Maja 21
141.7K
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
''...Mimo to Franek nie zakończył życia, ale zaczął krzyczeć, że widzi szatanów i piekło otwarte, do którego usiłują go wciągnąć przy pomocy różnych narzędzi. Równocześnie duszę jego paliły popełnione zbrodnie. Wyznawał je teraz głośno, wołając rozpaczliwie: „Księdza!!!” i zasłaniając się siostrami (które trzymał oburącz) przed atakiem złych duchów.

Przykurczył nogi pod siebie i szamotał się w …More
''...Mimo to Franek nie zakończył życia, ale zaczął krzyczeć, że widzi szatanów i piekło otwarte, do którego usiłują go wciągnąć przy pomocy różnych narzędzi. Równocześnie duszę jego paliły popełnione zbrodnie. Wyznawał je teraz głośno, wołając rozpaczliwie: „Księdza!!!” i zasłaniając się siostrami (które trzymał oburącz) przed atakiem złych duchów.

Przykurczył nogi pod siebie i szamotał się w okropnym przerażeniu. Zachęta do ufności w miłosierdzie Boże i poddawane akty żalu doskonałego nie uspokajały umierającego. Sytuacja stawała się rozpaczliwa. O tej porze znaleźć Księdza na terenie szpitala równało się z cudem, a ksiądz Kapelan mieszkał na plebanii Parafii Św. Antoniego, kilometr od kliniki.

„Proszę Franka, żeby mnie puścił, to pójdę szukać Księdza, a on na to: Nie puszczę, bo mnie szatani porwą. Podaję Frankowi Różaniec i mówię: Trzymaj, on cię też zasłoni od szatanów, a mnie puść. Wyszłam zrozpaczona na korytarz, i – o cudo! – korytarzem idzie Ksiądz karmelita z obiadem do chorego brata zakonnego. Proszę go, aby zostawił torbę na korytarzu, a sam przyszedł na salę, aby udzielić rozgrzeszenia umierającemu, równocześnie podaję mu Stułę i Oleje Święte” – czytamy w świadectwie...''
CUDOWNY MEDALIK shares this
647
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
''...O tym, że młody woźnica został przestępcą, wiedziała przełożona Zakładu, siostra Zmysłowska, szarytka.

Przez sześć lat codziennie odmawiała Różaniec w intencji nawrócenia mężczyzny...''
-------
Ta wytrwała modlitwa Różańcowa siostry, ocaliła go od potępienia wiecznego.
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
''...Gdy kapłan stanął na sali, piekło w tej chwili zniknęło wraz z szatanami. Franek wyciągnął przykurczone nogi i zaczął od początku litanię okropnych zbrodni, nie zapominając i o świętokradztwach, co już wszyscy obecni na sali słyszeli drugi raz.

Kapłan mówi do penitenta: Ciszej, ciszej…, ale Franek stanowczym głosem mówi: Żadne cicho, na sądzie Bożym cały świat będzie wiedział, jakie zbro…More
''...Gdy kapłan stanął na sali, piekło w tej chwili zniknęło wraz z szatanami. Franek wyciągnął przykurczone nogi i zaczął od początku litanię okropnych zbrodni, nie zapominając i o świętokradztwach, co już wszyscy obecni na sali słyszeli drugi raz.

Kapłan mówi do penitenta: Ciszej, ciszej…, ale Franek stanowczym głosem mówi: Żadne cicho, na sądzie Bożym cały świat będzie wiedział, jakie zbrodnie popełniłem! – i dalej wyrzucał z siebie to, co stanowiło jego największą mękę. Gdy skończył i otrzymał rozgrzeszenie, uspokoił się zupełnie, wyciągnął ręce jakby do kogoś na przywitanie i ostatkiem sił krzyknął: Dzięki Ci, Maryjo, Tyś mnie uratowała!, a złożywszy ręce na piersiach, skonał...''
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA
Piekło to nie żarty

„Pytałam chorych, jak wyglądał szatan – zeznawała s. Anna – ale zakryli twarze rękami, a jeden z nich, inżynier, mówił, że to niemożliwe do opisania. Inteligencją przewyższa szatan wszystkich uczonych na świecie, a wygląd jego jest tak straszny, że lepiej ponosić wszystkie tortury na ziemi, niż wpaść w jego moc. To, jak ludzie szatana malują, to są żarty”.