V.R.S.

Kapłani niezłomni - Ojciec Roger Tomasz Calmel OP (1)

Był maj Roku Pańskiego 1914. Europie pozostały ostatnie miesiące. Pontyfikatu papieża Piusa X i pokoju. Pokoju dziwnego, zwłaszcza we Francji, przez którą przetaczały się co jakiś czas kolejne fale rewolucji, w której szerzyły się ideologie masońskie, silionizm, liberalizm, modernizm. Zarazem była to Francja Rue du Bac, Lourdes i La Salette. Ekspiacyjnej bazyliki Sacre Coeur i beatyfikacji Joanny d’Arc. Proboszcza z Ars, Tereski od Dzieciątka Jezus, męczenników koreańskich i Marii Alfonsa Ratisbonne.
W lesistych zakątkach Akwitanii nie odczuwało się napięcia przed Wielką Wojną. Rzeczka Lemance leniwie sączyła swe wody, zmierzając do rzeki Lot, która z kolei wpadała do Garonny zasilającej Atlantyk w rejonie Bordeaux. Położone nad Lemance Sauveterre nie wyróżniało się niczym szczególnym. Miejscowy zamek został spalony podczas „Wielkiej Rewolucji”. Skromny, kamienny kościół św. Bartłomieja łączył średniowieczną absydę prezbiterium z XIX-wieczną nawą. Tu właśnie pani Heloiza …More

22K
marshal76 shares this
668
V.R.S. shares this

O. Calmel zauważał również zjawisko używania autorytetu duchownych i posłuszeństwa do niszczenia porządku katolickiego, do skłaniania wiernych świeckich by rezygnowali z zaprowadzania społecznego panowania Chrystusa Króla. Jak zauważał świeccy katolicy po bierzmowaniu są pozostawiani przez kapłanów samym sobie, na pastwę bezbożnego świata i bezbożnego życia społecznego. Wielu księży zachowywało się jakby byli sentymentalnymi i idealistycznymi pracownikami organizacji mającej za zadanie promowanie postępu krajów nierozwiniętych, jakiejś „jankeskiej” organizacji humanitarnej, która ma zapewnić „rozwój” całej planety.

929
V.R.S.

Módlmy się za kapłanów "indultowych" żeby odnaleźli Bożą wolę w rzeczywistości po piątkowym motu proprio.

Bos016