Clicks1.5K

Nie byłoby Asyżu, gdyby nie...

Pius XI nauczał:

Żywimy niezłomną nadzieję, że do walki przeciw mocom ciemności, usiłującym wyrywać z serc ludzkich pojęcie Boga, staną mężnie obok wyznawców Chrystusa także ci wszyscy, stanowiący zresztą ogromną większość ludzkości, którzy wciąż wierzą w Boga i oddają Mu cześć (Pius XI, encyklika "Divini Redemptoris" 72; żródło: opoka.org.pl).

Ps. Talmudyści i mahometanie (oprócz chrześcijan) nie stanowili większości ludzkości.
wlowoj
- Każdy człowiek ma prawo przyjąć i wyznawać taką religię, jaką wiedziony światłem rozumu uznał za prawdziwą.
- Ludzie, praktykując jakąkolwiek religię, mogą odnaleźć drogę wiecznego zbawienia i je osiągnąć.
- Przynajmniej należy żywić nadzieję na wieczne zbawienie tych wszystkich, którzy w żaden sposób nie należą do prawdziwego Kościoła Chrystusowego.

Brzmi znajomo? To z "wykazu błędów" = Sylla…More
- Każdy człowiek ma prawo przyjąć i wyznawać taką religię, jaką wiedziony światłem rozumu uznał za prawdziwą.
- Ludzie, praktykując jakąkolwiek religię, mogą odnaleźć drogę wiecznego zbawienia i je osiągnąć.
- Przynajmniej należy żywić nadzieję na wieczne zbawienie tych wszystkich, którzy w żaden sposób nie należą do prawdziwego Kościoła Chrystusowego.

Brzmi znajomo? To z "wykazu błędów" = Syllabus Piusa IX, który "od samego początku swojego pontyfikatu nigdy nie ustawał w swoich encyklikach, przemówieniach na konsystorzu i innych listach apostolskich, osądzać i odrzucać głównych błędów i fałszywych doktryn tego szczególnie nieszczęśliwego czasu". Tak, kryzys nie zaczął się z SVII papieże już wcześniej potępiali błędy którym potem szeroko otwarto drzwi.
Weronika-S.
Do Chrystusa należy pierwsze i ostanie słowo, zawarte w Jego nauce. Po wstąpieniu do Nieba nie zmienił zdania i nie polecił, aby głoszono ekumenizm i nową ewangelizację. Ta ,,nowa,, nie jest jednoznacznie Chrystusowa, zawiera obok Bożych wskazań ,,domieszkę,, czysto ludzkiego spojrzenia na Boga i świat, stąd posoborowe aggiornamento.
W obronie Tradycji Kościoła
Kościół przez pół tysiąca lat nie zdołał nawrócić protestantów, natomiast przykład doskonałej miłości chrześcijańskiej św. Jana Pawła II sprawił, że wielu z nich powraca do Kościoła (www.google.com/…/AMP). Podobnie wielu wyznawców innych religii powróciło do Kościoła (jeden przykład dot. islamu: www.google.com/…/526398,mehmet-a).

Warto przeczytać: Captatio benewolentiae
Laudetur Jesus Christus et Maria Immaculata !
słowa Jana Pawła II wypowiedziane 4 dni przed pierwszym spotkaniem w Asyżu: ,,To, co się wydarzy w Asyżu, na pewno nie będzie synkretyzmem religijnym, ale szczerą postawą modlitwy do Boga we wzajemnym szacunku. Właśnie dlatego została wybrana dla Asyżu następująca formuła: być razem, by się modlić. Na pewno nie można »modlić się razem«, tzn. wznosić wspólnej modlitwy, ale można być obecnym, …More
słowa Jana Pawła II wypowiedziane 4 dni przed pierwszym spotkaniem w Asyżu: ,,To, co się wydarzy w Asyżu, na pewno nie będzie synkretyzmem religijnym, ale szczerą postawą modlitwy do Boga we wzajemnym szacunku. Właśnie dlatego została wybrana dla Asyżu następująca formuła: być razem, by się modlić. Na pewno nie można »modlić się razem«, tzn. wznosić wspólnej modlitwy, ale można być obecnym, kiedy inni się modlą; w ten sposób okazujemy nasz szacunek dla modlitwy innych i dla postawy innych wobec Boskości: jednocześnie ofiarujemy im świadectwo pokorne, szczere naszej wiary w Jezusa Chrystusa______________

Eppure Karol Wojtyla fu chiarissimo: «Ripeto umilmente qui la mia convinzione: la pace porta il nome di Gesù Cristo»
A jednak Karol Wojtyla był bardzo jasny: "Pokornie powtarzam tutaj moje przekonanie: pokój i zbawienie nosi imię Jezusa Chrystusa"
.:::::::::::::::::::::::

Quando Giovanni Paolo II convocò, nell’ottobre 1986, l’incontro interreligioso di Assisi, il mondo era ancora diviso in blocchi e correva il concreto pericolo di una guerra spaventosa e totale. Vi furono, in quel primo raduno, degli eccesi e delle leggerezze, imputabili all’organizzazione non impeccabile e certamente non al Pontefice. Eppure Karol Wojtyla fu chiarissimo: «Ripeto umilmente qui la mia convinzione: la pace porta il nome di Gesù Cristo». z googli tlumaczenie :
::Kiedy w październiku 1986 r. Jan Paweł II udal sie na spotkanie międzyreligijne w Asyżu, świat był podzielony na bloki i prowadził konkretne niebezpieczeństwo straszliwej i totalnej wojny. W tym pierwszym zgromadzeniu były wymówki i lekkość, które można było przypisać organizacji, która nie była nienaganna, a na pewno nie do papieża. A jednak Karol Wojtyła był bardzo jasny: "Pokornie powtarzam tutaj moje przekonanie: pokój i zbawienie nosi imię Jezusa Chrystusa".
tommy1
Jan Paweł II przekonywał Kościół i świat, że religie niosą w swej głębi uniwersalne przesłanie, którego przedmiotem jest miłość – owa „moc słabości”, która nie rodzi się z władzy, środków ekonomicznych lub politycznych, lecz z modlitwy i z nastawienia ducha.
Największe pragnienie JPII
Miles Christi +
Zwłaszcza islam ma to przesłanie bardzo widoczne.
Laudetur Jesus Christus et Maria Immaculata !
np. dziwne, ze akurat te spotkania nikomu nie przeszkadzaja:
Ostatnie trzydniowe(tznprzed Franciszkiem) spotkanie w Asyżu odbyło się z inicjatywy Benedykta XVI w październiku 2011 roku.
www.radiomaryja.pl/…/spotkanie-ekume…
°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°
Nabożeństwo ekumeniczne z Papieżem Benedyktem XVI

www.luteranie.pl
Laudetur Jesus Christus et Maria Immaculata !
moze w innym temacie , jednak o to chodzi ;

moze tez nie bylo by dzisiaj Patchamamy w Watykanie, gdyby nie bylo :
PIUS X w obronie Indian
ENCYKLIKA
LACRIMABILI STATU INDORUM
opoka.org.pl/…/lacrimabili_sta…
Najwidoczniej juz wowczas komus na tym zalezalo by stalo sie to co sie stalo, zapalono iskre.
Miles Christi +
Jak się ma potępienie przemocy wobec Indian do spotkania w Asyżu w 1986 r.?
Laudetur Jesus Christus et Maria Immaculata !
Jan Paweł II wielokrotnie podkreślał, że formułą spotkania w 1986 roku było „być razem, aby się modlić, nie aby modlić się razem”
Laudetur Jesus Christus et Maria Immaculata !
gdzie powiedziane o modlitwe bardziej efektywnej, nie ,,upiekszaj" bedziesz zdrowszy.
yarroox
Problemem nie jest to, że katolicy otworzyli się na świat, aby po przez towarzyszenie i dialog świat przemieniać. Problemem jest to, że to świat przemieniać katolików, którzy tracą swoją tożsamość.
Weronika-S.
Modlitwy wspólnotowe z wyznawcami afrykańskich religii demonicznych, to skandal w obrębie Kościoła, a obecnie kolejny, kiedy ogranicza się sakramenty święte, brak wody święconej i zabrania się procesji publicznej w Boże Ciało