panMarek
panMarek

Profanacja Tronu Królowej Polski przez biskupa. Osłupienie katolemingów.

Tu też się rozgrywa niewidzialna tragedia:

SPRAWOZDANIE Z AUTOPSJI 15.03.2020 - 11.05.2020
A w parafii u św. Andrzeja Apostoła na Chłodnej, u ks. proboszcza prałata dr Leszka Slipka w Warszawie zanotowałem samym sobą następującą statystykę:
15.03.20 – 11 wiernych + ja
22.03.20 – 11 wiernych + ja
29.03.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
05.04.20 – ja na …
More
Tu też się rozgrywa niewidzialna tragedia:

SPRAWOZDANIE Z AUTOPSJI 15.03.2020 - 11.05.2020
A w parafii u św. Andrzeja Apostoła na Chłodnej, u ks. proboszcza prałata dr Leszka Slipka w Warszawie zanotowałem samym sobą następującą statystykę:
15.03.20 – 11 wiernych + ja
22.03.20 – 11 wiernych + ja
29.03.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
05.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
12.04.20 (Wielkanoc) – 4 wiernych + ja
13.04.20 (Wielkanoc) – 1 wierny + ja
19.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
26.04.20 – ok. 25 wiernych + ja
03.05.20 – ok. 35-40 wiernych + ja (jedna osoba spóźniła się ok. 5 min. – ks. proboszcz przerwał Mszę i kazał zamknąć drzwi na zasuwę)
\
10.05.20 – ok. 40-50 wiernych + ja - ks. proboszcz kazał w końcu otworzyć! drzwi główne (i jedne boczne nawet) na oścież, przez całą Mszę ... ale wiernych już nie ma Mszy a o 18:00 było zawsze 200 – 300 dusz. Do tego właśnie doprowadzili nasi „pasterze”. Ciekawe z czego teraz zapłacą kucharce i organiście, bo to chyba już tylko ten ostatni problem pozostał im do rozwiązania.

17.05.20 – ok. 50-70 wiernych + ja mimo, że drzwi główne (i jedne boczne nawet) otwarte na oścież, przez całą Mszę ... ale wiernych już nie ma Mszy a o 18:00 było zawsze 200 – 300 dusz. Tak sprytek pustynny Szumowski i biskupi polscy zniszczyli do reszty Kościół.

24.05.20 – ok. 60-70 wiernych + ja mimo, że drzwi główne (i jedne boczne nawet) otwarte na oścież, przez całą Mszę ... ale wiernych już nie ma Mszy a o 18:00 było zawsze 200 – 300 dusz. Tak sprytek pustynny Szumowski i biskupi polscy zniszczyli do reszty Kościół.
Dodatkowo ks. Proboszcz Slipek powiedział, że z tym unoszeniem się Pana Jezusa do góry przy Wniebowstąpieniu to mówiąc kolokwialnie – lipa.
Powiedział tak po pierwszym czytaniu (NOWY TESTAMENT, Dzieje Apostolskie) Dz 1, 1-11: „9 Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. 10 Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. 11 I rzekli: «Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba».” ... Czarna rozpacz ...

31.05.20 – ok. 70-80 wiernych + ja mimo ... i powtórzę, że drzwi główne (i jedne boczne nawet) otwarte na oścież, przez całą Mszę ... ale wiernych już nie ma Mszy a o 18:00 było zawsze 200 – 300 dusz.
Dodatkowo ks. Proboszcz Slipek powiedział dzisiaj, że w "te ognie nad głowami apostołów to możecie wierzyć lub nie – jak kto chce". Mówi tak mimo pierwszego czytania: „2, 1-4 „Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. 2 Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. 3 Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. 4 I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić.”
Na koniec ks. Proboszcz Slipek powiedział, że w tym roku - okrągłe 700 lat tradycji tego Święta na ziemiach polskich - procesji Bożego Ciała nie będzie, bo tak zdecydował.

07.06.20 – jak tydzień temu. tj. ok. 70-80 wiernych + ja mimo ... i powtórzę, że drzwi główne (i jedne boczne nawet) otwarte na oścież, przez całą Mszę ... ale wiernych już nie ma Mszy a o 18:00 było zawsze 200 – 300 dusz. Tak sprytek pustynny Szumowski i biskupi polscy zniszczyli do reszty Kościół.

11.06.20 – Boże Ciało - ok. 40-50 wiernych

Ks. Proboszcz Slipek powtórzył, że w tym roku - okrągłe 700 lat tradycji tego Święta na ziemiach polskich - procesji Bożego Ciała nie będzie.
Czarna rozpacz.

Tragedia trwa …

Dodam. 29 marca 2020, w Parafii Pw. Św. Andrzeja Apostoła w Warszawie ul. Chłodna 9 w Warszawie, o 18:00, ks. proboszcz zamknął drzwi w Kościele i NIKOGO nie wpuścił. Msza się odbyła, ale stałem na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami. Przyszły jeszcze dwie osoby, ale po chwili odeszły do domów. Stałem sam.
30 marca 2020 poszedłem pod kościół od strony Tabernakulum i wyraziłem głęboki smutek i żal, za to, że wierni zostawili Pana naszego Jezusa Chrystusa samego. Stałem tam z 10 minut nic nie mówiąc, a odniosłem wrażenie, że jeszcze w życiu tak się nie pomodliłem. Nie mogłem nóg oderwać, żeby wrócić do domu.
Wszystkim też szczerze i z serca radzę, przepraszać Zbawiciela za te zniewagi, jakie Go od miesiąca spotykają. To jest czas wielkiej łaski, czego nikt jeszcze nie zauważył, nawet wśród osób duchownych.

Laudetur Iesus Christus et Maria semper Virgo
panMarek

Boże Ciało - święto z wielowiekową tradycją - ks. R. Kneblewski | Wolne Głosy

SPRAWOZDANIE Z AUTOPSJI 15.03.2020 - 11.05.2020
A w parafii u św. Andrzeja Apostoła na Chłodnej, u ks. proboszcza prałata dr Leszka Slipka w Warszawie zanotowałem samym sobą następującą statystykę:
15.03.20 – 11 wiernych + ja
22.03.20 – 11 wiernych + ja
29.03.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
05.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi …
More
SPRAWOZDANIE Z AUTOPSJI 15.03.2020 - 11.05.2020
A w parafii u św. Andrzeja Apostoła na Chłodnej, u ks. proboszcza prałata dr Leszka Slipka w Warszawie zanotowałem samym sobą następującą statystykę:
15.03.20 – 11 wiernych + ja
22.03.20 – 11 wiernych + ja
29.03.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
05.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
12.04.20 (Wielkanoc) – 4 wiernych + ja
13.04.20 (Wielkanoc) – 1 wierny + ja
19.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
26.04.20 – ok. 25 wiernych + ja
03.05.20 – ok. 35-40 wiernych + ja (jedna osoba spóźniła się ok. 5 min. – ks. proboszcz przerwał Mszę i kazał zamknąć drzwi na zasuwę)
\
10.05.20 – ok. 40-50 wiernych + ja - ks. proboszcz kazał w końcu otworzyć! drzwi główne (i jedne boczne nawet) na oścież, przez całą Mszę ... ale wiernych już nie ma Mszy a o 18:00 było zawsze 200 – 300 dusz. Do tego właśnie doprowadzili nasi „pasterze”. Ciekawe z czego teraz zapłacą kucharce i organiście, bo to chyba już tylko ten ostatni problem pozostał im do rozwiązania.

17.05.20 – ok. 50-70 wiernych + ja mimo, że drzwi główne (i jedne boczne nawet) otwarte na oścież, przez całą Mszę ... ale wiernych już nie ma Mszy a o 18:00 było zawsze 200 – 300 dusz. Tak sprytek pustynny Szumowski i biskupi polscy zniszczyli do reszty Kościół.

24.05.20 – ok. 60-70 wiernych + ja mimo, że drzwi główne (i jedne boczne nawet) otwarte na oścież, przez całą Mszę ... ale wiernych już nie ma Mszy a o 18:00 było zawsze 200 – 300 dusz. Tak sprytek pustynny Szumowski i biskupi polscy zniszczyli do reszty Kościół.
Dodatkowo ks. Proboszcz Slipek powiedział, że z tym unoszeniem się Pana Jezusa do góry przy Wniebowstąpieniu to mówiąc kolokwialnie – lipa.
Powiedział tak po pierwszym czytaniu (NOWY TESTAMENT, Dzieje Apostolskie) Dz 1, 1-11: „9 Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. 10 Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. 11 I rzekli: «Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba».” ... Czarna rozpacz ...

31.05.20 – ok. 70-80 wiernych + ja mimo ... i powtórzę, że drzwi główne (i jedne boczne nawet) otwarte na oścież, przez całą Mszę ... ale wiernych już nie ma Mszy a o 18:00 było zawsze 200 – 300 dusz.
Dodatkowo ks. Proboszcz Slipek powiedział dzisiaj, że w "te ognie nad głowami apostołów to możecie wierzyć lub nie – jak kto chce". Mówi tak mimo pierwszego czytania: „2, 1-4 „Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. 2 Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. 3 Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. 4 I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić.”
Na koniec ks. Proboszcz Slipek powiedział, że w tym roku - okrągłe 700 lat tradycji tego Święta na ziemiach polskich - procesji Bożego Ciała nie będzie, bo tak zdecydował.

07.06.20 – jak tydzień temu. tj. ok. 70-80 wiernych + ja mimo ... i powtórzę, że drzwi główne (i jedne boczne nawet) otwarte na oścież, przez całą Mszę ... ale wiernych już nie ma Mszy a o 18:00 było zawsze 200 – 300 dusz. Tak sprytek pustynny Szumowski i biskupi polscy zniszczyli do reszty Kościół.

11.06.20 – Boże Ciało - ok. 40-50 wiernych

Ks. Proboszcz Slipek powtórzył, że w tym roku - okrągłe 700 lat tradycji tego Święta na ziemiach polskich - procesji Bożego Ciała nie będzie.
Czarna rozpacz.

Tragedia trwa …

Dodam. 29 marca 2020, w Parafii Pw. Św. Andrzeja Apostoła w Warszawie ul. Chłodna 9 w Warszawie, o 18:00, ks. proboszcz zamknął drzwi w Kościele i NIKOGO nie wpuścił. Msza się odbyła, ale stałem na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami. Przyszły jeszcze dwie osoby, ale po chwili odeszły do domów. Stałem sam.
30 marca 2020 poszedłem pod kościół od strony Tabernakulum i wyraziłem głęboki smutek i żal, za to, że wierni zostawili Pana naszego Jezusa Chrystusa samego. Stałem tam z 10 minut nic nie mówiąc, a odniosłem wrażenie, że jeszcze w życiu tak się nie pomodliłem. Nie mogłem nóg oderwać, żeby wrócić do domu.
Wszystkim też szczerze i z serca radzę, przepraszać Zbawiciela za te zniewagi, jakie Go od miesiąca spotykają. To jest czas wielkiej łaski, czego nikt jeszcze nie zauważył, nawet wśród osób duchownych.

Laudetur Iesus Christus et Maria semper Virgo
panMarek

Ks.prof.dr.hab.Stanisław Koczwara:Kto uratuje dziś Chrześcijaństwo ?

CO TRZEBA WIEDZIEĆ O GLOBALNYM OCIEPLENIU Z POWODU „WZROSTU” CO2

Proszę zważyć tylko na jedno o czym NIKT jeszcze nie powiedział i nie napisał:
- jeśli przyrost atmosferycznego CO2 zatrzymuje ciepło promieniowane z Ziemi podnosząc jej temperaturę
- to tak samo tenże przyrost atmosferycznego CO2 zatrzymuje ciepło promieniowane ze Słońca, bo CO2 stanowi ośrodek (prawie) izotropowy.
More
CO TRZEBA WIEDZIEĆ O GLOBALNYM OCIEPLENIU Z POWODU „WZROSTU” CO2

Proszę zważyć tylko na jedno o czym NIKT jeszcze nie powiedział i nie napisał:
- jeśli przyrost atmosferycznego CO2 zatrzymuje ciepło promieniowane z Ziemi podnosząc jej temperaturę
- to tak samo tenże przyrost atmosferycznego CO2 zatrzymuje ciepło promieniowane ze Słońca, bo CO2 stanowi ośrodek (prawie) izotropowy.
Gdy ciało stałe czy gaz jest izotropowy, to wszystkie jego właściwości są identyczne we wszystkich kierunkach.

Tak więc gdyby to była prawda z tym przyrostem CO2 , że zatrzymuje ciepło (podczerwień) promieniowane z Ziemi podnosząc jej temperaturę, to zważywszy na to, że strumień energii od Słońca w kierunku Ziemi (wynosi około 1366,1 W/m² gdzie promieniowanie podczerwone z zakresu 0,75 - 4 µm stanowi 47% tej energii) jest ponad dziesięć razy większy niż w drugą stronę czyli od Ziemi w kosmos, to Ziemia dawno by musiał ... zamarznąć.
Można to zrozumieć gdy się porówna te 1366,1 W/m² ze strumieniem energii geotermalnej, której źródłem jest nasza planeta i który jest rzędu 0,1 W/m2. Wewnętrzne ciepło Ziemi bez udziału Słońca zapewniłoby powierzchni naszej planety średnią temperaturę rzędu 35 K czyli blisko zera bezwzględnego. Słońce jest więc głównym źródłem energii dla zjawisk zachodzących na powierzchni naszej planety.

POWTÓRZĘ: gdyby to była prawda z tym wpływem CO2 , że jakoby zatrzymuje ciepło wtórne promieniowane z Ziemi, podnosząc jej temperaturę, to CO2 w większej ilości zatrzymywałby potężny strumień energii ze Słońca do Ziemi powodując tym samym jej ochłodzenie.

Zważywszy na to, że CO2 w atmosferze stanowi ośrodek (prawie) izotropowy, to ubytki w tych strumieniach z powodu domniemanego wpływu CO2 są proporcjonalne, ale nie są równe!
Tu kilka uzupełniających danych na temat ciepła/energii promieniowane ze Słońca:
Energia słoneczna, która dociera do granicy atmosfery stanowi jedną półmiliardową część energii emitowanej przez Słońce. Do atmosfery ziemskiej dociera strumień energii, którego moc wynosi 1,37 kW/m2. Oznacza to, że na 1m2 powierzchni umieszczonej prostopadle do kierunku promieni słonecznych, pada strumień energii o mocy 1,37 kW. Taką gęstość promieniowania można uzyskać na granicy atmosfery, natomiast do powierzchni ziemi dociera trochę mniej energii, która w czasie przechodzenia przez atmosferę zostaję odbita w kosmos. Promieniowanie słoneczne jest rozpraszane przez atmosferę a głównie przez chmury. Część energii zostaje zaabsorbowana przez powierzchnię ziemi w tym oceany i morza. W słoneczne, bezchmurne dni do powierzchni ziemi na wysokości równika dociera około 1 kW/m2. Natężenie promieniowania słonecznego na pozostałej powierzchni Ziemi zależy od wysokości Słońca nad horyzontem, co wiąże się też z grubością warstwy atmosfery, przez którą to promieniowanie jest rozpraszane. Jako normę dla Polski przyjmuje się wartość napromieniowania całkowitego w ciągu roku 3600 MJ/m2±10% (1000 kWh/m2).
A co z energią w drugą stronę czyli promieniowaną z Ziemi w kosmos? Z prawa Stefana-Boltzmanna opisującego całkowitą moc wypromieniowywaną przez ciało doskonale czarne w danej temperaturze obliczamy dla +30˚C (regiony ciepłe) i dla – 30˚C (regiony biegunowe): Φ = 5,6704E-008*3034 = 478 [W/m2] i odpowiednio: Φ = 5,6704E-008*2734 = 315 [W/m2]
Zważywszy, że powierzchni Ziemi nie jest ciałem doskonale czarnym, emisja jest znacznie mniejsza i jak wynika z pomiarów satelitarnych z orbity okołoziemskiej, zawiera się w przedziale od kilkudziesięciu do maksymalnie około 300 [W/m2] głównie w obrębie Sahary i Arabii Saudyjskiej.
Z mapki NASA można więc przyjąć, że średni strumień od powierzchni Ziemi jest 10 razy mniejszy niż od Słońca i wynosi około 100 [W/m2]. I teraz staje się jasne to co napisałem w pierwszym zdaniu o czym NIKT jeszcze nie powiedział i nie napisał: jeśli przyrost atmosferycznego CO2 zatrzymuje ciepło promieniowane z Ziemi podnosząc jej powierzchniową temperaturę to tak samo tenże przyrost atmosferycznego CO2 zatrzymuje ciepło promieniowane ze Słońca, bo CO2 stanowi ośrodek (prawie) izotropowy.
Skoro różnica w gęstości strumieni – patrząc od strony Słońca - jest jak 10 : 1 to teoria o „wpływie dwutlenku węgla na klimat” prowadziłaby do zdecydowanego ochłodzenie klimatu, czy nawet do postępującego zlodowacenia, bo CO2 ilościowo dziesięć razy bardziej ograniczałby przychód energii ze Słońca niż rozchód dziesięciokrotnie mniejszej energii wtórnej z Ziemi.

Skoro czegoś takiego jak ochłodzenie Ziemi nie obserwujemy to znaczy tylko jedno: cała historia z dwutlenkiem węgla została wymyślona po to, aby grabić na masową skalę całą ludzkość „kwotami na CO2” i podobnymi „wynalazkami”.
Powtórzę, cała historia z dwutlenkiem węgla została wymyślona po to aby grabić na masową skalę całą ludzkość. I nic więcej!

Dodam do tego powyższego, niewygodnego i dlatego zatajonego faktu - o gigantycznej dysproporcji ciepła promieniowanego ze Słońca do ciepła promieniowanego z Ziemi w skali około 10 : 1 – jeszcze to, że CO2 stanowi 0,0411% (cztery setne procenta!) atmosfery ziemskiej i w ogóle nie zmienia się odkąd jest w miarę poprawnie mierzone czyli od lat ’60 XX w. To kolejne gigantyczne oszustwo „obrońców klimatu”. Proszę zapamiętać: CO2 stanowi 0,0411% (cztery setne procenta!) atmosfery ziemskiej i ilość ta nie zmienia się w czasie! Dlaczego? To już inna sprawa.
(Jako ciekawostkę opowiem o mojej statystyce, jaką poczyniłem wśród kilkudziesięciu znajomych, jak i przypadkowych osób. Na pytanie ile jest CO2 w atmosferze ziemskiej podawali ci często wysoko wykształceni ludzie zawsze wartości w przedziale od 10 do 35%! Jeden tylko młody człowiek znał prawdziwe dane a reszta myliła się nawet 1000 razy! Prawdopodobnie to kołłątajowskie ich wykształcenie w państwowych szkołach jest przyczyną powszechnej wiary ludzi w te klimatyczne bzdury.)

Co w takim razie trzeba wiedzieć o „Globalnym Ociepleniu Klimatu” z powodu emisji przez człowieka CO2 do atmosfery ziemskiej?

Powtórzę: o CO2 trzeba wiedzieć tylko tyle, że stanowi on niezmiennie – poza niewielkimi wahaniami sezonowymi – zaledwie 0,0411% atmosfery ziemskiej a każdy kto mówi o jego wpływie na ocieplenie to albo idiota albo zdalnie sterowany łajdak i rabuś.
Na sam „Szczyt klimatyczny” w Katowicach - jak wynika z odpowiedzi uzyskanej z Ministerstwa Środowiska – wydano 177 292 850 zł (wcześniej 252 mln zł zaklepali w spec ustawie posłowie). Co do wahań sezonowych +/- 4 ppm (z ang. parts per million) – jeśli wierzyć pomiarom spektrometrycznych z Mauna Loa – to świadczą one o skuteczności pochłaniania przez roślinność CO2. jako, że +4 ppm występuje na przełomie maja a – 4 ppm we wrześniu po intensywnym sezonie wegetacyjnym (Mauna Loa leży na szerokości geograficznej Kuby/Dominikany). Tej zależności też nikt nie zauważył i nie skojarzył choć to nie przekracza licealnego wykształcenia.

Skład powietrza za wikipedia.pl na dziś i na wczoraj ... i 60 lat temu stanowi:

Składnik

%

ppm (z ang. parts per million)


1.

azot

78,0840

780 840

2.

tlen

20,9460

209 460

3.

argon

0,9340

9 340

4.

CO2

0,0411

411

Niech się raczej pukną w głowy wszyscy, którzy zabierają głos na temat wpływu CO2 na „ocieplenie klimatu”. Jak to niby ma wpływać na klimat niezmienne w czasie 411 cząstek CO2 na 1 000 000 (milion) cząstek powietrza a więc 4 cząsteczki na 10 000 cząstek powietrza!

Podają „zieloni”, że przez 1000 lat CO2 wzrosło ze 180 do 385 ppm (bez podania metody pomiaru z rdzeni lodowców jak i tolerancji pomiaru!). Powiadają, że od końca lat ’50 XX wieku koncentracja CO2 w atmosferze wzrosła z 315 ppm do poziomu 385 ppm. Pokazują wykres pomiarów bezpośredniej koncentracji CO2 w atmosferze z pomiarów spektrometrycznych z Mauna Loa. „Pomiary” z rdzeni lodowych w okresie 1750-2000 dla każdego metrologa a nawet takiego co się tylko otarł o metrologię to obraza logiki i wnioskowania.
Te wykresy nie mają żadnej wartości naukowej, bo nie podano nigdzie metody jak i jej uchybu (błędu) pomiaru. To jest zwykła hochsztaplerka a nie nauka. Tu jest przykład tych „naukowych” działań z manipulacją liczbową na osi rzędnych (Y) mającą pokazać szalony „wzrost” w ostatnich latach:
ziemianarozdrozu.pl/…/zmiany-ilosci-c…
cz. 2 z 3
Następna skrzętnie ukrywana kwestia przez „zielonych” to-to, że stężenie CO2 w atmosferze ziemskiej jest głównym czynnikiem regulującym intensywność fotosyntezy. To jest bardzo ważne, kwestia kluczowa, typu być albo nie być. Wpływ stężenia CO2 na intensywność fotosyntezy opisuje tzw. „ krzywa dwutlenkowa”. Atmosferyczne stężenie CO2 wynosi około 0,036 % (360 ppm) i jest znacznie niższe niż optymalne dla procesu fotosyntezy przy sprzyjających warunkach świetlnych i odpowiedniej temperaturze. W optymalnych warunkach światła i temperatury natężenie fotosyntezy wzrasta aż do stężenia CO2 około 0,1% (1000 ppm). Przy wyjątkowo niskich stężeniach CO2 procesy oddychania i fotooddychania wytwarzają więcej CO2 niż jest asymilowane w fotosyntezie. Stężenie CO2, przy którym jego wydzielanie równoważy się z fotosyntetycznym pobieraniem, nosi nazwę punktu kompensacyjnego dla stężenia dwutlenku węgla. Jest to tzw. dwutlenkowy punkt kompensacyjny (kolejny genialny wynalazek Pana Boga?).

Reasumując: dopóki stężenie CO2 nie osiągnie 1000 ppm to nie ma się czego bać, bo oznacz to, że rośliny wychwytują w sposób liniowy całą produkcję „przemysłową” CO2 na zasadzie im więcej CO2 tym lepsza fotosynteza. Spadek poniżej 200 ppm oznacza spowolnienie procesu fotosyntezy, i początek kolapsu łańcucha pokarmowego. Tu w poniższym łączu więcej na temat fotosyntezy, prawdziwe, naukowe informacje: e.sggw.pl/…/fotosynteza_C3_…

Następna mało znana i nie nagłaśniana kwestia przez „zielonych” to zdolności adaptacyjne organizmu ludzkiego, które pozwalają na zachowanie niezmienionej aktywności przy stężeniu osiągającym wartość do 0,15% (1500 ppm). Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej zdefiniowało poziom maksymalny tego gazu podczas pracy w warunkach szkodliwych. NDS, czyli najwyższe dopuszczalne stężenie, wynosi ok. 5000 ppm (0,5%) a więc 12 razy więcej niż jest go w atmosferze ziemskiej. Głównym źródłem CO2 w miejscach pracy, nauki i zamieszkania są ludzie, a dokładniej wydychane przez nich powietrze. Dorosły człowiek wydycha przeciętnie ok. 20 litrów dwutlenku węgla na godzinę. Ilość ta wzrasta kilkukrotnie podczas wzmożonego wysiłku.

Następna skrzętnie ukrywana kwestia przez „zielonych” to-to, że tlen u ludzi transportowany przez krew może być przez nią oddany do komórek tylko w obecności CO2. Wartość przy której krew pracuje najsprawniej to 800-1200 ppm, dlatego np. pacjentom niedotlenionym podaje się tlen a potem CO2.

Stężenie CO2 (ppm/%)

Efekt oddziaływania na organizm człowieka


1.

350-450 ppm/ 0,035-0,045%

Świeże powietrze atmosferyczne, warunki idealne.

2.

poniżej 600 ppm/ 0,06%

Akceptowalne warunki świeżości powietrza w pomieszczeniach mieszkalnych/biurowych.

3.

poniżej 1000 ppm/ 0,1%

Wymóg minimum higienicznego, skala Pettenkofera.

4.

1500 ppm/ 0,15%

Powietrze odczuwane jako duszne i nieświeże.

5.

2000 ppm/ 0,2%

U osób osłabionych i/lub z chorobami układu oddechowego pojawia się kasłanie, czasem również omdlenia i zasłabnięcia.

6.

10 000 ppm/ 1,0%

Lekki wzrost częstotliwości oddechów.

7.

15 000 ppm/ 1,5%

Maksymalna tolerowana dawka dla osób pracujących w trudnych warunkach, pod kontrolą medyczną, m.in. w browarach, na łodziach podwodnych i statkach kosmicznych. Wdychanie powietrza przez dłuższy czas powoduje łagodny stres metaboliczny, który objawia się przyspieszeniem oddechu i zaburzeniami równowagi kwasowo-zasadowej krwi.

8.

20 000 ppm/ 2,0%

Pogłębiony oddech, wzrost częstotliwości oddychania o ok. 50%. Wdychanie powietrza przez dłuższy czas powoduje bóle głowy i uczucie zatrucia.

9.

30 000–40 000 ppm/ 3,0%-4,0%

Wzrost trudności oddechowych, występują efekty podobne do działania narkotyków, m.in. osłabienie słuchu, bóle głowy, wzrost ciśnienia tętniczego krwi i przyspieszenie akcji serca.

10.

50 000 ppm/ 5,0%

Brak swobody w oddychaniu, dzwonienie w uszach, zaburzenia widzenia. Dwutlenek węgla przybiera ostry zapach zbliżony do zapachu wody sodowej.

11.

70 000-100 000 ppm/ 7,0-10,0%

W ciągu kilku minut następuje utrata przytomności.

12.

100 000 ppm i powyżej, 10,0% i powyżej

Szybka utrata przytomności, przedłużająca się ekspozycja prowadzi do śmierci przez uduszenie.

Inna kwestia to zawartość pary wodnej w powietrzu (wilgotność względna). Jest ona zależna od wielu czynników i zmienia się w zakresie 0–4%. To jest 100x więcej cząsteczek niż CO2 i to ona, para wodna, ma pewien wpływ na temperaturę powietrza szczególnie w nocy. Jest to szczególnie odczuwane na pustyni gdzie nie ma pary wodnej w atmosferze i następuje stosunkowo szybkie wyziębienie w nocy.
(Def.: wilgotność względną, określającą stosunek ilości pary wodnej zawartej w 1 m³ powietrza, przy określonym ciśnieniu i temperaturze, do ilości pary wodnej nasyconej w tej samej temperaturze i ciśnieniu powietrza.)

Cały więc pomysł gangu Al Gore'a (Al Gore to żyd z ukraińskimi korzeniami) opiera się na pseudonaukowym powołaniu się na „fakt”, że przez 1000 lat stężenie CO2 w atmosferze ziemskiej wzrosło od 180 do 385 ppm a od końca lat ’50 XX wieku koncentracja CO2 w atmosferze wzrosła z 315 ppm do poziomu 385 ppm. To, że wpływ CO2 jest to niedorzeczny idiotyzm, nie ma jak na razie żadnego znaczenia. Państwo polskie – co jest skandalem wołającym o pomstę do Nieba – niestety uczestniczy w „handlu” CO2 i jak na razie nie ma nikogo kto by położył temu kres.

Obecnie – jak można sądzić – mamy trzy trendy robienia ludziom papki z mózgu: CO2, LGBT, ANTYSEMITYZM. Pytanie tylko komu to się może opłacać, bo na pewno nie Polakom i Polsce?

Prawdziwy problem z klimatem (a dokładniej z mikroklimatem) polega na czym innym.

Obłęd "zmiany klimatu" który zatacza coraz szersze granice sięgając rządów państw, to tylko dymanie frajerów przez żydów typu gang Al Gore'a na gigantyczne pieniądze i nic nie ma wspólnego z klimatem. Jest to oszustwo w czystej, krystalicznej postaci.
Wszyscy powtarzają tę zadaną mantrę o „Globalnym Ociepleniu Klimatu” a nikt nie dostrzega efektu cieplarnianego, który rzeczywiście występuje, szczególnie w wielkich miastach (od kilku dekad nasila się w całej Polsce) i odpowiada zań:

1. - melioracja milionów hektarów w wielu państwach i pozbawienie mikroklimatu parowanej wody z setek tysięcy mokradeł i zbiorników wodnych (melioracje na wielką skalę były już w II RP przed 1939 rokiem a za komuny po 1945 roku np. osuszono na Białorusi całe Polesie, które było jednym wielkim mokradłem, "płytkim jeziorem");

2. - regulacja rzek i likwidacja ich rozlewisk sprowadziła je do okresowych kanałów ściekowych odprowadzających wody kilkakrotnie szybciej niż w przeszłości, powodujących do tego, przy byle deszczu, podtopienia i powodzie;

3. - wstęgi asfaltowych dróg w Polsce (i Europie) działających jak gigantyczne grzałki o temperaturze dochodzącej w lecie do 70!˚C;

4. – postępująca od setek lat wycinka lasów i chaszczy w całej Europie będących naturalnym „buforem czasowym” wilgoci;

5. - wyłożenie w Polsce i Europie setek milionów podwórek kostką brukową, co blokuje uzupełnianie wód gruntowych na gigantycznych obszarach miast i wsi;

6. - itd.
Efekt cieplarniany rzeczywiście prowadzi do pustynnienia środowiska. Dla przykładu, jak są to intensywne zjawiska, świadczy temperatura gruntu pod drzewami stykającymi się konarami (aleja) gdzie w mieście mamy temperatury: 25˚C w słońcu/ 20˚C w cieniu/ 30 ˚C temperatura jezdni asfaltu pod drzewami. Analogicznie, temperatura gruntu bez osłony drzew w mieście: 50˚C w słońcu/ 38˚C w cieniu/ 66˚C temperatura asfaltu!
Na otwartej przestrzeni temperatura asfaltu jest więc nawet o 36˚C wyższa od temperatury asfaltu w słońcu, pod zieloną aleją!
(Dla porównania, typowy adsorber w panelach słonecznych wykonany z blachy miedzianej lub aluminiowej, pokryty zwykłą czarną matową farbą (α⁄ε ≈1), w słoneczny dzień przy Hb = 800 W/m2 osiąga temperaturę równowagi ok. 343 K (70 ˚C). W celu podwyższenia tej temperatury, czyli ilości zaadsorbowanej energii można adsorber pokryć powłokami selektywnymi, dla których α⁄ε ≈ 8,5 (Cu pasywowane NaOH i NaClO2, ta=150÷160 ˚C).)

Reasumując: 50 lat temu deszcze, szczególnie w lecie, występowały jako zjawiska lokalne z parującej lokalnie wody przemieszczanej o kilkadziesiąt kilometrów, zaś obecnie, na deszcz trzeba często czekać w Polsce aż wiatr nagoni wilgotne powietrze i chmury z nad Oceanu Atlantyckiego. Kiedyś, 50 - 60 lat temu, czego jestem świadkiem, w lecie było regułą, że często burze występowały dwa razy na dobę (zwykle po południu i w nocy) a obecnie pada dużo rzadziej i zdarza się, że nie częściej niż raz na dwa trzy tygodnie. Ot i cały problem którego na razie nikt nie dostrzega a co najwyżej żydzi z gangu Al Gore'a starają się doraźnie wycisnąć z gojów na bazie tych anomalii parę szekli pod hasłem "zmiany klimatu" (ponoć sam Al Gore wycisnął z frajerskich gojów kilkanaście miliardów $).
cz. 3 z 3
Tak więc pustynnienie środowiska wywołane lekkomyślną działalnością człowieka to jest prawdziwy problem a nie CO2. CO2 nie ma tu żadnego wpływu i znaczenia.

Jako rzetelny przykład do moich powyższych uwag, do „zmian klimatycznych”, niech posłużą zebrane przeze mnie dane średniej miesięcznej temperatury w centrum Warszawy przy ul. Chmielnej 85/87. Dane pobierane były codziennie, automatycznie w systemie budynkowego BMS poprzez czujniki temperatury zewnętrznej o uchybie +/- 0,4 ˚C, o godzinie 8:00 rano, z dokładnością odczytu 1 minuty, na przestrzeni 6 lat, od 2010 do 2015.

Zwracam uwagę czytelnika na rozrzut temperatur dla tego samego miesiąca - na przestrzeni tych 6 lat - sięgający nawet więcej niż 8˚C. Przypomnę, że ci oszuści od „zmian klimatycznych” powtarzają tę swoją mantrę o średnim rocznym wzroście temperatury, na przeciągu 130 lat, o 0,2 ˚C (dwie dziesiąte stopnia Celsjusza!). W rzeczywistości mamy wahania 8,2 ˚C (luty 2010 i 2015) w obrębie czasowym 6 lat!

STYCZEŃ

LUTY

MARZEC

KWIECIEŃ


2010: = -1,9 [ºC]
2011: = 1,4 [ºC]
2012: = +3,7 [ºC]
2013: = -0,2 [ºC]
2014: = +3,0 [ºC]
2015: = +1,9 [ºC]

2010: = -6,9 [ºC]
2011: = -4,0 [ºC]
2012: = -0,7 [ºC]
2013: = -0,3 [ºC]
2014: = -1,6 [ºC]
2015: = 1,3 [ºC]

2010:= 2,4 [ºC]
2011: = -0,5 [ºC]
2012: = 3,8 [ºC]
2013: = 0,4 [ºC]
2014: = 5,9 [ºC]
2015: = 5,2 [ºC]

2010:= 9,0 [ºC]
2011: = 7,7 [ºC]
2012: = 6,5 [ºC]
2013: = 3,7 [ºC]
2014: = 8,3 [ºC]
2015: = 7,5 [ºC]

MAJ

CZERWIEC

LIPIEC

SIERPIEŃ


2010 = 12,5 [ºC]
2011 = 13.7 [ºC]
2012: = 14,8 [ºC]
2013: = 14,6 [ºC]
2014: = 13,3 [ºC]
2015: = 12,9 [ºC]

2010 = 16,9 [ºC]
2011 = 19,2 [ºC]
2012 = 16,6 [ºC]
2013: = 17,0 [ºC]
2014: = 17,1 [ºC]
2015: = 17,0 [ºC]

2010 = 20,8 [ºC]
2011 = 18,7 [ºC]
2012 = 20,2 [ºC]
2013: = 19,5 [ºC]
2014: = 19,0 [ºC]
2015: = 19,4 [ºC]

2010 = 21,2 [ºC]
2011 = 18,5 [ºC]
2012 = 19,4 [ºC]
2013: = 19,9 [ºC]
2014: = 20,9 [ºC]
2015: = 20,8 [ºC]

WRZESIEŃ

PAŹDZIERNIK

LISTOPAD

GRUDZIEŃ


2010: = 14,8 [ºC]
2011 = 16,4 [ºC]
2012 = 17,6 [ºC]
2013: = 15,2 [ºC]
2014: = 15,2 [ºC]
2015: = 17,5 [ºC]

2010: = 8,0 [ºC]
2011 = 11,8 [ºC]
2012 = 11,4 [ºC]
2013: = 9,4 [ºC]
2014: = 12,4 [ºC]
2015: = 9,4 [ºC]

2010: = +7,0 [ºC]
2011: = +8,6 [ºC]
2012: = +6,4 [ºC]
2013: = +5,0 [ºC]
2014: = +8,80 [ºC]
2015: = +6,6 [ºC]

2010: = +2,7 [ºC]
2011: = -2,6 [ºC]
2012: = +4,6 [ºC]
2013: = +0,7 [ºC]
2014: = +3,5 [ºC]
2015: = +3,1 [ºC]

Jako ciekawostkę podam, że rozkład temperatury w pionie na niewielkiej przestrzeni – odległość między czujnikami 75 m – dochodził do 7 ˚C a w czasie burzy nawet do 15 ˚C.

Wnioski wyciągnijcie Państwo sami, do jakiego stopnia jesteście dymani* przez tych bezczelnych łobuzów, jak np. ten gang Al Gore'a który "na klimacie" uciułał kilka/kilkanaście mld. $ czy też spolegliwych nieuków jak polski rząd co to handluje dwutlenkiem węgla i robi „szczyty” za kilkaset milionów zł. (*Etymologia słowa dymać (wydymać) – robić to samo co robi pszczelarz pszczołom za pomocą dymu, który po wydymaniu pszczół zabiera im wszystek miodek. Cwaniaki „klimatyczne” robią zadymę żeby wydymać podatników na kasę. Jest to więc klasyczne Globalne Dymanie Głupich Gojów a nie żadne „ociepleniu klimatu”.)

Trzeba natychmiast stanąć na drodze tym idiotom! Jak działa „Globalne Zażydzenie Klimatu” pokazuje sprawa Grety Thunberg, sprawa którą żyje świat. Obszczymajtka obszymajtką, ale z tymi wszystkimi dziennikarzami wiadomo jakich mediów dzieje się coś groźnego. Działają na komendę jak pudła rezonansowe, podsuwają im jakieś nierozgarnięte dziecko a oni dyskutują, dyskutują, lansują nowego Kopernika w postaci niedorozwiniętego dziecka, obwożonego jak – nie przymierzając – 130 lat temu ciele z dwoma głowami ... nie sprawdziwszy, że tego CO2 (gazu cieplarnianego) jest w atmosferze 0,0411 % a więc 411 cząstek na 1 000 000 cząstek powietrza (4 na 10 000!) i co najciekawsze ten stan się zupełnie nie zmienia od dziesiątków lat od kiedy zaczęto mierzyć ten parametr!

Osobnicy, którzy lansują tezę o „ociepleniu klimatu” z powodu emisji przez człowieka CO2 nie są na pewno głupi. Są natomiast bezczelni, źli i zdeprawowani do szpiku kości. Gang Al Gore'a, albo chce zarabiać na sprzedaży emisji CO2, albo chce zmusić państwa do szukania alternatywnych źródeł energii, albo jedno i drugie.
Co do dyspozycyjnych naukowców, to nie tylko można kupić każdą ekspertyzę, czego dowodem jest niedawne uznanie przez WHO zboczeńców seksualnych przez dyspozycyjnych "naukowców" za normalnych ludzi, ale też co najgorsze można ich straszyć wprost zwolnieniem z pracy wymuszając dowolne „dowody naukowe”. (Ostatnio obserwowaliśmy w Polsce takie praktyki zamykania ostatnim uczciwym naukowcom ust poprzez zawieszani/zwalnianie ich z pracy).

Podsumowując, „ocieplenie klimatu” jest to jedno wielkie kłamstwo które nie ma najmniejszych związków z prawdziwą nauką a jest jej odwrotnością, co starałem się pokrótce wykazać.

Autor: mgr inż. Marek Zadrożniak. Jestem mgr inż. elektrykiem, po studiach dziennych na Politechnice Warszawskiej, praca mag./obrona 4,5/5,0.
panMarek

Dominikanie....

No to zaserwowano nam – przy naszej bierności – kolejną drwinę z Pana Boga!
Wychodzimy z domu bez maseczki - wchodzimy do Kościoła – nakładamy maseczkę, bo wg. premiera i jego ministra (obaj wzorcowi katolicy) od żywego Chrystusa w Hostii możemy się zarazić zarazą.

No, takiej obrazy Najświętszego Sakramentu, to jeszcze nie było na ziemiach polskich od przeszło 1000 lat.

Oczywiście, gdy wychodzi…
More
No to zaserwowano nam – przy naszej bierności – kolejną drwinę z Pana Boga!
Wychodzimy z domu bez maseczki - wchodzimy do Kościoła – nakładamy maseczkę, bo wg. premiera i jego ministra (obaj wzorcowi katolicy) od żywego Chrystusa w Hostii możemy się zarazić zarazą.

No, takiej obrazy Najświętszego Sakramentu, to jeszcze nie było na ziemiach polskich od przeszło 1000 lat.

Oczywiście, gdy wychodzimy z Kościoła to wg. premiera i jego ministra zdejmujemy maseczkę, bo na zewnątrz Chrystus już nas nie zarazi.

Nie chcę być tu jakimś prorokiem, ale to może się tragicznie skończyć dla nas wszystkich.

Bóg nie pozwoli z Siebie drwić!!!
Zapamiętajcie to jedno: Bóg nie pozwoli z Siebie drwić!!!

Zacznijcie modły przebłagalne i proście Pannę Maryję aby powstrzymała karzącą rękę Boga.
panMarek

5. dzień nowenny przed Zesłaniem Ducha Świętego - Niech zstąpi Duch Twój! O 7 darach Ducha Świętego

No to zaserwowano nam – przy naszej bierności – kolejną drwinę z Pana Boga!
Wychodzimy z domu bez maseczki - wchodzimy do Kościoła – nakładamy maseczkę, bo wg. premiera i jego ministra (obaj wzorcowi katolicy) od żywego Chrystusa w Hostii możemy się zarazić zarazą.

No, takiej obrazy Najświętszego Sakramentu, to jeszcze nie było na ziemiach polskich od przeszło 1000 lat.

Oczywiście, gdy wychodzi…
More
No to zaserwowano nam – przy naszej bierności – kolejną drwinę z Pana Boga!
Wychodzimy z domu bez maseczki - wchodzimy do Kościoła – nakładamy maseczkę, bo wg. premiera i jego ministra (obaj wzorcowi katolicy) od żywego Chrystusa w Hostii możemy się zarazić zarazą.

No, takiej obrazy Najświętszego Sakramentu, to jeszcze nie było na ziemiach polskich od przeszło 1000 lat.

Oczywiście, gdy wychodzimy z Kościoła to wg. premiera i jego ministra zdejmujemy maseczkę, bo na zewnątrz Chrystus już nas nie zarazi.

Nie chcę być tu jakimś prorokiem, ale to może się tragicznie skończyć dla nas wszystkich.

Bóg nie pozwoli z Siebie drwić!!!
Zapamiętajcie to jedno: Bóg nie pozwoli z Siebie drwić!!!

Zacznijcie modły przebłagalne i proście Pannę Maryję aby powstrzymała karzącą rękę Boga.
panMarek

Czy to wstęp do wojny...? Z POLSKI WYJDZIE ISKRA, KTÓRA PRZYGOTUJE ŚWIAT!!!

No to zaserwowano nam – przy naszej bierności – kolejną drwinę z Pana Boga!
Wychodzimy z domu bez maseczki - wchodzimy do Kościoła – nakładamy maseczkę, bo wg. premiera i jego ministra (obaj wzorcowi katolicy) od żywego Chrystusa w Hostii możemy się zarazić zarazą.

No, takiej obrazy Najświętszego Sakramentu, to jeszcze nie było na ziemiach polskich od przeszło 1000 lat.

Oczywiście, gdy wychodzi…
More
No to zaserwowano nam – przy naszej bierności – kolejną drwinę z Pana Boga!
Wychodzimy z domu bez maseczki - wchodzimy do Kościoła – nakładamy maseczkę, bo wg. premiera i jego ministra (obaj wzorcowi katolicy) od żywego Chrystusa w Hostii możemy się zarazić zarazą.

No, takiej obrazy Najświętszego Sakramentu, to jeszcze nie było na ziemiach polskich od przeszło 1000 lat.

Oczywiście, gdy wychodzimy z Kościoła to wg. premiera i jego ministra zdejmujemy maseczkę, bo na zewnątrz Chrystus już nas nie zarazi.

Nie chcę być tu jakimś prorokiem, ale to może się tragicznie skończyć dla nas wszystkich.

Bóg nie pozwoli z Siebie drwić!!!
Zapamiętajcie to jedno: Bóg nie pozwoli z Siebie drwić!!!

Zacznijcie modły przebłagalne i proście Pannę Maryję aby powstrzymała karzącą rękę Boga.
panMarek

PODSUMOWANIE PANDEMII

No to zaserwowano nam – przy naszej bierności – kolejną drwinę z Pana Boga!
Wychodzimy z domu bez maseczki - wchodzimy do Kościoła – nakładamy maseczkę, bo wg. premiera i jego ministra (obaj wzorcowi katolicy) od żywego Chrystusa w Hostii możemy się zarazić zarazą.

No, takiej obrazy Najświętszego Sakramentu, to jeszcze nie było na ziemiach polskich od przeszło 1000 lat.

Oczywiście, gdy wychodzi…
More
No to zaserwowano nam – przy naszej bierności – kolejną drwinę z Pana Boga!
Wychodzimy z domu bez maseczki - wchodzimy do Kościoła – nakładamy maseczkę, bo wg. premiera i jego ministra (obaj wzorcowi katolicy) od żywego Chrystusa w Hostii możemy się zarazić zarazą.

No, takiej obrazy Najświętszego Sakramentu, to jeszcze nie było na ziemiach polskich od przeszło 1000 lat.

Oczywiście, gdy wychodzimy z Kościoła to wg. premiera i jego ministra zdejmujemy maseczkę, bo na zewnątrz Chrystus już nas nie zarazi.

Nie chcę być tu jakimś prorokiem, ale to może się tragicznie skończyć dla nas wszystkich.

Bóg nie pozwoli z Siebie drwić!!!
Zapamiętajcie to jedno: Bóg nie pozwoli z Siebie drwić!!!

Zacznijcie modły przebłagalne i proście Pannę Maryję aby powstrzymała karzącą rękę Boga.
panMarek

HOT NEWS: Brak limitów w kościołach, bez masek na zewnątrz, dyskoteki dalej zamknięte

No to zaserwowano nam – przy naszej bierności – kolejną drwinę z Pana Boga!
Wychodzimy z domu bez maseczki - wchodzimy do Kościoła – nakładamy maseczkę, bo wg. premiera i jego ministra (obaj wzorcowi katolicy) od żywego Chrystusa w Hostii możemy się zarazić zarazą.

No, takiej obrazy Najświętszego Sakramentu, to jeszcze nie było na ziemiach polskich od przeszło 1000 lat.

Oczywiście, gdy wychodzi…
More
No to zaserwowano nam – przy naszej bierności – kolejną drwinę z Pana Boga!
Wychodzimy z domu bez maseczki - wchodzimy do Kościoła – nakładamy maseczkę, bo wg. premiera i jego ministra (obaj wzorcowi katolicy) od żywego Chrystusa w Hostii możemy się zarazić zarazą.

No, takiej obrazy Najświętszego Sakramentu, to jeszcze nie było na ziemiach polskich od przeszło 1000 lat.

Oczywiście, gdy wychodzimy z Kościoła to wg. premiera i jego ministra zdejmujemy maseczkę, bo na zewnątrz Chrystus już nas nie zarazi.

Nie chcę być tu jakimś prorokiem, ale to może się tragicznie skończyć dla nas wszystkich.

Bóg nie pozwoli z Siebie drwić!!!
Zapamiętajcie to jedno: Bóg nie pozwoli z Siebie drwić!!!

Zacznijcie modły przebłagalne i proście Pannę Maryję aby powstrzymała karzącą rękę Boga.
panMarek

Od Świętej Komunii do Komunii Korony (zdjęcia)

SPRAWOZDANIE Z AUTOPSJI
A w parafii u św. Andrzeja Apostoła na Chłodnej, u ks. proboszcza prałata dr Leszka Slipka w Warszawie zanotowałem samym sobą następującą statystykę:
15.03.20 – 11 wiernych + ja
22.03.20 – 11 wiernych + ja
29.03.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
05.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
12.…
More
SPRAWOZDANIE Z AUTOPSJI
A w parafii u św. Andrzeja Apostoła na Chłodnej, u ks. proboszcza prałata dr Leszka Slipka w Warszawie zanotowałem samym sobą następującą statystykę:
15.03.20 – 11 wiernych + ja
22.03.20 – 11 wiernych + ja
29.03.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
05.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
12.04.20 (Wielkanoc) – 4 wiernych + ja
13.04.20 (Wielkanoc) – 1 wierny + ja
19.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
26.04.20 – ok. 25 wiernych + ja
03.05.20 – ok. 35-40 wiernych + ja (jedna osoba spóźniła się ok. 5 min. – ks. proboszcz przerwał Mszę i kazał zamknąć drzwi na zasuwę)
\
10.05.20 – ok. 40-50 wiernych + ja - ks. proboszcz kazał w końcu otworzyć! drzwi główne (i jedne boczne nawet) na oścież, przez całą Mszę ... ale wiernych już nie ma Mszy a o 18:00 było zawsze 200 – 300 dusz. Do tego właśnie doprowadzili nasi „pasterze”. Ciekawe z czego teraz zapłacą kucharce i organiście, bo to chyba już tylko ten ostatni problem pozostał im do rozwiązania.

17.05.20 – ok. 50-70 wiernych + ja mimo, że drzwi główne (i jedne boczne nawet) otwarte na oścież, przez całą Mszę ... ale wiernych już nie ma Mszy a o 18:00 było zawsze 200 – 300 dusz. Tak sprytek pustynny Szumowski i biskupi polscy zniszczyli do reszty Kościół.

24.05.20 – ok. 60-70 wiernych + ja mimo, że drzwi główne (i jedne boczne nawet) otwarte na oścież, przez całą Mszę ... ale wiernych już nie ma Mszy a o 18:00 było zawsze 200 – 300 dusz. Tak sprytek pustynny Szumowski i biskupi polscy zniszczyli do reszty Kościół.

Dodatkowo ks. Proboszcz Slipek powiedział, że z tym unoszeniem się Pana Jezusa do góry przy Wniebowstąpieniu to mówiąc kolokwialnie – lipa.
Powiedział tak po pierwszym czytaniu (NOWY TESTAMENT, Dzieje Apostolskie) Dz 1, 1-11: „9 Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. 10 Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. 11 I rzekli: «Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba».” ... Czarna rozpacz ...

Tragedia trwa …

Np. 29 marca 2020, w Parafii Pw. Św. Andrzeja Apostoła w Warszawie ul. Chłodna 9 w Warszawie, o 18:00, ks. proboszcz zamknął drzwi w Kościele i NIKOGO nie wpuścił. Msza się odbyła, ale stałem na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami. Przyszły jeszcze dwie osoby, ale po chwili odeszły do domów. Stałem sam.
30 marca 2020 poszedłem pod kościół od strony Tabernakulum i wyraziłem głęboki smutek i żal, za to, że wierni zostawili Pana naszego Jezusa Chrystusa samego. Stałem tam z 10 minut nic nie mówiąc, a odniosłem wrażenie, że jeszcze w życiu tak się nie pomodliłem. Nie mogłem nóg oderwać, żeby wrócić do domu.
Wszystkim też szczerze i z serca radzę, przepraszać Zbawiciela za te zniewagi, jakie Go od miesiąca spotykają. To jest czas wielkiej łaski, czego nikt jeszcze nie zauważył, nawet wśród osób duchownych.

Laudetur Iesus Christus et Maria semper Virgo
panMarek

Od Świętej Komunii do Komunii Korony (zdjęcia)

I tak będzie skoro ci kardynałowie i biskupi stanowią poziom tej poniżej "wacula25wp.pl". Po prostu szajs ludzki ...

Bóg, Jego istnienie i obecność w świecie i w życiu ludzi była i jest dla mnie czymś tak oczywistym, jak woda, ogień czy powietrze - ks. prof Waldemar Chrostowski
panMarek

Szumowski: wyobrażam sobie noszenie maseczki w tłumie ludzi na plaży w temperaturze 30*

A tu antyszczepionkowiec Olszański proponuje swoją szczepionkę na początek ministrowi Szumowskiemu i prorokuje co dalej w Polsce będzie:
demotywatory.pl/4998883/Antyszczepionko…
panMarek

Ks. Tomasz Kostecki: Kościół już się nie podniesie!? Ratuj duszę swoją!

SPRAWOZDANIE Z AUTOPSJI
A w parafii u św. Andrzeja Apostoła na Chłodnej, u ks. proboszcza prałata dr Leszka Slipka w Warszawie zanotowałem samym sobą następującą statystykę:
15.03.20 – 11 wiernych + ja
22.03.20 – 11 wiernych + ja
29.03.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
05.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
12.…
More
SPRAWOZDANIE Z AUTOPSJI
A w parafii u św. Andrzeja Apostoła na Chłodnej, u ks. proboszcza prałata dr Leszka Slipka w Warszawie zanotowałem samym sobą następującą statystykę:
15.03.20 – 11 wiernych + ja
22.03.20 – 11 wiernych + ja
29.03.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
05.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
12.04.20 (Wielkanoc) – 4 wiernych + ja
13.04.20 (Wielkanoc) – 1 wierny + ja
19.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
26.04.20 – ok. 25 wiernych + ja
03.05.20 – ok. 35-40 wiernych +ja (jedna osoba spóźniła się ok. 5 min. – ks. proboszcz przerwał Mszę i kazał zamknąć drzwi na zasuwę)
10.05.20 – ok. 40-50 wiernych +ja - ks. proboszcz kazał w końcu otworzyć! drzwi główne (i jedne boczne nawet) na oścież, przez całą Mszę ... ale wiernych już nie ma Mszy a o 18:00 było zawsze 200 – 300 dusz. Do tego właśnie doprowadzili nasi „pasterze”. Ciekawe z czego teraz zapłacą kucharce i organiście, bo to chyba już tylko ten ostatni problem pozostał im do rozwiązania.
17.05.20 – ok. 50-70 wiernych +ja

Tragedia trwa …

Np. 29 marca 2020, w Parafii Pw. Św. Andrzeja Apostoła w Warszawie ul. Chłodna 9 w Warszawie, o 18:00, ks. proboszcz zamknął drzwi w Kościele i NIKOGO nie wpuścił. Msza się odbyła, ale stałem na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami. Przyszły jeszcze dwie osoby, ale po chwili odeszły do domów. Stałem sam.
30 marca 2020 poszedłem pod kościół od strony Tabernakulum i wyraziłem głęboki smutek i żal, za to, że wierni zostawili Pana naszego Jezusa Chrystusa samego. Stałem tam z 10 minut nic nie mówiąc, a odniosłem wrażenie, że jeszcze w życiu tak się nie pomodliłem. Nie mogłem nóg oderwać, żeby wrócić do domu.
Wszystkim też szczerze i z serca radzę, przepraszać Zbawiciela za te zniewagi, jakie Go od miesiąca spotykają. To jest czas wielkiej łaski, czego nikt jeszcze nie zauważył, nawet wśród osób duchownych.
Laudetur Iesus Christus et Maria semper Virgo
panMarek

Watykan manipuluje Biblią

SPRAWOZDANIE Z AUTOPSJI
A w parafii u św. Andrzeja Apostoła na Chłodnej, u ks. proboszcza prałata dr Leszka Slipka w Warszawie zanotowałem samym sobą następującą statystykę:
15.03.20 – 11 wiernych + ja
22.03.20 – 11 wiernych + ja
29.03.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
05.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
12.…
More
SPRAWOZDANIE Z AUTOPSJI
A w parafii u św. Andrzeja Apostoła na Chłodnej, u ks. proboszcza prałata dr Leszka Slipka w Warszawie zanotowałem samym sobą następującą statystykę:
15.03.20 – 11 wiernych + ja
22.03.20 – 11 wiernych + ja
29.03.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
05.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
12.04.20 (Wielkanoc) – 4 wiernych + ja
13.04.20 (Wielkanoc) – 1 wierny + ja
19.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
26.04.20 – ok. 25 wiernych + ja
03.05.20 – ok. 35-40 wiernych +ja (jedna osoba spóźniła się ok. 5 min. – ks. proboszcz przerwał Mszę i kazał zamknąć drzwi na zasuwę)
10.05.20 – ok. 40-50 wiernych +ja - ks. proboszcz kazał w końcu otworzyć! drzwi główne (i jedne boczne nawet) na oścież, przez całą Mszę ... ale wiernych już nie ma Mszy a o 18:00 było zawsze 200 – 300 dusz. Do tego właśnie doprowadzili nasi „pasterze”. Ciekawe z czego teraz zapłacą kucharce i organiście, bo to chyba już tylko ten ostatni problem pozostał im do rozwiązania.

Tragedia trwa …

Np. 29 marca 2020, w Parafii Pw. Św. Andrzeja Apostoła w Warszawie ul. Chłodna 9 w Warszawie, o 18:00, ks. proboszcz zamknął drzwi w Kościele i NIKOGO nie wpuścił. Msza się odbyła, ale stałem na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami. Przyszły jeszcze dwie osoby, ale po chwili odeszły do domów. Stałem sam.
30 marca 2020 poszedłem pod kościół od strony Tabernakulum i wyraziłem głęboki smutek i żal, za to, że wierni zostawili Pana naszego Jezusa Chrystusa samego. Stałem tam z 10 minut nic nie mówiąc, a odniosłem wrażenie, że jeszcze w życiu tak się nie pomodliłem. Nie mogłem nóg oderwać, żeby wrócić do domu.
Wszystkim też szczerze i z serca radzę, przepraszać Zbawiciela za te zniewagi, jakie Go od miesiąca spotykają. To jest czas wielkiej łaski, czego nikt jeszcze nie zauważył, nawet wśród osób duchownych.
Laudetur Iesus Christus et Maria semper Virgo
panMarek

Schneider urodzony w Związku Radzieckim w sprawie koronawirusa: "przeciwników się ucisza, a fakty …

Policzmy trupy - jak to krzyczą wszelkie przekaziory ...
To nie Bill Gates ani żadna masoneria atakuje wirusem. Wirusem atakują umiłowani przywódcy, których wybrał sobie Suweren w wolnych, demokratycznych wyborach. Jak przystało na dobrego Poliniarza to Andzej Duda śpiewa Talmud i to w rytmie i na modłę żydowską.
"Wasz" prezydent cytuje Talmud w przyśpiewce „#Hot16Challenge2” a "Ustawa o Rzeczp…
More
Policzmy trupy - jak to krzyczą wszelkie przekaziory ...
To nie Bill Gates ani żadna masoneria atakuje wirusem. Wirusem atakują umiłowani przywódcy, których wybrał sobie Suweren w wolnych, demokratycznych wyborach. Jak przystało na dobrego Poliniarza to Andzej Duda śpiewa Talmud i to w rytmie i na modłę żydowską.
"Wasz" prezydent cytuje Talmud w przyśpiewce „#Hot16Challenge2” a "Ustawa o Rzeczpospolitej dwóch narodów" coraz bliżej ... i po to jest potrzebna druga kadencja tego przebierańca.
Wyjaśnił to prof. Jan Hartman (wiceprezes B'nai B'rith) za pośrednictwem Twittera:
„Uprzejmie informuję (choć każdy powinien to wiedzieć), że słowa prezydenta "Nie pytają Cię o imię, kiedy walczysz z ostrym cieniem mgły" to cytat z Talmudu (Miszny). To nie jest najlepsze tłumaczenie, ale chodzi tam o to, że Szatan nie chce znać Pana (nie pyta o Imię).”


Teraz już wiedzą wszelkie matoły zwane Suwerenem – głosujące przez 30 lat na PO/PiS/PSL/SLD/UW/UD/KLD/AS – jak działa UB-państwo? Nie dość, że was dymało przez 30 lat to jeszcze sprzedało w niewolę żydowską i stygmatyzowało maseczkami w celu skutecznego wyłapywania na ulicach a Wasz prezydent cytuje Talmud w przyśpiewce „#Hot16Challenge2”.
Myśleliście matoły, że państwo to prezydent, premier, organy, konstytucja? Państwo to struktura przestępcza utworzona przez sowieckich żydów w 1944 za czasów IW/UB/NKWD. A wam matołom tylko nazwy podmieniono, bo skądś wiedziano, że się nie skapniecie (bo jesteście matoły o wielkim mniemaniu o sobie). Dziś w TVP usłyszycie, że ACT 447 to nie dotyczy was matoły albo i nic nie usłyszycie. Będą kpić z Was do końca. Do zgaszenia światła. A jeszcze jedno. Gliński z UD dał 100 mln zł na odnowienie grobu między innymi Józefa Różańskiego na cmentarzu żydowskim w Warszawie. Za wasze pieniądze matoły odnawiane są groby zbrodniarzy żydowskich co chcieli zamordować asa lotnictwa polskiego Stanisława Skalskiego.

Uczcie się matoły. Na naukę nigdy nie jest za późno.

Uprzedzę, że od 30 lat głosuję na każdą kolejną partię wolnościową Korwina-Mikke, poczynając od UPR. W latach '90 byłem nawet członkiem UPR.
Teraz głosuję i wbijam z wielkim oporami w te puste łby matołectwa z mego otoczenia Konfederację, jako jedyną pro-polską i pro-wolnościową strukturę/partię.
Nie czuję się zatem winny wybierania przez 30 lat tego szajsu zwanego: PO/PiS/PSL/SLD/UW/UD/KLD/AS.

A jak ktoś nie będzie się chciał zaszczepić matołów?
Od tego jest 120 000 policji, aby mu wyperswadować. Od lat piszę o niepotrzebnym utrzymywaniu 85 000 policjantów ponad faktyczne potrzeby państwa.
Bo tak naprawdę to nie policja tylko dalej MO które sabotuje naród polski. Chyba już zdążyliście się o tym przekonać w ostatnich dniach „działania korona-wirusa”.
Polska wtedy będzie normalnym państwem gdy ludzie przestaną się zwracać do policjanta "panie władzo". Zapamiętajcie to!
O tym - jak poniżej - nie powie Państwu nawet pan Michalkiewicz.
A tak naprawdę to pies jest pogrzebany gdzie indziej. Jest tej policji 3-5x za dużo i szuka sobie zajęcia podobnie jak GL/AL w czasie okupacji niemieckiej rabowała chłopów i dwory z pościeli i majtek jak to pokazuje z dokumentów pan Leszek Żebrowski.

Podaję szczegółowy trop. Stan etatowy Policji Państwowej według preliminarza budżetowego na rok 1920 wynosił 29511 policjantów w tym 723 oficerów. W 1937 roku przewidziano etaty dla 28 716 policjantów zaś stan etatowy Policji Państwowej w roku 1938 liczył 29 936 szeregowych i 850 oficerów … i był porządek.

Dzisiaj jest to 103309 etatów (cztery razy więcej) i jest tak jak widać. Patrz sprawa Olewnika i jej podobne, choć może mniej drastyczne.

Dodam, że w 1938 nie było indywidualnych środków łączności, samochodów, komputerów i temu podobnych bardzo pomocnych i użytecznych policji akcesoriów a terytorium RP było około o 25% większe. Liczbie ludności w tym czasie jest podobna a więc wniosek taki, że dzisiaj powinno wystarczyć 15 000 – 20 000 etatów. Co zatem robi te dodatkowe 90 000 policjantów? Niektórzy odczuli to na własnej skórze.

Druga zasadnicza różnica to taka, że przed 1939r. każdy z funkcjonariuszy rozpoczynający służbę składał następującą przysięgę: „Przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu na powierzonym mi stanowisku pożytek Państwa Polskiego oraz dobro publiczne mieć zawsze przed oczyma; Władzy zwierzchniej Państwa Polskiego wierności dochować; wszystkich obywateli kraju w równym mając zachowaniu, przepisów prawa strzec pilnie, obowiązki swoje spełniać gorliwie i sumiennie, rozkazy przełożonych wykonywać dokładnie, tajemnicy urzędowej dochować. Tak mi Panie Boże dopomóż” … i może w tym cała tajemnica tej różnicy i odpowiedź czemu tak jest.

Polska ma obecnie 35 mln. mieszkańców (reszta wyjechał za granice w celach zarobkowych z powodu bezrobocia) i ma 120 tys. policjantów.
Niemcy z 87 mln. mieszkańców - w tym 200 tys. imigrantów, zagrożenie terroryzmem 10 razy większe i 2 razy tyle autostrad i dróg, 2 razy tyle samochodów - i ma tylko 60 tys policjantów czyli podobnie na ilość mieszkańców jak II Rzeczpospolita przed 1939 rokiem.
Jaśniej już o co chodzi?

Ktoś jeszcze zauważył, cyt.: „Dodaj do tego totalnie rozwaloną armię, całkowite rozbrojenie narodu, tępienie każdego przejawu samoobrony i już łatwo wyciągnąć prawdziwe wnioski a nie patrzeć na ich deklarowane cele.”

Jak bronić się?
Korwin Mikke mówił, że "zabić kur... tych ludzi". Tu łącze:

www.youtube.com/watch
panMarek

Obłędny plan. Czy to nas czeka? Jak ma być realizowane?

Jak bronić się?
Korwin Mikke mówił, że "zabić kur... tych ludzi". Tu łącze:
www.youtube.com/watch
panMarek

Sentymentalny Franciszek definiuje wiarę i nie daje rady

A w parafii u św. Andrzeja Apostoła na Chłodnej, u ks. proboszcza prałata dr Leszka Slipka w Warszawie zanotowałem samym sobą następującą statystykę:
15.03.20 – 11 wiernych + ja
22.03.20 – 11 wiernych + ja
29.03.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
05.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
12.04.20 (Wielkanoc) – 4 wiernych…More
A w parafii u św. Andrzeja Apostoła na Chłodnej, u ks. proboszcza prałata dr Leszka Slipka w Warszawie zanotowałem samym sobą następującą statystykę:
15.03.20 – 11 wiernych + ja
22.03.20 – 11 wiernych + ja
29.03.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
05.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
12.04.20 (Wielkanoc) – 4 wiernych + ja
13.04.20 (Wielkanoc) – 1 wierny + ja
19.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
26.04.20 – ok. 25 wiernych + ja
dzisiaj 03.05.20 – ok. 35-40 wiernych +ja (jedna osoba spóźniła się ok. 5 min. – ks. proboszcz przerwał Mszę i kazał zamknąć drzwi na zasuwę)

Tragedia trwa …
panMarek

Wirus masoński w kościele

A w parafii u św. Andrzeja Apostoła na Chłodnej, u ks. proboszcza prałata dr Leszka Slipka w Warszawie zanotowałem samym sobą następującą statystykę:
15.03.20 – 11 wiernych + ja
22.03.20 – 11 wiernych + ja
29.03.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
05.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
12.04.20 (Wielkanoc) – 4 wiernych…More
A w parafii u św. Andrzeja Apostoła na Chłodnej, u ks. proboszcza prałata dr Leszka Slipka w Warszawie zanotowałem samym sobą następującą statystykę:
15.03.20 – 11 wiernych + ja
22.03.20 – 11 wiernych + ja
29.03.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
05.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
12.04.20 (Wielkanoc) – 4 wiernych + ja
13.04.20 (Wielkanoc) – 1 wierny + ja
19.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
26.04.20 – ok. 25 wiernych + ja
dzisiaj 03.05.20 – ok. 35-40 wiernych +ja (jedna osoba spóźniła się ok. 5 min. – ks. proboszcz przerwał Mszę i kazał zamknąć drzwi na zasuwę)

Tragedia trwa …
panMarek

W PUNKT - R. GROMADZKI - MEC. J. KWAŚNIEWSKI - ZABRANIA SIĘ ZABRANIAĆ

A w parafii u św. Andrzeja Apostoła na Chłodnej, u ks. proboszcza prałata dr Leszka Slipka w Warszawie zanotowałem samym sobą następującą statystykę:
15.03.20 – 11 wiernych + ja
22.03.20 – 11 wiernych + ja
29.03.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
05.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
12.04.20 (Wielkanoc) – 4 wiernych…More
A w parafii u św. Andrzeja Apostoła na Chłodnej, u ks. proboszcza prałata dr Leszka Slipka w Warszawie zanotowałem samym sobą następującą statystykę:
15.03.20 – 11 wiernych + ja
22.03.20 – 11 wiernych + ja
29.03.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
05.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
12.04.20 (Wielkanoc) – 4 wiernych + ja
13.04.20 (Wielkanoc) – 1 wierny + ja
19.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
26.04.20 – ok. 25 wiernych + ja
dzisiaj 03.05.20 – ok. 35-40 wiernych +ja (jedna osoba spóźniła się ok. 5 min. – ks. proboszcz przerwał Mszę i kazał zamknąć drzwi na zasuwę)

Tragedia trwa …
panMarek

Walka z Kościołem się zaostrza! A wielu biskupów, kapłanów i świeckich tego nie widzi...

A w parafii u św. Andrzeja Apostoła na Chłodnej, u ks. proboszcza prałata dr Leszka Slipka w Warszawie zanotowałem samym sobą następującą statystykę:
15.03.20 – 11 wiernych + ja
22.03.20 – 11 wiernych + ja
29.03.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
05.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
12.04.20 (Wielkanoc) – 4 wiernych…
More
A w parafii u św. Andrzeja Apostoła na Chłodnej, u ks. proboszcza prałata dr Leszka Slipka w Warszawie zanotowałem samym sobą następującą statystykę:
15.03.20 – 11 wiernych + ja
22.03.20 – 11 wiernych + ja
29.03.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
05.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
12.04.20 (Wielkanoc) – 4 wiernych + ja
13.04.20 (Wielkanoc) – 1 wierny + ja
19.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
26.04.20 – ok. 25 wiernych + ja
dzisiaj 03.05.20 – ok. 35-40 wiernych +ja (jedna osoba spóźniła się ok. 5 min. – ks. proboszcz przerwał Mszę i kazał zamknąć drzwi na zasuwę)

Tragedia trwa …
panMarek

Ks.prof.Koczwara ,,Biskupi, kapłani - opamiętajcie się ! Porzuciliście swój lud !

A w parafii u św. Andrzeja Apostoła na Chłodnej, u ks. proboszcza prałata dr Leszka Slipka w Warszawie zanotowałem samym sobą następującą statystykę:
15.03.20 – 11 wiernych + ja
22.03.20 – 11 wiernych + ja
29.03.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
05.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
12.04.20 (Wielkanoc) – 4 wiernych…
More
A w parafii u św. Andrzeja Apostoła na Chłodnej, u ks. proboszcza prałata dr Leszka Slipka w Warszawie zanotowałem samym sobą następującą statystykę:
15.03.20 – 11 wiernych + ja
22.03.20 – 11 wiernych + ja
29.03.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
05.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
12.04.20 (Wielkanoc) – 4 wiernych + ja
13.04.20 (Wielkanoc) – 1 wierny + ja
19.04.20 – ja na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami głównymi przy lewym zawiasie
dzisiaj 26.04.20 – ok. 25 wiernych + ja

Tragedia trwa …

Np. 29 marca 2020, w Parafii Pw. Św. Andrzeja Apostoła w Warszawie ul. Chłodna 9 w Warszawie, o 18:00, ks. proboszcz zamknął drzwi w Kościele i NIKOGO nie wpuścił. Msza się odbyła, ale stałem na zewnątrz pod zamkniętymi drzwiami. Przyszły jeszcze dwie osoby, ale po chwili odeszły do domów. Stałem sam.
30 marca 2020 poszedłem pod kościół od strony Tabernakulum i wyraziłem głęboki smutek i żal, za to, że wierni zostawili Pana naszego Jezusa Chrystusa samego. Stałem tam z 10 minut nic nie mówiąc, a odniosłem wrażenie, że jeszcze w życiu tak się nie pomodliłem. Nie mogłem nóg oderwać, żeby wrócić do domu.
Wszystkim też szczerze i z serca radzę, przepraszać Zbawiciela za te zniewagi, jakie Go od miesiąca spotykają. To jest czas wielkiej łaski, czego nikt jeszcze nie zauważył, nawet wśród osób duchownych.

Laudetur Iesus Christus et Maria semper Virgo