baran katolicki--A z ludźmi przyozdobionych pychę nie dogadasz się-STRATA CZASU......
Wszyscy jesteśmy pyszni/grzeszni/ ale to nie znaczy, że jesteśmy skazani na pychę. Warto docierać z prawdą obiektywną do tych, którzy ugrzęzli w błocie własnego subiektywizmu. ona w swoim wpisie bagatelizuje swój grzech i wynosi go za wysoko stając przed Obliczem Pana Boga.
Piszesz -[ w swoim wpisie bagatelizuje swój grzech i wynosi go za wysoko]==Hmm każdy człowiek ma wolną wolę jej wola jest właśnie taka PYCHA ...
Grzech ciężki nie żałowany to zerwanie więzi z Panem Bogiem.
Grzech ciężki w momencie popełnienia go jest już zerwaniem więzi z Bogiem. Żeby więź z Bogiem została przywrócona, musi być nie tylko żal za grzech (ciężki), ale wyznanie go w Sakramencie Pokuty i pojednania.
Grzech ciężki nie tylko zrywa relację z Panem Bogiem ale co gorsza jest sam w sobie szatańskim straszakiem przed Bożą Sprawiedliwością. ona zdaje się tego nie pojmuje i dlatego ślepo liczy na Boże Miłosierdzie.