lat zajmuje się naukowo teologią ekumeniczną. Do niedawna był z ramienia Konferencji Episkopatu Polski współprzewodniczącym Bilateralnego Zespołu Katolicko – Prawosławnego.
Z wyznawcami prawosławia, ich liturgią i pobożnością stykał się podczas swej pracy w Moskwie i innych częściach Rosji, w tym także na teologicznych seminariach prawosławnych w Instytucie Świętego Andrzeja Apostoła oraz w ramach pracy naukowej nad twórczością Aleksandra Mienia, zamordowanego w 1990 r. prawosławnego kapłana, filozofa i teologa.
BN

Wszelakim blokowanym nieszczęśnikom dedykuję....

Tahamata trzymam cie za słowo 😉
BN

Sodoma w Kościele Protestanckim

Kościoł protsetancki niejednokrotnie jest bardziej moralny od katolików
BN

MINI - Regulamin portalu Gloria Tv..

Złamanie regulaminu

Albinn 2014-06-16 21:00:40

Córo Żmijo opanuj gniew!
Polub siostrę Danutę.
To rozkaz!
BN

MINI - Regulamin portalu Gloria Tv..

Złamanie regulaminu

Albinn 2014-06-16 20:58:49
Niegodziwcze i zakłamany faryzeuszu nawróć się puki jeszcze czas!
BN

1. Ratujmy Polskę - Rekolekcje patriotyczne. Ks. dr hab. Piotr Natanek.mp4

Polskę uratuję tylko PO i Premier Tusk
Polska bedzie wolna od oszołomstwa
BN

MINI - Regulamin portalu Gloria Tv..

Złamanie regulminu

Albinn 2014-06-16 20:40:51

Do roboty moi najmilsi!
Rozprawmy się z BN-ami i Żmijami jakie po tym forum grasują
BN

MINI - Regulamin portalu Gloria Tv..

Złamanie regulaminu

Albinn 2014-06-16 20:21:16
Muzułmanie!
Dzieci chrześcijańskie będą się bawić w nabijanie Azji na pal!
BN

Premier: rozmawiali jak pomóc, a nie jak zaszkodzić

alica następne 7 lat w Sejmie
kandyduje niedługo do samorządu Rady dzielnicy
BN

Premier: rozmawiali jak pomóc, a nie jak zaszkodzić

alica watpie nastepne 7 lat jest nasze
BN

Premier: rozmawiali jak pomóc, a nie jak zaszkodzić

Nie udało sie obalić Rzadu
👏 👏 👏 👏 👏
BN

MINI - Regulamin portalu Gloria Tv..

Złamanie Regulaminu oraz prawa Polskiego
Cekaj Tahamata na prokuratora


tahamata 2014-06-16 19:34:45 Zaprzański prezydent chciał odsłaniać bolszewicki pomnik w Ossowie. POpaprańcy grali z Ruskimi przeciw Kaczyńskiemu i oddali śledztwo smoleńskie. To jest właśnie sluźalczość.
BN

MINI - Regulamin portalu Gloria Tv..

Złamanie Regulaminu - oskarżanie księzy o masonerię

- insynuować, że ktoś należy do organizacji masońskich lub jakichkolwiek innych organizacji antykościelnych


stanislawp 2014-06-16 19:18:34

Wspierają homusów, masonów i żydostwo talmudyczne które sprzeciwiło się Bogu 2000 lat temu i tak trwają w buncie do dziś dnia!
BN

MINI - Regulamin portalu Gloria Tv..

🙏
BN

MINI - Regulamin portalu Gloria Tv..

zlamanie regulaminu sianie nienawiści narodowościowych

stanislawp 2014-06-16 18:34:03

Wszyscy Polacy powinni uciszyć tych na forum co plują na Polskę Na Boga w Trójcy św i na Ttadycję!
Kropka
Biskupów którzy promują heretycki Modernizm, promują homo-lobby, promują inne religie powinno się upomnieć a jesli nie ustapia ze złej drogi zbojkotować (nie dawac na tacę, pisać listy ze skargami, …More
zlamanie regulaminu sianie nienawiści narodowościowych

stanislawp 2014-06-16 18:34:03

Wszyscy Polacy powinni uciszyć tych na forum co plują na Polskę Na Boga w Trójcy św i na Ttadycję!
Kropka
Biskupów którzy promują heretycki Modernizm, promują homo-lobby, promują inne religie powinno się upomnieć a jesli nie ustapia ze złej drogi zbojkotować (nie dawac na tacę, pisać listy ze skargami, pikietować kurie heretyckie i antypolskie (są 3 takie przodujące w Modernizmie i promujące inne religie!)
Bóg nasz jest Bogiem zazdrosnym!
Stary Testament tego naucza!
Było juz nawet tak, ze 450 proroków Baala i tyleż tego drugiego (asztary) a sam Eljasz!!!!
Wyzwał ich na pojedynek!

Przegrali i zostali wycięci mieczem!
BN

MINI - Regulamin portalu Gloria Tv..

zlamanie regulaminu antysemityzm i faszyzm

- dociekiwać się czyjegoś pochodzenia (nieważne czy polskie, czy żydowskie czy jakiekolwiek inne). Tym bardziej oceniać kogoś ze względu na pochodzenie, narodowość czy miejsce zamieszkania. Internet jest przestrzenią anonimową, więc każdy ma prawo na prywatność.

Anty_modernista 2014-06-12 15:13:49
www.senat.gov.pl/…/przebieg,278,1.…
Żydowskiej hucp…More
zlamanie regulaminu antysemityzm i faszyzm

- dociekiwać się czyjegoś pochodzenia (nieważne czy polskie, czy żydowskie czy jakiekolwiek inne). Tym bardziej oceniać kogoś ze względu na pochodzenie, narodowość czy miejsce zamieszkania. Internet jest przestrzenią anonimową, więc każdy ma prawo na prywatność.

Anty_modernista 2014-06-12 15:13:49
www.senat.gov.pl/…/przebieg,278,1.…
Żydowskiej hucpy ciąg dalszy.
BN

MINI - Regulamin portalu Gloria Tv..

złamanie regulaminu - oszczerstwa

- Używać wyzwisk, obelg, słownictwa obrażającego inne osoby. W żadnej sytuacji! Jeśli coś Państwu nie odpowiada, proszę się kontakować z redakcją a nie robić awantu

urielrafael 2014-06-16 18:10:10
-Zatem przestańcie pieprzyc
BN

MINI - Regulamin portalu Gloria Tv..

złamanie regulaminu - oszczerstwa

- Używać wyzwisk, obelg, słownictwa obrażającego inne osoby. W żadnej sytuacji! Jeśli coś Państwu nie odpowiada, proszę się kontakować z redakcją a nie robić awantu

tahamata 2014-06-16 18:05:17
PO - antynarodowa, antykatolicka banda złodziei i oszustów, promująca dewiacje, okradająca Polaków, liżąca tyłki Niemcom, usłużna wobec Rosjan. Ot, partia zaprzańców
BN

MINI - Regulamin portalu Gloria Tv..

złamanie regulaminu
- insynuować, że ktoś jest opętany, że jest pod wpływem demonów czy jakichkolwiek ciemnych sił

danutadubiel 2014-06-16 15:20:11 Jak czytam wypowiedzi Andzi i Sylwusia na temat Księdza Małkowskiego, to tylko jedna odpowiedź mi się nasuwa.... KUSY, ich rękami, uderza w klawiaturę komputera.
BN

MINI - Regulamin portalu Gloria Tv..

złamanie regulaminu

- Używać wyzwisk, obelg, słownictwa obrażającego inne osoby. W żadnej sytuacji! Jeśli coś Państwu nie odpowiada, proszę się kontakować z redakcją a nie robić awantur

danutadubiel 2014-06-16 15:31:08

Jesteś tak głupiutka, że aż niewiarygodne.
BN

Tusk: próba zamachu stanu nielegalnymi metodami. Nie będzie dymisji Sienkiewicza

Wspaniale nie udało się PO-Konać PO
nasza władza w naszych rękach
BN

Tusk: nie jest rolą premiera ocenianie prezesa NBP

👏 👏 👏 👏 👏 👏
BN

Oświadczenie przedstawicieli dialogu chrześcijańsko–żydowskiego

Członkowie Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów oraz Klubu Chrześcijan i Żydów "Przymierze" wyrażają radość i uznanie z powodu zorganizowania 11 czerwca w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski uroczystości nadania siostrom zakonnym i księżom tytułu „Sprawiedliwych wśród Narodów Świata”.
„Piętnaście lat temu, 11 czerwca 1999 roku, papież Jan Paweł II stanął na warszawskim Umschlagplatzu i odmówił …More
Członkowie Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów oraz Klubu Chrześcijan i Żydów "Przymierze" wyrażają radość i uznanie z powodu zorganizowania 11 czerwca w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski uroczystości nadania siostrom zakonnym i księżom tytułu „Sprawiedliwych wśród Narodów Świata”.
„Piętnaście lat temu, 11 czerwca 1999 roku, papież Jan Paweł II stanął na warszawskim Umschlagplatzu i odmówił tam modlitwę w intencji narodu żydowskiego. Cieszymy się, że właśnie 11 czerwca br. w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski – w czasie zebrania plenarnego polskich biskupów – odbędzie się uroczystość nadania tytułu „Sprawiedliwych wśród Narodów Świata” dwóm siostrom zakonnym i trzem księżom. Znamienny jest wybór miejsca tej ceremonii. To dla nas znak kontynuacji drogi zainicjowanej przez świętego Jana Pawła II” – czytamy w oświadczeniu przesłanym KAI.
Oświadczenie podpisali: Bogdan Białek i Stanisław Krajewski – współprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów oraz Janusz Poniewierski – prezes Klubu Chrześcijan i Żydów „Przymierze".
BN

Franciszek: Zrobię to samo, co Benedykt XVI.

👏 👏 👏 👏 👏 👏 👏 👏 👏 👏 👏 👏 👏 👏
BN

Dekalog Prymasa Tysiąclecia, kardynała Wyszyńskiego którego nie przestrzegają tradycjonalisci

Dekalog religijno-społeczny Prymasa Tysiąclecia, kardynała Stefana Wyszyńskiego
1. Szanuj każdego człowieka, bo mieszka w nim Chrystus. Bądź wrażliwy na drugiego człowieka, twego brata.
2. Myśl dobrze o wszystkich - nie myśl źle o nikim. Staraj się nawet najgorszym znaleźć coś dobrego.
3. Mów zawsze życzliwie o drugich - nie mów źle o bliźnich. Napraw krzywdę wyrządzoną słowem. Nie czyń rozdźwięk…More
Dekalog religijno-społeczny Prymasa Tysiąclecia, kardynała Stefana Wyszyńskiego
1. Szanuj każdego człowieka, bo mieszka w nim Chrystus. Bądź wrażliwy na drugiego człowieka, twego brata.
2. Myśl dobrze o wszystkich - nie myśl źle o nikim. Staraj się nawet najgorszym znaleźć coś dobrego.
3. Mów zawsze życzliwie o drugich - nie mów źle o bliźnich. Napraw krzywdę wyrządzoną słowem. Nie czyń rozdźwięku między ludźmi.
4. Rozmawiaj z każdym językiem miłości. Nie podnoś głosu. Nie przeklinaj. Nie rób przykrości. Nie wyciskaj łez. Uspokajaj i okazuj dobroć.
5. Przebaczaj wszystko wszystkim. Nie chowaj w sercu urazy. Zawsze pierwszy wyciągaj rękę do zgody.
6. Działaj zawsze na korzyść bliźniego. Czyń dobrze każdemu, jakbyś pragnął, aby tak tobie czyniono. Nie myśl o tym, co tobie jest ktoś winien, ale co ty jesteś winny innym.
7. Czynnie współczuj w cierpieniu. Chętnie spiesz z pociechą, radą, pomocą, sercem.
8. Pracuj rzetelnie, bo z owoców twej pracy korzystają inni, jak ty korzystasz z pracy innych.
9. Włącz się w społeczną pomoc bliźnim. Otwórz się ku ubogim i chorym. Użyczaj ze swego. Staraj się dostrzec potrzebujących wokół siebie.
10. Módl się za wszystkich, nawet za nieprzyjaci
BN

Cardinal Bergoglio Komunia na ręke 2004.

👏 👏 👏 👏
BN

Matka Teresa udziela komunii

👏 👏 👏
BN

Dlaczego powrót do tradycyjnego przyjmowania na rękę?-Teologia

Dlaczego powrót do tradycyjnego przyjmowania na rękę?
Wierni pierwszego tysiąclecia dotykali Ciała Pańskiego z głęboką wiarą w zbawcze działanie Boże, które obejmuje nie tylko ducha, ale całego człowieka, także zmysły, dlatego ze czcią całowano leżącą na ręce cząstkę konsekrowanego Chleba, dotykając go równocześnie oczami i czołem. Zawsze jednak upominano wiernych, aby nie sprofanowano …More
Dlaczego powrót do tradycyjnego przyjmowania na rękę?
Wierni pierwszego tysiąclecia dotykali Ciała Pańskiego z głęboką wiarą w zbawcze działanie Boże, które obejmuje nie tylko ducha, ale całego człowieka, także zmysły, dlatego ze czcią całowano leżącą na ręce cząstkę konsekrowanego Chleba, dotykając go równocześnie oczami i czołem. Zawsze jednak upominano wiernych, aby nie sprofanowano Eucharystii przez zaniedbanie. Powszechnie znany jest przykład św. Tarsycjusza, który poniósł śmierć męczeńską, nie chcąc narazić na znieważenie niesionej przez siebie Eucharystii. Od X w. zanika świadomość eklezjalna Eucharystii oraz czynny i świadomy w niej udział. Liturgia stała się wyłączną domeną duchowieństwa. Nawet Komunię św. przyjmował kapłan w imieniu uczestników liturgii. Tylko duchowni mieli dostęp do rzeczy świętych (świecki nie mógł nawet dotykać naczyń liturgicznych).
Ruch liturgiczny, a zwłaszcza soborowa odnowa i reforma liturgiczna, pogłębiły świadomość kapłańskiego charakteru całego Ludu Bożego, który na mocy chrztu ma prawo i obowiązek czynnego udziału w liturgii (KL 14). Przypomniano i wprowadzono w życie zasadę podziału funkcji
w zgromadzeniu liturgicznym, powierzając znaczną ich część ludziom świeckim (KL 29), bo liturgię celebruje nie tylko kapłan, ale cały Lud Boży (zgromadzenie jest podmiotem liturgii). Ta pogłębiająca się nowa świadomość eklezjalna i liturgiczna (większa dojrzałość chrześcijańska) stanęła u podstaw powrotu niektórych zapomnianych praktyk i odrzucenia niepoprawnych teologicznie naleciałości. Pewne rozwiązania i zwyczaje starożytności chrześcijańskiej stały się bardziej zgodne i bliskie pogłębionej świadomości teologicznej Ludu Bożego.
Na stawiane dziś pytania: Jak przyjmować Komunię świętą? Klęcząc czy stojąc? Na rękę czy do ust?, warto przytoczyć słowa kard. Josepha Ratzingera, wybitnego teologa i prefekta Kongregacji Nauki Wiary: „Naprzód trzeba powiedzieć, że obydwa sposoby są dopuszczalne. Może ktoś zapytać: czy tolerancja jest tu na miejscu? Otóż wiemy, że aż do IX wieku Komunię św. przyjmowano na stojąco, do ręki, co nie znaczy, że tak miało pozostać na wieki. Albowiem piękno
i wielkość Kościoła polega na tym, że rośnie, dojrzewa i Tajemnicę pojmuje coraz to głębiej. W tym sensie nowe formy powstające po IX wieku mają jako wyraz czci dla Najświętszego Sakramentu swoje pełne uzasadnienie. Z drugiej strony musimy jednak powiedzieć, że jest rzeczą niemożliwą, aby Kościół do IX wieku, więc przez 900 lat przyjmował Eucharystię niegodnie. Czytając teksty Ojców Kościoła, widzimy, z jaką czcią i gorącością ducha przyjmowano Komunię. (...) Wyciągnięta
i otwarta ręka staje się znakiem postawy człowieka wobec Chrystusa: człowiek rozwiera przed Nim szeroko swe serce. Zważywszy to wszystko, dochodzimy do przekonania, że jest rzeczą fałszywą spierać się o tę lub ową formę. Nie powinniśmy zapominać, że nie tylko nasze ręce są nieczyste, lecz także nasz język, nasze serce; że językiem grzeszymy często więcej niż rękoma. Największym ryzykiem podjętym przez Boga i równocześnie wyrazem Jego miłosiernej miłości jest to, że nie tylko ręce i język, lecz także i nasze serce może Go dotykać"[18].
BN

Episkopat Komunia ś wi ę ta na r ę k ę . Podstawy historyczne i teologiczno–pastoralne

Misterium Eucharystii
Sympozja 58 (Opole 2005)

KS. HELMUT JAN SOBECZKO
Opole

KOMUNIA ŚWIĘTA NA RĘKĘ
Podstawy historyczne i teologiczno-pastoralne
1. Wprowadzenie

W ostatnim czasie sposób przyjmowania Komunii świętej na rękę stał się przedmiotem intensywnej dyskusji, a w niektórych środowiskach wyraźnej kontestacji i sprzeciwu. Do dyskusji włączyły się media, a nawet politycy. …More
Misterium Eucharystii
Sympozja 58 (Opole 2005)

KS. HELMUT JAN SOBECZKO
Opole

KOMUNIA ŚWIĘTA NA RĘKĘ
Podstawy historyczne i teologiczno-pastoralne
1. Wprowadzenie

W ostatnim czasie sposób przyjmowania Komunii świętej na rękę stał się przedmiotem intensywnej dyskusji, a w niektórych środowiskach wyraźnej kontestacji i sprzeciwu. Do dyskusji włączyły się media, a nawet politycy. Zastrzeżenia i protesty wychodzą często ze środowisk tradycjonalistycznych, bardziej lub mniej związanych z tzw. lefebrystami.
Pragniemy jednak uszanować opory wielu wierzących, którzy obawiają się pomniejszenia szacunku i czci dla Najświętszego Sakramentu. Wszystkim nam zależy na pomnożeniu owej czci
i szacunku, a także coraz bardziej owocnym uczestnictwie w celebracji Eucharystii, która zawsze pozostanie „źródłem i szczytem" naszej mocy i siły.
Powinniśmy wspólnie zastanawiać się w Roku Eucharystii nad tym, co zrobić, aby Chrystusa przyjmować jak najczęściej i jak najgodniej, a nie jak Go przyjmować. Wydaje się, iż wielu dyskutantów kieruje się emocjami, a często brak im pogłębionej wiedzy teologicznej
i zwykłej informacji. Nie pomogą zatem wyjaśnienia tym, którzy kierują się złą wolą albo nie chcą uznać odmiennego stanowiska. Błędem jest również przeciwstawianie sobie obu form przyjmowania Komunii św.; jedna forma nie jest od drugiej lepsza ani nie podoba się bardziej Bogu.
2. Sposoby przyjmowania Komunii św. na przestrzeni wieków
Na wstępie trzeba zaznaczyć różnorodność sposobów przyjmowania Komunii św. w dziejach Kościoła[1]. W sposób odrębny udzielana i przyjmowana jest Eucharystia w obrządkach wschodnich, w których zachował się do dziś powszechny zwyczaj przyjmowania Komunii św. pod obiema postaciami, chleba i wina. Na przestrzeni dziejów Kościoła nigdy nie było jednolitego sposobu
przyjmowania, nawet w obrębie jednego obrządku, w tym zwłaszcza na Zachodzie. Zmieniały się natomiast przepisy regulujące te sprawy.
W Kościele pierwszych wieków wierni przyjmowali Ciało Pańskie na rękę i sami wkładali je do ust. Pili również Krew Pańską z jednego kielicha. Istniał dość powszechny zwyczaj zabierania przez świeckich Komunii św. do domów prywatnych, zwłaszcza dla chorych i uwięzionych współbraci, często zabierali Ciało Pańskie dla własnych potrzeb duchowych, jako umocnienie i lekarstwo oraz wiatyk przed grożącymi im prześladowaniami i męczeństwem.
Trzeba pamiętać, że Eucharystię celebrowano wtedy tylko w niedziele, natomiast w dni powszednie wierni sami posilali się Ciałem Pańskim zanim przyjęli inny posiłek. O praktyce takiej dowiadujemy się z argumentacji Tertuliana (początek III w.), który pragnie zniechęcić współwyznawców do zawierania małżeństw z niewiernymi: „Twój mąż nie będzie wiedział, czym jest to, co potajemnie spożywasz przed wszelkim innym pokarmem. A jeśli zauważy, że jest to Chleb, będzie sądził, że jest to chleb zwyczajny. Czy ten kto nie wie, o co tu chodzi, bez niechęci i podejrzeń przyjmie cierpliwie twoją informację, że jest to lekarstwo, a nie żaden chleb"[2]. Wierni zabierali również Eucharystię do swoich domów w dni postne, aby mogli ją spożyć wieczorem przed posiłkiem[3]. Najdłużej praktyka taka zachowała się u chrześcijan w Egipcie, zwłaszcza u pustelników, którzy udawali się do kościołów w niedziele i zabierali Eucharystię do swoich pustelni. Powszechnym zwyczajem było również zabieranie jej na czas dłuższej podróży. Jeszcze w VI w. bp Dorotheus z Tesalonik w czasie prześladowań ze strony monofizytów zezwala wiernym zabierać pełne kosze Eucharystii, gdyż uczestnictwo w celebracji eucharystycznej było niemożliwe: canistra plena... ne imminente, sicut dicebant, persecutione communicare non possent[4]. Św. Ambroży w IV w. wspomina wydarzenie, jakie przytrafiło się jego bratu, który otrzymał od jednego z pasażerów tonącego okrętu część Komunii św.[5] Stopniowo jednak zaczęto ograniczać swobodne zabieranie Eucharystii do domów, a nawet spotykamy wyraźne zakazy takich praktyk, albo zezwalano jedynie na zabieranie małych okruszyn[6].
O wiele dłużej, bo do IX w. zachowała się prawie powszechna praktyka przyjmowania Komunii św. na rękę, co potwierdza wiele świadectw. Najbardziej znane jest świadectwo św. Cyryla, biskupa Jerozolimy (+ ok. 387), z jego znanych powszechnie Katechez chrzcielnych
i mistagogicznych[7].
W katechezach mistagogicznych o Eucharystii ważne są dla nas wskazania natury porządkowej, zwłaszcza opis przyjmowania najpierw Ciała Pańskiego na rękę, a następnie picia
z kielicha Krwi Pańskiej: „Podchodząc, nie wyciągaj płasko ręki i nie rozłączaj palców. Podstaw dłoń lewą lub prawą niby tron, gdyż masz przyjąć Króla. Do wklęsłej ręki przyjmij Ciało Chrystusa i powiedz: «Amen». Uświęć też ostrożnie oczy swoje przez zetknięcie ich ze świętym Ciałem, bacząc, byś zeń nic nie uronił. To bowiem, co by spadło na ziemię, byłoby stratą jakby części twych członków. Bo czyż nie niósłbyś złotych ziarenek z największą uwagą, by ci żadne nie zginęło i byś nie poniósł szkody? Tym bardziej zatem winieneś uważać, żebyś nawet okruszyny nie zgubił z tego, co jest o wiele droższe od złota i innych szlachetnych kamieni"[8].
To pouczenie w sposób głęboko teologiczny, a zarazem obrazowy, nawołuje do głębokiego szacunku wobec Ciała Chrystusowego. Wskazuje również na powszechną wówczas praktykę przyjmowania Komunii św. na stojąco i bezpośrednio na rękę. Argumentacja Cyryla Jerozolimskiego może być w pełni wykorzystywana również w dzisiejszej katechezie[9].
Kolejny fragment piątej katechezy mówi o powszechnej praktyce przyjmowania Krwi Pańskiej przez picie z jednego kielicha, również na stojąco: „A kiedy już spożyłeś Ciało Chrystusowe, przystąp do kielicha Krwi. Nie wyciągaj tu rąk, lecz skłoń się ze czcią, mówiąc w hołdzie: «Amen». Uświęć się przez to przyjęcie Krwi Chrystusowej. Kiedy twe wargi są jeszcze wilgotne, dotknij ich rękami
i uświęć nimi oczy, czoło i inne zmysły. Następnie zatrzymaj się na modlitwie, dziękując Bogu za to, że tak wielkimi zaszczycił cię tajemnicami"[10].
Również to pouczenie pobudzało nowo ochrzczonych do wielkiego szacunku wobec drugiej postaci eucharystycznej. Przy dzisiejszej dyskusji, jak zachować się i jaki gest uszanowania wykonać, przystępując w rzędzie na stojąco do Komunii św., warto zwrócić uwagę na zalecenie: „skłoń się ze czcią mówiąc w hołdzie: «Amen»". A więc bardziej wskazany i łatwiejszy do wykonania (zwłaszcza dla ludzi starszych) byłby gest ukłonu niż stosowany często gest przyklęknięcia na jedno kolano (tym bardziej, iż przystępujący klękają nie bezpośrednio przed rozdawającym szafarzem, ale przed plecami przyjmującego Komunię). Instrukcja Episkopatu zostawia swobodę wyboru jednego z dwu podanych wyżej gestów szacunku.
O praktyce przyjmowania Komunii św. na stojąco i na rękę dowiadujemy się z korespondencji biskupa Aleksandrii Dionizego z papieżem Syskstusem II (+ 258), który piszącym o pewnym chrześcijaninie, którego chrzest był wątpliwy: „Powiedziałem natomiast, że wystarczy mu wieloletnia łączność z Kościołem. Ponieważ słuchał on słów eucharystycznych i razem
z wszystkimi odpowiadał: Amen, i stał przy stole, i wyciągał ręce na przyjęcie Świętego Pokarmu,
i brał go, i miał przez długi czas udział w Ciele i Krwi Pana naszego, nie miałbym odwagi obdarzać go nowym odrodzeniem. Kazałem mu być dobrej myśli i z silną wiarą a dobrą nadziej ą zbliżać się do przyjmowania rzeczy świętych"[11]. Z szacunkiem o przyjmowaniu Komunii na rękę mówi również św. Jan Damasceński (VIII w.): „Zbliżamy się z gorącym pragnieniem i mając dłonie ułożone na sobie w kształt krzyża, bierzemy na nie Ciało Ukrzyżowanego, a zwracając ku Niemu oczy, usta i czoło, przyjmujemy ten Węgiel, aby ogień naszej tęsknoty połączony z jego żarem spalił nasze grzechy, oświecił serca, a uczestnictwo w Bożym płomieniu rozpłomieniło nas i przebóstwiło"[12].
3. Przyczyny zanikania Komunii na rękę
3.1. Nowe warunki
Po ustaniu prześladowań i zrównaniu chrześcijaństwa z pogańskimi kultami Kościół znalazł się
w nowych warunkach. Z jednej strony rozwija się liturgiczne bogactwo obrzędowe we wspaniałych budowlach bazylikowych, a z drugiej strony maleje zrozumienie liturgii. Do wspólnoty kościelnej wchodzą powierzchownie nawrócone narody (ludy frankońskie i germańskie), co wpływa na obniżenie poziomu życia religijnego i moralnego wiernych, coraz mniej zrozumiały staje się język liturgii. Zaczęto stawiać coraz ostrzejsze warunki co do przyjmowania Komunii św. i zabieranie jej chorym do domów prywatnych. Dotyczyło to nie tylko radykalnego zmniejszania się częstotliwości przyjmowania Komunii (od VI w. synody nakazuj ą j ej przyjmowanie przynajmniej trzy razy w roku), ale także sposobu samego przyjmowania[13].
3.2. Spory chrystologiczne
Teologiczne spory chrystologiczne IV wieku, zwłaszcza arianizm, dokonują powolnej zmiany mentalności wiernych. W tekstach modlitewnych obserwuje się zasadniczą zmianę.
W dotychczasowym obrazie Chrystusa, jako kapłana i pośrednika oraz drogi do Ojca, podkreśla się bardziej boską naturę. Nastąpiło pewnego rodzaju „odczłowieczenie" Boga-Człowieka, Chrystus stał się bezpośrednim przedmiotem kultu. Miało to również wpływ na udział w celebracji eucharystycznej, zwłaszcza w Komunii św. To przesunięcie akcentu na stronę bóstwa Chrystusa stało się jeszcze bardziej brzemienne w skutki w następnych wiekach[14].
Do bardziej jednostronnego pojmowania Eucharystii przyczyniły się reakcje na herezje odrzucające rzeczywistą obecność Chrystusa pod postaciami chleba i wina (herezje Berengariusza
z Tours [+ 1088]). Na przełomie XI i XII w. reakcja na te błędy ze strony katolickiej była powodem koncentracji wiernych podczas Mszy św. na chwili przeistoczenia i na adoracji obecnego pod postaciami chleba i wina Chrystusa. Około 1200 r. wprowadzono podniesienie Hostii (od 1000 r. kapłan zaczął odprawiać tyłem do wiernych). Powstaje pobożność „oglądania Hostii", przedłuża się moment podniesienia, dzwoni się, aby wierni mogli wejść do kościoła i „obejrzeć" - adorować Hostię. Punktem kulminacyjnym całego dnia było „oglądanie" Hostii, a nie jej przyjmowanie. Następstwem tej pobożności było wprowadzenie wystawienia Najświętszego Sakramentu w czasie Mszy św. oraz coraz liczniejsze procesje eucharystyczne. Te coraz bogatsze formy kultu Eucharystii nie wpłynęły jednak dodatnio na częstotliwość przyjmowania Komunii przez wiernych. Powszechnie zadawalano się (od XII w.) tzw. komunią duchową. Celebracja Eucharystii jako pamiątki, ofiary i uczty schodzi na dalszy plan, natomiast dla wiernych Msza św. staje się nabożeństwem przygotowującym do Komunii św. (najczęściej duchowej). Komunia zostaje wyrwana z kontekstu celebracji eucharystycznej (podobnie jak kazanie), przyjmowano ją zwykle przed lub po Mszy św.[15]
W klimacie pobożności eucharystycznej, polegającej przede wszystkim na adoracji (oglądaniu), trudno się dziwić zanikaniu wcześniejszych form i sposobów przyjmowania Komunii św. na rękę. Proces ten był powolny, stopniowo wprowadzano Komunię do ust i przyjmowanie jej na klęcząco. Można powiedzieć, że oba sposoby w ciągu dwóch tysięcy lat dziejów Kościoła były stosowane po równo w połowie - przez pierwsze tysiąc lat na rękę, a w drugim tysiącleciu do ust. W trzecim tysiącleciu będą stosowane oba sposoby.
4. Teologiczne racje za Komunią na rękę
4.1. Godność i świętość całego człowieka ochrzczonego
Opory przeciw Komunii na rękę często biorą się z przekonania, że język jest bardziej „godny" niż ręka. Tymczasem są to sprawy drugorzędne. Godny albo niegodny jest cały człowiek. W Komunii chodzi o zjednoczenie osobowe człowieka z Chrystusem, dlatego najważniejsze jest duchowe przygotowanie, zwłaszcza głęboka wiara i miłość do Chrystusa oraz drugiego człowieka, oraz stan łaski uświęcającej. Nasza godność wypływa z przyjętego sakramentu chrztu. To w tym sakramencie nastąpiło odrodzenie z wody i Ducha Świętego (J 3,3-5) i zapoczątkowany proces naszego przebóstwiania, stawania się synami Bożymi. Dlatego naszym udziałem Jest godność
i wolność synów Bożych, w których sercach Duch Święty mieszka jak w świątyni" (KK 9). W tej godności wszyscy jesteśmy równi: „Z racji odrodzenia w Chrystusie (przez chrzest) wszyscy wierni są równi co do godności i działania, na skutek czego każdy, zgodnie z własną pozycją i zadaniem, współpracuje w budowaniu Ciała Chrystusa" (KPK kan. 208; por. KK 32). Św. Paweł natomiast
o ciele ludzkim mówi: „Ciało (...) jest (...) dla Pana, a Pan dla ciała. Bóg zaś i Pana wskrzesił, i nas również swą mocą wskrzesi z martwych. Czyż nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusa? (...) Nie należycie do samych siebie (...). Chwalcie więc Boga w waszym ciele" (l Kor 6,13-15.19-20).
Opory i wątpliwości oraz bojaźń przed przyjmowaniem Ciała Pańskiego na rękę mieli również niektórzy wierni w starożytności chrześcijańskiej. Takim skrupulatom, którzy zaczęli posługiwać się złotym talerzem zamiast dłonią, teologiczną argumentację przedstawił pod koniec VII w. synod
w Konstantynopolu, powołując się na powyższy cytat z św. Pawła: „Człowieka stworzonego na obraz Boży, święty Apostoł nazywa wzniosie ciałem Chrystusa i świątynią. Wyniesiony ponad wszelkie widzialne stworzenie, dzięki zbawczej męce Chrystusa, człowiek został powołany do niebieskiej chwały, a przyjmując Ciało i Krew Chrystusa, nieustannie przemienia się na życie, jego zaś ciało
i dusza uświęca się przez przyjmowanie Bożej łaski. Zatem, kto pragnie przyjąć podczas liturgii przeczyste Ciało i zjednoczyć się z Nim przez Komunię, niech złoży ręce na podobieństwo krzyża i tak przystępuje, przyjmując udział w łasce"[16].
O godności człowieka jednoznacznie naucza również Sobór Watykański II: „Szczególny charakter godności ludzkiej polega na powołaniu człowieka do łączności z Bogiem. Człowiek jest zaproszony do rozmowy z Bogiem już od chwili narodzin: istnieje on bowiem tylko dlatego, że stworzony przez Boga z miłości jest zawsze z miłości zachowywany, i nie żyje w pełnej zgodności z prawdą, jeżeli w sposób wolny nie uzna tej miłości i nie odda się Stworzycielowi" (KDK 19; por. KKK 27). Również ciało ludzkie jest godne szacunku: „Człowiekowi nie wolno gardzić życiem cielesnym, lecz przeciwnie - właśnie swoje ciało, jako stworzone przez Boga
i przeznaczone do wskrzeszenia w dniu ostatnim, powinien uważać za dobre i godne szacunku" (KDK 14).
4.2. Kontekst Ostatniej Wieczerzy - uczty paschalnej i zanik integralnego rozumienia Eucharystii
Dla wielu dzisiejszych dyskutantów umyka z pola widzenia to, co istotne w misterium Eucharystii. Cała uwaga skupia się na sposobie przyjmowania Komunii św. Tymczasem Komunii św. nie można wyrywać z kontekstu całej celebracji eucharystycznej, gdyż jest on j ej integralną częścią, punktem, do którego zmierzają kolejne etapy Mszy św. Tak chciał Chrystus i tak czynimy to z Jego nakazu. To On połączył Eucharystię z ucztą paschalną i ze swoją paschą - śmiercią
i zmartwychwstaniem. Nie jest to przypadkowa zbieżność, ale starotestamentalna Pascha wypełniła się w Chrystusie. Pierwsze przymierze zawarte na Synaju i przypieczętowane krwią zwierząt, Chrystus wypełnia i zastępuje nowym przymierzem: „Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana" (Łk 22,20); „Bierzcie i jedzcie"; „Bierzcie i pijcie"; „To czyńcie na moją pamiątkę" (Mt 26,26-28; Mk 14,22-24; Łk 22,19-20; l Kor 11,23-25).
Biblijna i patrystyczna koncepcja typologiczna Eucharystii (celebracja tego, co czynił Chrystus w Wieczerniku i co Duch Święty uobecnia w zgromadzeniu eucharystycznym) została w ciągu wieków, zwłaszcza w średniowiecznej teologii systematycznej, zastąpiona racjonalną refleksją różnych szkół teologicznych. Celebracja - sprawowanie Eucharystii schodzi na plan dalszy, a na czoło wysuwają się kwestie natury doktrynalnej i praktycznej, jak np. problematyka realnej obecności Chrystusa pod postaciami chleba i wina, przy równoczesnym pominięciu innych (równie realnych) obecności Chrystusa w słowie Bożym i w innych znakach. Za pomocą pojęć filozoficznych tłumaczy się istotę przemiany postaci eucharystycznych (transsubstancjacja), tworzy się różne teorie, wyjaśniające ofiarniczy charakter Eucharystii. Sporo miejsca poświęca się określeniu materii i formy w poszczególnych sakramentach. W powszechnym rozumieniu pod pojęciem Eucharystii rozumie się święte postacie Ciała i Krwi Chrystusa (reizacja sakramentu Ciała i Krwi Pańskiej), a nie liturgiczną czynność zgromadzenia, które sprawuje i spożywa Eucharystię. Maleje częstotliwość przyjmowania Komunii, ale wzrastaj ą różne formy kultu Ciała Pańskiego poza Mszą św., a druga postać - postać Krwi Pańskiej schodzi na dalszą pozycję. Dochodzi również do „wyrwania" Komunii św. z kontekstu sprawowanej liturgii Mszy św., gdyż prawie powszechną staje się praktyka komunikowania poza Mszą św. Za coś drugorzędnego i nieistotnego zaczyna uchodzić liturgia słowa, a samo słowo Boże przestaje być pokarmem życia[17].
Pod koniec starożytności chrześcijańskiej (od VII w.) obserwujemy coraz bardziej zanik integralnego rozumienia misterium Eucharystii, co w konsekwencji powoduje obniżanie częstotliwości jej przyjmowania. Pod wpływem różnych uwarunkowań historycznych (spory teologiczne i brak należytej formacji) w nauczaniu i w praktyce pobożnościowej przyjmuje się cząstkowe wizje Eucharystii, w wyniku czego w wiekach średnich istnieją bogate formy adora-cyjne, jednak zanika czynny udział w celebracji Eucharystii i w jej spożywaniu. Wzorcem celebracji przestaje być Ostatnia Wieczerza (przyjmują się „ciche" Msze, odprawiane często bez wiernych, bez rozdzielania Komunii). Istnieje lęk przed przyjmowaniem Komunii, przyjmuje się ją prawie wyłącznie do ust i na klęcząco.
5. Dlaczego powrót do tradycyjnego przyjmowania na rękę?
Wierni pierwszego tysiąclecia dotykali Ciała Pańskiego z głęboką wiarą w zbawcze działanie Boże, które obejmuje nie tylko ducha, ale całego człowieka, także zmysły, dlatego ze czcią całowano leżącą na ręce cząstkę konsekrowanego Chleba, dotykając go równocześnie oczami i czołem. Zawsze jednak upominano wiernych, aby nie sprofanowano Eucharystii przez zaniedbanie. Powszechnie znany jest przykład św. Tarsycjusza, który poniósł śmierć męczeńską, nie chcąc narazić na znieważenie niesionej przez siebie Eucharystii. Od X w. zanika świadomość eklezjalna Eucharystii oraz czynny i świadomy w niej udział. Liturgia stała się wyłączną domeną duchowieństwa. Nawet Komunię św. przyjmował kapłan w imieniu uczestników liturgii. Tylko duchowni mieli dostęp do rzeczy świętych (świecki nie mógł nawet dotykać naczyń liturgicznych).
Ruch liturgiczny, a zwłaszcza soborowa odnowa i reforma liturgiczna, pogłębiły świadomość kapłańskiego charakteru całego Ludu Bożego, który na mocy chrztu ma prawo i obowiązek czynnego udziału w liturgii (KL 14). Przypomniano i wprowadzono w życie zasadę podziału funkcji
w zgromadzeniu liturgicznym, powierzając znaczną ich część ludziom świeckim (KL 29), bo liturgię celebruje nie tylko kapłan, ale cały Lud Boży (zgromadzenie jest podmiotem liturgii). Ta pogłębiająca się nowa świadomość eklezjalna i liturgiczna (większa dojrzałość chrześcijańska) stanęła u podstaw powrotu niektórych zapomnianych praktyk i odrzucenia niepoprawnych teologicznie naleciałości. Pewne rozwiązania i zwyczaje starożytności chrześcijańskiej stały się bardziej zgodne i bliskie pogłębionej świadomości teologicznej Ludu Bożego.
Na stawiane dziś pytania: Jak przyjmować Komunię świętą? Klęcząc czy stojąc? Na rękę czy do ust?, warto przytoczyć słowa kard. Josepha Ratzingera, wybitnego teologa i prefekta Kongregacji Nauki Wiary: „Naprzód trzeba powiedzieć, że obydwa sposoby są dopuszczalne. Może ktoś zapytać: czy tolerancja jest tu na miejscu? Otóż wiemy, że aż do IX wieku Komunię św. przyjmowano na stojąco, do ręki, co nie znaczy, że tak miało pozostać na wieki. Albowiem piękno
i wielkość Kościoła polega na tym, że rośnie, dojrzewa i Tajemnicę pojmuje coraz to głębiej. W tym sensie nowe formy powstające po IX wieku mają jako wyraz czci dla Najświętszego Sakramentu swoje pełne uzasadnienie. Z drugiej strony musimy jednak powiedzieć, że jest rzeczą niemożliwą, aby Kościół do IX wieku, więc przez 900 lat przyjmował Eucharystię niegodnie. Czytając teksty Ojców Kościoła, widzimy, z jaką czcią i gorącością ducha przyjmowano Komunię. (...) Wyciągnięta
i otwarta ręka staje się znakiem postawy człowieka wobec Chrystusa: człowiek rozwiera przed Nim szeroko swe serce. Zważywszy to wszystko, dochodzimy do przekonania, że jest rzeczą fałszywą spierać się o tę lub ową formę. Nie powinniśmy zapominać, że nie tylko nasze ręce są nieczyste, lecz także nasz język, nasze serce; że językiem grzeszymy często więcej niż rękoma. Największym ryzykiem podjętym przez Boga i równocześnie wyrazem Jego miłosiernej miłości jest to, że nie tylko ręce i język, lecz także i nasze serce może Go dotykać"[18].
6. Uregulowania prawne
Kościół na przestrzeni wieków zawsze miał prawo dokonywania adaptacji liturgicznych
i określania dyscypliny sakramentalnej. Wskazują na to dzieje liturgii, zwłaszcza liturgii sakramentów. Niektóre obrzędy sakramentalne ulegały większym, inne mniejszym zmianom[19].
O współczesnych możliwościach adaptacyjnych Konferencji Episkopatu mówi specjalny rozdział Ogólnego wprowadzenia do Mszału rzymskiego (wyd. III, rozdz. IX, n. 386-399), w którym jest również mowa o zezwoleniu na udzielanie Komunii św. na rękę: „Przystępujący do Komunii świętej odpowiada: Amen i przyjmuje Najświętszy Sakrament do ust lub, jeśli jest to dozwolone, na dłoń, według swego uznania. Przystępujący do Komunii spożywa całą świętą Hostię tuż po jej przyjęciu" (n. 161).
Możliwość udzielania Komunii na rękę w Polsce wprowadził II Synod Plenarny z 1999 r., zatwierdzony przez Stolicę Apostolską w 2001 r.: „Synod Plenarny potwierdza i wyraża szacunek dla zwyczaju przyjmowania Komunii św. do ust w postawie zarówno klęczącej, jak i stojącej, nie wykluczając jednak innych form przyjmowania Komunii św., z zachowaniem najwyższej czci dla Eucharystii"[20]. Stanowisko to Konferencja Episkopatu potwierdziła na swoim posiedzeniu plenarnym w dniach 8-9 marca 2005 r.
Jasne stanowisko dla diecezji opolskiej zajął również I Synod Diecezjalny, który w statucie 86 stwierdza: „W diecezji opolskiej można udzielać Komunii św. na rękę. W takim przypadku trzeba jednak ze szczególną troską czuwać, aby natychmiast na oczach szafarza przyjmujący włożył Ciało Pańskie do ust, i aby nikt nie odchodził, niosąc w ręku postacie eucharystyczne. Jeżeli mogłoby zachodzić niebezpieczeństwo profanacji, nie należy udzielać wiernym Komunii świętej na rękę" (por. OWMR 161; Redemptionis sacramentum, 80-96). Postanowienia synodalne zaczną obowiązywać od 28 czerwca 2005 r. Do tego czasu duszpasterze winni w sposób zadawalający pouczyć wiernych o znaczeniu i sposobie przyjmowania Komunii św. na rękę.
W aktualnej dyskusji o Komunii na rękę dziwi fakt, iż katolicy wyrażają bardziej lub mniej jawne nieposłuszeństwo prawowitej władzy kościelnej. Świadczy to nie najlepiej o świadomości eklezjalnej i obowiązku budowania i pogłębiania jedności wspólnoty kościelnej.
7. Wnioski końcowe
1. Istnieje możliwość przyjmowania Komunii św. na rękę, a nie obowiązek. Każdy wierny sam będzie decydował o wyborze sposobu przyjęcia Ciała Pańskiego.
2. Przyjmowanie Komunii do ust nie jest ani lepszym, ani gorszym sposobem. Najważniejsze jest duchowe przygotowanie do przyjęcia tego sakramentu.
3. Komunia na rękę nie jest czymś nowym w Kościele, ma swoją blisko tysiącletnia tradycję.
4. Wprowadzenie nowej praktyki komunijnej wymaga odpowiedniego przygotowania duchowieństwa i wiernych.
5. Do Komunii na rękę wymagane są odpowiednie komunikanty, nie mogą to być hostie zbyt cienkie i kruszące się.

[1] P. browe, Die Kommunion in der gallikanischen Kirche der Merovinger- und Karolingerzeit,ThQ1921,s. 21-25.
[2] tertulian, Ad uxorem II, 5, zob. J.A. jungmann, Missarum Sollemnia. Eine genetische Erkldrung der rómischen Messe, t. II, Wien-Freiburg-Basel 1962, s. 447.
[3] hipolit rzymski, Tradycja Apostolska, 58 f.
[4] J.A. jungmann, dz. cyt., t. II, s. 448.
[5] M. LlSAK, Komunia na rękę (dossier), e.kai.pl (13.02.2005).
[6] 1 Synod w Toledo (400 r.), kań. 14; opat Schenuta z Atrypii (f ok. 451) pozwala na zabieranie jedynie cząstek Eucharystii wielkości ziarnka gorczycy, J.A. jungmann, dz. cyt., s. 448, przyp. 6.
[7] Św. cyryl jerozolimski, Katechezy przedchrzcielne i mistagogiczne, tł. W. Kania, (Biblioteka Ojców Kościoła 14), Kraków 2000
[8] Katecheza V,21.
[9] H. J. sobeczko, Rola i miejsce mistagogii w Kościele pierwotnym, w: A. żądło (red.), Mistagogia
a duchowość,
(Studia i materiały Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach 22), Katowice 2004, s. 30-45.
[10] Tamże, s. 22.
[11] Cyt. za: M. lisak, Komunia na rękę, s. 1.
[12] Tamże, s. 2
[13] 13 W. schenk, Udział ludu w ofierze Mszy świętej, w: F. blachnicki i in. (red.) Wprowadzenie do liturgii, Poznań 1967, s. 211-218.
[14] 14 J.A. jungmann, Die Stellung Christi im liturgischen Gebet, Minister 1925; TENŻE, Die Abwehr des germanischen Arianismus und der Umbruch der religiösen Kultur imfruhes Mittelalter, ZKTh 69 (1947), s. 36-99.
[15] W. schenk, art. cyt., s. 219-225; P. browe, Die Kommunionandacht im Altertum und Mittelalter, JLW 13 (1933),
s. 60-64.
[16] Cyt. za M. LlSAK, Komunia na rękę, s. 2.
[17] H. J. SOBECZKO, Przesłanie posoborowych Modlitw Eucharystycznych na przełomie tysiąclecia, „Studia Theologica Varsaviensia UKSW" 38 (2000), nr 2, s. 11-32.
[18] J. ratzinger, Służyć Prawdzie. Myśli na każdy dzień, tł. A. Warkotsch, Wrocław 1986, s. 185.
[19] Największym zmianom ulegała celebracja Eucharystii, i to w różnych obrządkach, a następnie obrzędy sakramentu pokuty, zob. W. schenk, Liturgia sakramentów świętych, cz. l, Lublin 1962, s. 90-123; cz. 2, Lublin 1964, s. 5-55.
[20] II Polski Synod Plenarny (1991-1999), Poznań 2001, s. 206.
BN

Teologiczne racje za Komunią na rękę

Teologiczne racje za Komunią na rękę
1) Godność i świętość całego człowieka ochrzczonego

Opory przeciw Komunii na rękę często biorą się z przekonania, że język jest bardziej "godny" niż ręka. Tymczasem są to sprawy drugorzędne. Godny albo niegodny jest cały człowiek. W Komunii chodzi o zjednoczenie osobowe człowieka z Chrystusem, dlatego najważniejsze jest duchowe przygotowanie, zwłaszcza …
More
Teologiczne racje za Komunią na rękę
1) Godność i świętość całego człowieka ochrzczonego

Opory przeciw Komunii na rękę często biorą się z przekonania, że język jest bardziej "godny" niż ręka. Tymczasem są to sprawy drugorzędne. Godny albo niegodny jest cały człowiek. W Komunii chodzi o zjednoczenie osobowe człowieka z Chrystusem, dlatego najważniejsze jest duchowe przygotowanie, zwłaszcza głęboka wiara i miłość do Chrystusa oraz drugiego człowieka, a także stan łaski uświęcającej. Nasza godność wypływa z przyjętego sakramentu chrztu. To w tym sakramencie nastąpiło odrodzenie z wody i Ducha Świętego (por. J 3,3-5) i zapoczątkowany proces naszego przebóstwiania, stawania się synami Bożymi. Dlatego naszym udziałem "jest godność i wolność synów Bożych, w których sercach Duch Święty mieszka jak w świątyni" (KK 9). W tej godności wszyscy jesteśmy równi: "Z racji odrodzenia w Chrystusie (przez chrzest) wszyscy wierni są równi co do godności i działania, na skutek czego każdy, zgodnie z własną pozycją i zadaniem, współpracuje w budowaniu Ciała Chrystusa" (KPK kan. 208; por. KK 32). Św. Paweł natomiast o ciele ludzkim mówi: "Ciało (...) jest (...) dla Pana, a Pan dla ciała. Bóg zaś i Pana wskrzesił, i nas również swą mocą wskrzesi z martwych. Czyż nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusa? (...) Nie należycie do samych siebie (...). Chwalcie więc Boga w waszym ciele" (1 Kor 6,13-15.19-20).

Opory i wątpliwości oraz bojaźń przed przyjmowaniem Ciała Pańskiego na rękę mieli również niektórzy wierni w starożytności chrześcijańskiej. Takim skrupulatom, którzy zaczęli posługiwać się złotym talerzem zamiast dłonią, teologiczną argumentację przedstawił pod koniec VII w. synod w Konstantynopolu, powołując się na powyższy cytat ze św. Pawła: "Człowieka stworzonego na obraz Boży święty Apostoł nazywa wzniośle ciałem Chrystusa i świątynią. Wyniesiony ponad wszelkie widzialne stworzenie, dzięki zbawczej męce Chrystusa, człowiek został powołany do niebieskiej chwały, a przyjmując Ciało i Krew Chrystusa, nieustannie przemienia się na życie, jego zaś ciało i dusza uświęca się przez przyjmowanie Bożej łaski. Zatem, kto pragnie przyjąć podczas liturgii przeczyste Ciało i zjednoczyć się z Nim przez Komunię, niech złoży ręce na podobieństwo krzyża i tak przystępuje, przyjmując udział w łasce"

O godności człowieka jednoznacznie naucza również Sobór Watykański II: "Szczególny charakter godności ludzkiej polega na powołaniu człowieka do łączności z Bogiem. Człowiek jest zaproszony do rozmowy z Bogiem już od chwili narodzin: istnieje on bowiem tylko dlatego, że stworzony przez Boga z miłości jest zawsze z miłości zachowywany, i nie żyje w pełnej zgodności z prawdą, jeżeli w sposób wolny nie uzna tej miłości i nie odda się Stworzycielowi" (KDK 19; por. KKK 27). Również ciało ludzkie jest godne szacunku: "Człowiekowi nie wolno gardzić życiem cielesnym, lecz przeciwnie - właśnie swoje ciało, jako stworzone przez Boga i przeznaczone do wskrzeszenia w dniu ostatnim, powinien uważać za dobre i godne szacunku" (KDK 14).

2) Kontekst Ostatniej Wieczerzy - uczty paschalnej i zanik integralnego rozumienia Eucharystii

Dla wielu dzisiejszych dyskutantów umyka z pola widzenia to, co istotne w misterium Eucharystii. Cała uwaga skupia się na sposobie przyjmowania Komunii św. Tymczasem Komunii św. nie można wyrywać z kontekstu całej celebracji eucharystycznej, gdyż jest on jej integralną częścią, punktem, do którego zmierzają kolejne etapy Mszy św. Tak chciał Chrystus i tak czynimy to z Jego nakazu. To On połączył Eucharystię z ucztą paschalną i ze swoją paschą - śmiercią i zmartwychwstaniem. Nie jest to przypadkowa zbieżność, ale starotestamentalna Pascha wypełniła się w Chrystusie. Pierwsze przymierze zawarte na Synaju i przypieczętowane krwią zwierząt, Chrystus wypełnia i zastępuje nowym przymierzem: "Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana" (Łk 22,20); "Bierzcie i jedzcie"; "Bierzcie i pijcie"; "To czyńcie na moją pamiątkę" (Mt 26,26-28; Mk 14,22-24; Łk 22,19-20; 1 Kor 11,23-25).

Biblijna i patrystyczna koncepcja typologiczna Eucharystii (celebracja tego, co czynił Chrystus w Wieczerniku i co Duch Święty uobecnia w zgromadzeniu eucharystycznym) została w ciągu wieków, zwłaszcza w średniowiecznej teologii systematycznej, zastąpiona racjonalną refleksją różnych szkół teologicznych. Celebracja - sprawowanie Eucharystii schodzi na plan dalszy, a na czoło wysuwają się kwestie natury doktrynalnej i praktycznej, jak np. problematyka realnej obecności Chrystusa pod postaciami chleba i wina, przy równoczesnym pominięciu innych (równie realnych) obecności Chrystusa w słowie Bożym i w innych znakach. Za pomocą pojęć filozoficznych tłumaczy się istotę przemiany postaci eucharystycznych (transsubstancjacja), tworzy się różne teorie, wyjaśniające ofiarniczy charakter Eucharystii. Sporo miejsca poświęca się określeniu materii i formy w poszczególnych sakramentach. W powszechnym rozumieniu pod pojęciem Eucharystii rozumie się święte postacie Ciała i Krwi Chrystusa (reizacja sakramentu Ciała i Krwi Pańskiej), a nie liturgiczną czynność zgromadzenia, które sprawuje i spożywa Eucharystię. Maleje częstotliwość przyjmowania Komunii, ale wzrastają różne formy kultu Ciała Pańskiego poza Mszą św., a druga postać - postać Krwi Pańskiej schodzi na dalszą pozycję. Dochodzi również do "wyrwania" Komunii św. z kontekstu sprawowanej liturgii Mszy św., gdyż prawie powszechną staje się praktyka komunikowania poza Mszą św. Za coś drugorzędnego i nieistotnego zaczyna uchodzić liturgia słowa, a samo słowo Boże przestaje być pokarmem życia.

Pod koniec starożytności chrześcijańskiej (od VII w.) obserwujemy coraz bardziej zanik integralnego rozumienia misterium Eucharystii, co w konsekwencji powoduje obniżanie częstotliwości jej przyjmowania. Pod wpływem różnych uwarunkowań historycznych (spory teologiczne i brak należytej formacji) w nauczaniu i w praktyce pobożnościowej przyjmuje się cząstkowe wizje Eucharystii, w wyniku czego w wiekach średnich istnieją bogate formy adoracyjne, jednak zanika czynny udział w celebracji Eucharystii i w jej spożywaniu. Wzorcem celebracji przestaje być Ostatnia Wieczerza (przyjmują się "ciche" Msze, odprawiane często bez wiernych, bez rozdzielania Komunii). Istnieje lęk przed przyjmowaniem Komunii, przyjmuje się ją prawie wyłącznie do ust i na klęcząco.

3. Dlaczego powrót do tradycyjnego przyjmowania na rękę?

Wierni pierwszego tysiąclecia dotykali Ciała Pańskiego z głęboką wiarą

w zbawcze działanie Boże, które obejmuje nie tylko ducha, ale całego człowieka, także zmysły, dlatego ze czcią całowano leżącą na ręce cząstkę konsekrowanego Chleba, dotykając go równocześnie oczami i czołem. Zawsze jednak upominano wiernych, aby nie sprofanowano Eucharystii przez zaniedbanie. Powszechnie znany jest przykład św. Tarsycjusza, który poniósł śmierć męczeńską, nie chcąc narazić na znieważenie niesionej przez siebie Eucharystii. Od X w. zanika świadomość eklezjalna Eucharystii oraz czynny i świadomy w niej udział. Liturgia stała się wyłączną domeną duchowieństwa. Nawet Komunię św. przyjmował kapłan w imieniu uczestników liturgii. Tylko duchowni mieli dostęp do rzeczy świętych (świecki nie mógł nawet dotykać naczyń liturgicznych).

Ruch liturgiczny, a zwłaszcza soborowa odnowa i reforma liturgiczna, pogłębiły świadomość kapłańskiego charakteru całego Ludu Bożego, który na mocy chrztu ma prawo i obowiązek czynnego udziału w liturgii (por. KL 14). Przypomniano i wprowadzono w życie zasadę podziału funkcji w zgromadzeniu liturgicznym, powierzając znaczną ich część ludziom świeckim (por. KL 29), bo liturgię celebruje nie tylko kapłan, ale cały Lud Boży (zgromadzenie jest podmiotem liturgii). Ta pogłębiająca się nowa świadomość eklezjalna i liturgiczna (większa dojrzałość chrześcijańska) stanęła u podstaw powrotu niektórych zapomnianych praktyk i odrzucenia niepoprawnych teologicznie naleciałości. Pewne rozwiązania i zwyczaje starożytności chrześcijańskiej stały się bardziej zgodne i bliskie pogłębionej świadomości teologicznej ludu Bożego.

Na stawiane dziś pytania: Jak przyjmować Komunię świętą? Klęcząc czy stojąc? Na rękę czy do ust?, warto zacytować słowa kard. Josepha Ratzingera, wybitnego teologa i prefekta Kongregacji Nauki Wiary: "Naprzód trzeba powiedzieć, że obydwa sposoby są dopuszczalne. Może ktoś zapytać: czy tolerancja jest tu na miejscu? Otóż wiemy, że aż do IX wieku Komunię św. przyjmowano na stojąco, do ręki, co nie znaczy, że tak miało pozostać na wieki. Albowiem piękno i wielkość Kościoła polega na tym, że rośnie, dojrzewa i Tajemnicę pojmuje coraz to głębiej. W tym sensie nowe formy powstające po IX wieku mają jako wyraz czci dla Najświętszego Sakramentu swoje pełne uzasadnienie. Z drugiej strony musimy jednak powiedzieć, że jest rzeczą niemożliwą, aby Kościół do IX wieku, więc przez 900 lat przyjmował Eucharystię niegodnie. Czytając teksty Ojców Kościoła, widzimy, z jaką czcią i gorącością ducha przyjmowano Komunię. (...) Wyciągnięta i otwarta ręka staje się znakiem postawy człowieka wobec Chrystusa: człowiek rozwiera przed Nim szeroko swe serce. Zważywszy to wszystko, dochodzimy do przekonania, że jest rzeczą fałszywą spierać się o tę lub ową formę. Nie powinniśmy zapominać, że nie tylko nasze ręce są nieczyste, lecz także nasz język, nasze serce; że językiem grzeszymy często więcej niż rękoma. Największym ryzykiem podjętym przez Boga i równocześnie wyrazem Jego miłosiernej miłości jest to, że nie tylko ręce i język, lecz także i nasze serce może Go dotykać"
BN

Nie należy modlić się na kolanach w niedziele i w dniach Pięćdziesiątnicy-Święty Sobór …

Kanon XX Pierwszego Soboru w Nicei:

"Nie należy modlić się na kolanach w niedzielę i w dniach Pięćdziesiątnicy.

Ponieważ są tacy, którzy klęczą w niedzielę i w dni pięćdziesiątnicy,
święty sobór postanowił, że modlitwa do Pana ma być zanoszona w postawie
stojącej, by wszędzie był przestrzegany jeden i ten sam porządek.
BN

Nie należy modlić się na kolanach w niedziele i w dniach Pięćdziesiątnicy-Święty Sobór …

:-)
Nie należy modlić się na kolanach w niedziele i w dniach Pięćdziesiątnicy-Święty Sobór Nicejski
BN

+ Godne przyjmowanie Komunii Świętej.

Komunia na ręke jest godna tak czynili apostołowie i cały koscioł chrzescijan do 8 wieku
1000 lat
BN

Pierwsi chrześcijanie do 8 wieku przyjmowali komunię na rękę tj prawie 1000 lat

Przyjmowanie Komunii Świętej na rękę było rozpowszechnioną praktyką w Kościele pierwszych ośmiu wieków. Istnieją świadectwa patrystyczne potwierdzające ten zwyczaj, wśród których najczęściej przywoływany jest fragment jednej z Katechez Mistagogicznych św. Cyryla Jerozolimskiego (IV w.): "Przystępując [do Komunii św.] nie podchodź z rozłożonymi dłońmi, ani z rozstawionymi palcami, ale ze swej …More
Przyjmowanie Komunii Świętej na rękę było rozpowszechnioną praktyką w Kościele pierwszych ośmiu wieków. Istnieją świadectwa patrystyczne potwierdzające ten zwyczaj, wśród których najczęściej przywoływany jest fragment jednej z Katechez Mistagogicznych św. Cyryla Jerozolimskiego (IV w.): "Przystępując [do Komunii św.] nie podchodź z rozłożonymi dłońmi, ani z rozstawionymi palcami, ale ze swej lewej dłoni uczyń jakby tron dla prawej, która ma przyjąć Króla. Na złożoną dłoń przyjmij Ciało Chrystusa i odpowiedz: Amen. Później, gdy z największą czcią uświęcisz swe oczy oglądaniem świętego Ciała, spożyj je, bacząc, byś nic nie utracił. A gdybyś dopuścił, by upadło cokolwiek, to traktuj to tak jakby uszkodzono twoje własne członki".
Jest wiele zapisów Ojców Kościoła, które pozwalają na stwierdzenie, że aż do VIII/IX w. składanie konsekrowanej Hostii na dłonie złożone na kształt krzyża - kobiety ponadto okrywały nieraz dłoń lnianą chustą - było normalnym i powszechnym sposobem przyjmowania Komunii Świętej z wielką czcią i pobożnością. W pierwszych wiekach chrześcijaństwa wolno było nawet zabierać Komunię Świętą z miejsca, gdzie sprawowano Eucharystię i to nie tylko po to, by zanieść ją chorym, lecz także, by w godzinie męczeństwa z wiarą móc przyjąć Wiatyk.
Ta powszechna praktyka została jednak zarzucona. Przyczyny tej zmiany są różne: względy czysto praktyczne - na skutek coraz powszechniejszego używania w liturgii mszalnej białego, przaśnego chleba, hostie stawały się coraz mniejsze i cieńsze - łatwiej było więc położyć konsekrowaną Hostię bezpośrednio na język, by nie narazić jej na upuszczenie; dopatrywanie się w geście Komunii Świętej przyjmowanej bezpośrednio do ust większego szacunku dla Świętych Postaci; obrona transcendencji Eucharystii przed doktrynami wywodzącymi się z arianizmu; wreszcie postępująca marginalizacja czynnego udziału świeckich w liturgii i stopniowe rezerwowanie obszaru sacrum wyłącznie dla osób wyświęconych. Na Wschodzie rozpowszechniło się udzielanie Komunii Świętej pod dwiema postaciami wprost do ust "przez zanurzenie".
Raczej nie należy tłumaczyć odejścia od praktyki przyjmowania Komunii Świętej na rękę sporadycznymi przypadkami profanacji Eucharystii - takie niebezpieczeństwo wciąż istniało, a źródła historyczne wskazują, że dochodziło do znieważenia Najświętszych Postaci także i po zmianie obowiązującej dyscypliny.
BN

Komunia na stojąco 3x Tak -Teologia

Przyjmowanie komunii świętej w postawie stojącej sugeruje wiernym metropolita Glasgow abp Mario Conti. W specjalnym liście do kapłanów hierarcha przypomniał, że wierni powinni postępować zgodnie z Instrukcją Ogólną do Mszału Rzymskiego i podchodzić do ołtarza procesyjnie, przyjmując komunię na stojąco.
BN

Komunia na stojąco 3x Tak -Teologia

Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, ze względów teologicznych, aby przyjmować Komunię świętą na stojąco, ponieważ o wiele ważniejsza jest wewnętrzna predyspozycja. Przyjmując Komunię świętą, czy to na stojąco, czy to na klęcząco, każdy chrześcijanin musi stać się "żywym tabernakulum" to znaczy świadczyć swoim życiem o prawdziwej miłości do każdego człowieka. Sposób przyjmowania Komunii świetej …More
Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, ze względów teologicznych, aby przyjmować Komunię świętą na stojąco, ponieważ o wiele ważniejsza jest wewnętrzna predyspozycja. Przyjmując Komunię świętą, czy to na stojąco, czy to na klęcząco, każdy chrześcijanin musi stać się "żywym tabernakulum" to znaczy świadczyć swoim życiem o prawdziwej miłości do każdego człowieka. Sposób przyjmowania Komunii świetej nie może więc być powodem do rodzenia się antagonizmów.

Kiedy Jezus Chrystus Eucharystyczny przychodzi do Ciebie, to konsekwencją przyjęcia jest miłość, dobroć i tolerancja! Dlatego też nie jest ważne, w jaki sposób przyjmujemy Komunię świętą, czy to w postawie klęczącej, czy też w stojącej, czy nawet, w przypadku chorych, leżącej, czy nawet na rękę. O wiele ważniejsze jest to, że będąc w stanie łaski uświęcającej pozwalamy, aby Chrystus wypełnił nas swoim istnieniem. Komunia święta nie może być traktowana tylko i wyłącznie jako nagroda dla ludzi świętych, wybitnych, godnych i bezgrzesznych (bo takich nie ma). Eucharystia dla każdego z nas jest przede wszystkim lekarstwem, zgodnie z tym, co powiedział Jezus Chrystus: "Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają" (Mt 9, 12). Eucharystia jest więc wielkim darem dla każdego z nas, z którego czerpać możemy potrzebne siły do tego, by stawać się prawdziwymi chrześcijanami. Życzę Ci więc nieustannego głodu Eucharystii, którego nie zamąci tak banalny problem przyjmowania zewnętrznej postawy (oczywiście zależnej od sytuacji).
BN

Procesyjna Komunia święta-Teologia

Procesyjna Komunia święta

Dlaczego do Komunii świętej mamy podchodzić procesyjnie?
Wynika to z obowiązujących przepisów liturgicznych, oraz z decyzji duszpasterza naszej diecezji - księdza biskupa Kazimierza Górnego. Mając również na uwadze względy praktyczne też jest to lepsze rozwiązanie, gdyż kapłan nie musi podchodzić do wiernych z Ciałem Pańskim, co ogranicza możliwość tego, że na ziemi …More
Procesyjna Komunia święta

Dlaczego do Komunii świętej mamy podchodzić procesyjnie?
Wynika to z obowiązujących przepisów liturgicznych, oraz z decyzji duszpasterza naszej diecezji - księdza biskupa Kazimierza Górnego. Mając również na uwadze względy praktyczne też jest to lepsze rozwiązanie, gdyż kapłan nie musi podchodzić do wiernych z Ciałem Pańskim, co ogranicza możliwość tego, że na ziemi znajdą się partykuły (okruszki Chleba - Ciała Pańskiego).
Ogólnie
Przystępowanie do Komunii świętej procesyjnie jest jednym z gestów liturgicznych i wypada, aby tej czynności towarzyszył odpowiedni śpiew (OWMR 44). Śpiew rozpoczyna się podczas spożywania Ciała i Krwi Pańskiej przez kapłana - ukazuje on radość serca i objawia "wspólnotowy" charakter procesji zdążającej na przyjęcie Eucharystii, wyraża również duchową łączność między wiernymi (OWMR 86).
Dlaczego wykonujemy przyklęknięcie przed przyjęciem Komunii?
Episkopat Polski we wskazaniach do OWMR poleca, aby do Komunii świętej przystępować w postawie klęczącej i stojącej. Jednak, gdy Ciało Pańskie przyjmuje się stojąc, wcześniej należy wykonać należy gest czci, którym jest przyklęknięcie (OWMR 160).
Symbolika
Ciało Pana jest pokarmem na drodze do życia wiecznego (wskazania EP do OWMR, punkt 38). Gest procesyjnego przystępowania do Stołu Pańskiego symbolizuje życiową podróż człowieka na spotkanie z Bogiem w Niebie. Idziemy do Komunii świętej, by przyjąć Pana Jezusa do siebie, wychodzimy Mu na spotkanie - wyrażamy tym swoją chęć jedności z Nim. Sobór Watykański II mówi też, że procesja symbolizuje nowy lud Boży, pielgrzymujący pod przewodnictwem Chrystusa jako nowego Mojżesza, do nowej ziemi obiecanej (do Nieba).
Praktyka
Gdy kapłan zaczyna spożywać Ciało i Krew Pańską rozpoczyna się śpiew i zaczyna ustawiać się procesja.
Przyklęknięcie przed przyjęciem Pana Jezusa wykonujemy w momencie, gdy osoba przed nami przyjmuje Komunię.
Hostię przyjmujemy z rąk kapłana w postawie stojącej.
Po przyjęciu Pana Jezusa odwracamy się na zewnątrz i wracamy na swoje miejsce.
Przed ani po przyjęciu Boga do serca nie powinno się wykonywać znaku krzyża.
BN

Nienawistny Język tradycjonalistów na Gloria

maniek 2012-01-27 17:07:04
Żydomasońska rewolucja w Kościele Katolickim - to jakiś obłęd....
BN

Piusa X. największy reformator w ksociele a nie tradycjonalista

„Chcemy przywrócić Kościołowi prawdę historyczną o tym Papieżu. Ze względu na potępienie modernizmu przypięto mu łatkę bezkompromisowego konserwatysty, w rzeczywistości był on jednym z największych reformatorów”. Tak o. Bernard Ardura, przewodniczący Papieskiego Komitetu Nauk Historycznych, wyjaśnia zasadność dzisiejszej konferencji. Odbywa się ona z okazji setnej rocznicy śmierci Papieża Sarto.
More
„Chcemy przywrócić Kościołowi prawdę historyczną o tym Papieżu. Ze względu na potępienie modernizmu przypięto mu łatkę bezkompromisowego konserwatysty, w rzeczywistości był on jednym z największych reformatorów”. Tak o. Bernard Ardura, przewodniczący Papieskiego Komitetu Nauk Historycznych, wyjaśnia zasadność dzisiejszej konferencji. Odbywa się ona z okazji setnej rocznicy śmierci Papieża Sarto.
O. Ardura przypomina, że Pius X był przede wszystkim duszpasterzem. To właśnie względy duszpasterskie, doświadczenie zdobyte na parafii kierowały jego późniejszymi reformami.
„Pius X był właśnie reformatorem. Miał on nie tylko jakieś pomysły, ale także silną wolę, by je zrealizować. Tak właśnie było z reformą prawa kanonicznego. To za jego pontyfikatu powstał pierwszy Kodeks Prawa Kanonicznego, promulgowany w 1917 r. Pius X zreformował również Kurię Rzymską. Była to jej pierwsza poważna reforma od XVI wieku. Zreformował też liturgię, muzykę liturgiczną. Jeśli chodzi o duszpasterstwo, propagował Akcję Katolicką, zadbał o katechizację dzieci, młodzieży i dorosłych. Zajął się formacją księży, zreformował seminaria. Zakres jego reformatorskiej działalności był bardzo szeroki. A co do dziś jest bardzo aktualne, to wczesna Komunia Święta. Papież pozwolił przystępować do Komunii od siódmego roku życia, co zresztą zmieniło szyk inicjacji sakramentalnej, umieszczając ją przed bierzmowaniem. Jeszcze raz chciałbym podkreślić: Papież ten nie tylko proponował reformy, ale konsekwentnie wprowadził je w życie” – powiedział o. Ardura.
BN

Dlaczego tradycjonaliści nazywają Papieża Franciska Masonem

😡 😡 😡 😡 😡 😡 😡

jerzy1 2014-06-13 08:02:42
Papież Franciszek,który w pewnym momęcie uklękł ale przed krzesłem na którym siedział , /transmisja tv trwam. Mason pierwszego stopnia.