Sens codziennego trudu
Sens codziennego trudu.
Dookoła nas szara codzienność. Niełatwo jest się z nią zmagać. Praca, obowiązki, które przytłaczają. Cierpienie, choroba. Niektórzy jakoś radzą sobie z rzeczywistością, pogodnie stawiają czoła temu, co przynoszą kolejne dni. Inni walczą ostatkiem sił, są zniechęceni. W czym tkwi tajemnica tych pierwszych? Skąd czerpią siłę do zmagania się z codziennością?
Każdy z nas cierpi
Życie każdego z nas obfituje w chwile radosne, ale wiąże się też z bólem, smutkiem, cierpieniem. Jedni cierpią bardziej, drudzy mniej. Z pewnością jednak nikt nie jest wolny od bólu i trosk. Małe dziecko może odczuwać strach przed światem, który je przerasta, może czuć się bezsilne i bezradne wśród dorosłych. Młodzi ludzie mają może kłopoty w szkole, przeżywają nieszczęśliwe miłości. Dorośli boją się utraty pracy, walczą o środki do życia. Starsi czują się samotni.
Musimy zgodzić się z tym, że cierpienie cierpieniu nierówne. Czym innym są doraźne problemy, czym innym cierpienie osoby …Więcej
Każdy z nas niesie inny krzyż. Jedni większy, drudzy mniejszy. Czy widzimy ich sens? Co jest tym sensem? Czy Bóg, czy też ktoś inny, coś innego? Są sytuacje, w których inne sensy wystarczą: dzieci, dobro, drugi człowiek. Jednakże są to cele doraźne. Jedynym nadsensem, trwałym i nieprzemijającym jest Bóg. Prośmy Go, abyśmy w naszej szarej codzienności potrafili wszystkie nasze trudy odnosić do Niego. Jemu je ofiarować.