UT GLORIFICETUR DEUS * Motus in fine velocior Komunikat: Z powodu zmian na tym portalu (np. bezsensowne haszowanie linków, które doprowadza do ich destrukcji, pojawianie się niechcianych kolorów bez możliwości kontroli tego zjawiska np. przez edytor html, niemożność dzielenia się tekstami z innych portali) powodujących, że portal niniejszy staje się coraz bardziej nieużyteczny zapraszam na strony alternatywne: https://nondraco.wordpress.com/ oraz https://drzewofigowe.substack.com/ * We have seen the City of Mansoul, even as it rocked, relieved, Blessed are they who did not see, but being blind, believed. (G. K. Chesterton)
Me prawo w ich wnętrzności dam, w sercach ich wyścielę, i będę Ja im Bogiem a oni ludem Moim.
Przymierze (Jr 31) Odnajdziesz na pustyni tę łaskę, co konieczna, od miecza ocalałeś, byś spokój znów znajdował, Ma miłość to uczyni a miłość to odwieczna, w niej litość zachowałem i chcę cię odbudować. * I oto dzień zagości, że zawrę z Izraelem przymierze nowe, drogie, co wiecznie się ostoi, Me prawo w ich wnętrzności dam, w sercach ich wyścielę, i będę Ja im Bogiem a oni ludem Moim. * Nie będą pouczali się wzajem, powiadając: Poznajcie, Pan jedyny nasz oto i pociecha, bo wielcy oraz mali już wtedy Mnie poznają, odpuszczę im przewiny, nie wspomnę o ich grzechach. ---- "Ta miłość Boga najczulsza, wybaczająca, cierpliwa, chociaż wreszcie odrzuciła lud Izraela dodający zbrodnie do zbrodni, jednak nigdy go całkowicie nie potępiła, wydaje się nam miłością o najwyższym napięciu i zapowiedzią tej miłości, którą obiecany ludzkości Zbawiciel z najmilszego Serca swego wylał na nas wszystkich i która stała się fundamentem Nowego Testamentu. Prawdą jest, że prawdziwy, Jednorodzony Syn Boży, Słowo …More
Ojciec Brindisi z krzyżem w ręku był na czele naszego szwadronu. Gdy tylko padał wystrzał lub widziano dym z paszczy działa, czynił znak Krzyża w stronę artylerii i jednocześnie wypowiadał słowa, których nie byłem w stanie zrozumieć. Choć kule doszły do szwadronu nie zabiły nikogo poza, jak sądzę, dwoma, trzema końmi...
Znam człowieka, który dalej żyje i mówi, który dzięki nabożeństwu do Najświętszego Krzyża Chrystusowego oraz Najświętszej Panny powstrzymał kule artyleryjskie, pociski i strzały, które nie przeszły za jego konia, przeciw armii chrześcijańskiej. I, co jest większym cudem, jedna duża kula spadła na łęk tegoż człowieka, który nadal żyje i mówi a choć Turcy byli znacznie liczniejsi niż chrześcijanie, zostali wszyscy zmuszeni do ucieczki a wielu z nich zabito, podczas gdy armia chrześcijańska, znacznie mniej liczna, zmęczona i znużona przez ciągłą walkę, pozostała w cudowny sposób zwycięska.
Bitwa pod Legnicą Jest dopust Boży chłostą narodów, pobożnych mężów również dotyka, piekielne hordy suną ze wschodu, nie śpi syn Henryk z ojca Henryka. Jadwiga klęczy w krypcie kościoła, patrzy a miasta płoną jak świece, lecz mrok gęstnieje, mrok dookoła, światło zna tylko w Bożej opiece. Czy świat się kończy, czy przyszła pora, czy to dies illa, czy to dies irae? - walczy z rozpaczą mnisia pokora, bo rozpacz właśnie ma swoją chwilę. Ruś w zgliszczach padła, Kraków się pali, a smok ognisty już na Śląsk sunie, już pater Czesław czuwa w oddali, na wyspy szańcach, wrocławskim Tumie. Stanął syn Henryk z Henryka rodu, jak tarcza wiary, przed zła nawałą, na węża patrzy, co wpełzł od wschodu, i woła: Gorze nam się stało! Z krzyżem upada, wąż uniósł głowę, z krzyżem powstaje w niebieską chwałę, choć nagie ciało już Henrykowe, wloką po ziemi okaleczałe. Stoi Jadwiga w bólu, udręce, lecz ból swój z Bogiem jedynie dzieli, gdzież byłeś synu, na jakiej męce, na jakim drzewie cię tak rozpięli? …More
Przymierze (Jr 31) Odnajdziesz na pustyni tę łaskę, co konieczna, od miecza ocalałeś, byś spokój znów znajdował, Ma miłość to uczyni a miłość to odwieczna, w niej litość zachowałem i chcę cię odbudować. * I oto dzień zagości, że zawrę z Izraelem przymierze nowe, drogie, co wiecznie się ostoi, Me prawo w ich wnętrzności dam, w sercach ich wyścielę, i będę Ja im Bogiem a oni ludem Moim. * Nie będą pouczali się wzajem, powiadając: Poznajcie, Pan jedyny nasz oto i pociecha, bo wielcy oraz mali już wtedy Mnie poznają, odpuszczę im przewiny, nie wspomnę o ich grzechach. ---- "Ta miłość Boga najczulsza, wybaczająca, cierpliwa, chociaż wreszcie odrzuciła lud Izraela dodający zbrodnie do zbrodni, jednak nigdy go całkowicie nie potępiła, wydaje się nam miłością o najwyższym napięciu i zapowiedzią tej miłości, którą obiecany ludzkości Zbawiciel z najmilszego Serca swego wylał na nas wszystkich i która stała się fundamentem Nowego Testamentu. Prawdą jest, że prawdziwy, Jednorodzony Syn Boży, Słowo …More
Nie złota, srebra wartość zmienna zbawiła z nędzy was wyrwanych, lecz Krew Chrystusa drogocenna, Baranka, co jest nieskalany.
1P1 Umysłu przepasawszy biodra, czekajcie ufnie łaski Pana, co w objawieniu Jego szczodra jest dla was wszystkich udzielana. I, by okazać posłuch miły, żądz dawnych rychło się pozbądźcie, które w niewiedzy was trapiły, na wzór Świętego świętym bądźcie. Bo napisano: dla Świętego będziecie sami również święci, zaś, gdy wzywacie Ojca swego, bojaźnią Jego żyjcie zdjęci. Nie złota, srebra wartość zmienna zbawiła z nędzy was wyrwanych, lecz Krew Chrystusa drogocenna, Baranka, co jest nieskalany. Przeznaczon przed stworzeniem całym, w ostatnim czasie Bóg Go posłał i wzbudził z martwych aż do chwały, aby z nadzieją wiara rosła. Że w posłuszeństwie zaś miłości oczyściliście się szczęśliwie, miłością bratnią, w serc czułości kochajcie bliźnich tym żarliwiej. I odrodzeni też na nowo bądźcie z nasienia, co nie zginie, i jest bez skazy poprzez słowo Boga, co żywe, nie przeminie. Bo każdy człowiek trawa licha, a chwała jego kwiat kaleki, kwiat opadł, trawa też usycha, lecz słowo Pańskie trwa na wieki.
i błagam bym na dnie żalu głębokiego głos usłyszał, który do Serca przytuli, który mi przywróci godność dziecka Twego
Spowiedź ego kruszę własne we wstydu zakątku, jak przestępca stając za mej hańby kratę, bo znowum się wyrzekł Twojego porządku, znowum się naraził na Twej łaski stratę * bo znów nie wytrwałem w codziennych mych bojach, popadłem w niewolę, los marnego syna, wyznaję przed Tobą: to jest wina moja, moja wina – moja bardzo wielka wina * i błagam bym na dnie żalu głębokiego głos usłyszał, który do Serca przytuli, który mi przywróci godność dziecka Twego: Ego te absolvo a peccatis tuis
Umorzyć postanowił długi, sam winien był, na spłatę nie miał, docenił Pan tę hojność sługi, pochwalił Pan roztropność sługi, gdy stanął ów do rozliczenia.
Przypowieść o rządcy Przypowieść wszystkim raczej znana, do dziwnych można ją zaliczyć, zły włodarz dostał dobra Pana, zły włodarz rozdał dobra Pana, bo Pan mu kazał się rozliczyć. Umorzyć postanowił długi, sam winien był, na spłatę nie miał, docenił Pan tę hojność sługi, pochwalił Pan roztropność sługi, gdy stanął ów do rozliczenia. I gdy my winni dostaliśmy na świecie powierzone mienie, skreślajmy długi naszym bliźnim by bilans zdać u bram ojczyzny i sami zyskać przebaczenie.
W połowie września roku 1943 przed plebanię parafii w Tłustem opodal Czortkowa zajechali furą banderowcy. Przemocą wyprowadzili z niej proboszcza ks. Szkodzińskiego oraz jego wikarego ks. Majkę i wywieźli do lasu nad Seretem. Byli tam więzieni, okrutnie torturowani a następnie zostali obaj zamordowani. H. Komański i S. Siekierka w swej monografii o ludobójstwie na Kresach w województwie tarnopolskim podają lakonicznie: “16 września 1943 r. zostali uprowadzeni i zamordowani w lesie koło wsi Szypowce w pobliżu rzeki Seret dwaj miejscowi księża rzymskokatoliccy: 1. ks. proboszcz Szkodziński Stanisław, 2. ks. wikary Majka Bronisław.” Ks. Stanisław Szkodziński urodził się w roku 1887, święcenia kapłańskie otrzymał w roku 1912. Od roku 1935 był proboszczem parafii Tłuste (por. ks. J. Marecki: Osoby duchowne i zakonne obrządku łacińskiego zamordowane przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1939-1945). Ks. Bronisław Majka urodził się w roku 1913, święcenia kapłańskie przyjął w roku 1939. Do …More
Do Matki Bożej z Góry Karmel * Spojrzałem a Karmel się stała pustkowiem, jak prorok Jeremiasz, co widział ruinę, gdy Pana płomienny gniew dotknął miast mrowie i lud co był ongiś dziedzicem i synem. * Gdzie Karmel kapłani od Baalów swe drogie cielce zachwalają na oczach gawiedzi i brak jest Eliasza by rzekł im: Pan Bogiem, i wołał by ogień ich z nieba nawiedził. * Lecz stoi szkaplerzna Królowa Karmelu, Jej głowa jak Karmel w odwiecznej stolicy i Salve Regina się niesie hymn wielu, co w Niebie śpiewają Jej wciąż męczennicy. * Jest mocna przebłagać matczynych próśb siłą, usłucha z dobroci, litości Syn słynny: na wierność młodości wnet wspomni i miłość, wprowadzi w Karmelu nas ogród znów winny.
Konkordancje: Patrzyłem, a oto Karmel spustoszały, i wszystkie miasta jego zburzone są od oblicza Pańskiego i od oblicza gniewu zapalczywości jego (Jr 4,26) A gdy już był czas, żeby było ofiarowane całopalenie, przystąpiwszy Eliasz prorok rzekł: Panie, Boże Abrahamów i Izaaków i Izraelów, pokaż dziś, żeś ty jest Bóg Izraelów, a ja sługa twój, a wedle rozkazania twego uczyniłem te wszystkie słowa. Wysłuchaj mię, Panie, wysłuchaj mię, żeby poznał ten lud, żeś ty jest Pan Bóg, i tyś zaś nawrócił serce ich. I spadł ogień Pański i pożarł całopalenie i drwa i kamienie, proch téż i wodę, która była w rowie, liżąc. (1 Krl 18) Głowa twoja jako Karmel, a warkocze głowy twojéj jako szarłat królewski (Pnp 7) Wspomniałem na cię, litując młodości twojéj i miłości zrękowania twego… I wprowadziłem was do ziemie Karmelu, abyście jedli owoc jéj, i co najlepszego jéj (Jr 2 – Wlg)
Jak pisze o. Prosper Gueranger w Roku Liturgicznym “w tym roku (1245) Szymon Stock został wybrany generałem na pierwszej kapitule na Zachodzie, jaka miała miejsce w Aylesford, w Anglii. (…) Nasza Pani wzięła sprawę zakonu w swoje własne ręce i uzyskała od Honoriusza III dekret zatwierdzający, który dał początek dzisiejszemu świętu. (…) W nocy z 15 na 16-tego lipca 1251 roku, łaskawa Królowa Karmelu utwierdziła swych synów przez tajemniczy znak co do prawa bytu jakie uzyskała dla nich w ich nowych krajach (…) jako Pani i Matka całego stanu zakonnego swymi królewskimi rękami złożyła na nich szkaplerz (…) Przekazując go Szymonowi Stockowi Matka Boga powiedziała mu: “ktokolwiek umrze w tym stroju, nie będzie cierpiał płomieni wiecznych””.
Góra Karmel, której nazwa oznacza “ogród winny”, wznosi się na wysokość blisko 550 metrów nad poziomem morza. Starotestamentalna Pieśń nad Pieśniami w VII-mym rozdziale, sławiąc Oblubienicę, opiewa: Głowa twa nad tobą jak Karmel. Wg piszącego na przełomie I i II wieku Tacyta, który w latach 112-13 był prokonsulem Azji, na szczycie stał pogański ołtarz. Swetoniusz zaświadcza, że działała tu wyrocznia, z której korzystał późniejszy cesarz Wespazjan. Za czasów chrześcijańskich miejsce to było nawiedzane – odwiedził je m.in. pielgrzymujący w latach 333-334 do Ziemi Świętej pielgrzym z Bordeaux, który w tzw. Itinerarium Burdigalense, opisując rejon dzisiejszej Hajfy (wówczas Sykaminos) zapisał: “tu jest Góra Karmel, gdzie Eliasz składał ofiarę”.
Chodywańce leżą w dzisiejszym województwie lubelski, ok. 25 kilometrów na wschód od Tomaszowa Lubelskiego. Wieś jest stara, co najmniej XV-wieczna a według miejscowej tradycji kościół w niej ufundował w Roku Pańskim 1410 sam król Władysław Jagiełło, tuż po zwycięskiej wyprawie grunwaldzkiej. W roku 1425 istniała już tu parafia pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Marii Panny oraz Świętych Apostołów Piotra i Pawła, należąca do diecezji w Chełmie. Parafia ta istniała aż do II wojny światowej. Pierwszy kościół spłonął w roku 1911 a w roku 1938 postawiono drewnianą kaplicę Narodzenia NMP. Proboszczem był wówczas, od roku 1931, 38-letni ks. Edward Gajewski. Parafia użytkowała do 1938 dawny budynek cerkwi, co spowodowało działania odwetowe ze strony Ukraińców, m.in. podpalenie budynków parafialnych i profanację cmentarza. W roku 1939 Chodywańce znalazły się po niemieckiej stronie okupacji Polski. W czerwcu roku 1940 ks. Gajewski został aresztowany przez Niemców i umieszczony w obozie przejściowym …More
Tajemnica z Fatimy Wielki znak się zjawił między nami: Pani w słońce odziana tańczące. Księżyc pod jej stopami. * Czy to księżyc z minaretu jest w Kamieńcu? Czy to miesiąc utajony z mrocznych lóż? Czy to symbol ciemnej nocy w świata sercu, które słońca zapomniało pośród burz? * A nim serce to kamienne przezwycięży Serce, które niesie grzesznych Sercu Syna, to ryczący diabeł, krążąc, kły swe pręży, karę ściąga zaś na ludzi własna wina. * Lecz gdzie przetrwa Jej Różaniec z dusz szeptany, za dni wojny, fali błędów, która wzbiera, To tam będzie dogmat Wiary zachowany. Et caetera.
Zbiór dokumentów IPN o zbrodniach ukraińskich na Kresach w tomie II podaje następujące zeznanie Józefa Śliwy z Dołhy Wojniłowskiej (Ziemianki) w powiecie Kałusz (województwo stanisławowskie), której parafią administrował urodzony w roku 1888 ks. Błażej Czuba: "Napad był w nocy 2 IV [1944 r.] Rabowali, mordowali i palili. Około 40 osób schowało się na plebanii. Bandyci otoczyli budynek murowany plebanii, strzelali i budynek podpalili słomą i materiałami palnymi. Zamknięci uciekli na strych i chcieli ratować się ucieczką. Bandyci strzelali do nich. Uratował się tylko jeden chłopak. Ksiądz za zamkniętymi odmawiał modlitwę za konających i często powtarzał: „Boże mocny, zmiłuj się nad nami”. Zamknięci z początku krzyczeli, ale pod wpływem modlitwy uspokoili się. Nazwisko księdza: Czuba Błażej – lat około 60. W lesie u tokarza schowało się przeszło 20 osób. Bandyci napadli w nocy przed 2 IV [1944 r.] i wymordowali wszystkich, znęcając się nad ofiarami; 12 dzieci zatopiono żywcem w studni. …More
V.R.S. Czy uważa pan, że Stolica Apostolska za czasów Piusa XII nie była świadoma barbarzyńskiego ludobójca dokonanego przez grekokatolików na katolikach łacińskich ???
z Dziesięciu Punktów Doktryny – Wykład IV “Grzech naśladuje cnotę, zaś kąkol próbuje być uznawanym za pszenicę, przypominając ją przy wzroście, lecz będąc wykrywanym przez dobrych sędziów na podstawie smaku. Również diabeł przemienia się w anioła światłości (2 Kor 11,14), nie by się wznieść ponownie tam, gdzie był (…) lecz by spowić tych, którzy żyją anielskim życiem w mgłę zaślepienia oraz śmiercionośny stan niewiary. Wiele wilków krąży odzianych w owcze odzienie (Mt 7,15). Ich odzienie jest owcze, nie pazury i zęby, lecz odziani w swą miękką skórę, zwodząc niewinnych swym wyglądem, obdarzają ich ze swych kłów niszczącą trucizną bezbożności. Potrzebujemy zatem łaski Bożej i trzeźwego umysłu oraz oczu, które widzą, abyśmy, spożywając kąkol jako pszenicę, nie doznali szkody z ignorancji i abyśmy, biorąc wilka za owcę, nie padli jego łupem i przez uznanie niszczącego Diabła za dobroczynnego Anioła nie zostali pożarci. Albowiem, jak powiada Pismo, krąży on jak lew ryczący, szukając kogo …More
What Fernández wrote on paper – and what was also signed by a Vatican lackey – only proves how far the Vatican has departed from Christ and from the faith. It was worth seeing the consecration of the bishops of the Society of St Pius X: what peace, what joy, what prayerful atmosphere, what solemnity! Nothing like that can be seen in the post-conciliar Church anymore. In contrast, the Vatican is in chaos … The Society therefore hoped that it might succeed. But those who wish to serve Christ must carry their cross to the very end, just as Christ carried His cross. They said to Him: Come down from the cross; save yourself and us, because we want to live here on our own terms and go about our business. But Christ did not come down from the cross and fulfilled God’s will to the very end – unto death on the cross. For years, the Society has been trying to make contact with the Vatican. In the Vatican, however, key positions are increasingly being occupied by people who have been completely …More
Tu jest błąd: " Ale Chrystus nie zstąpił z krzyża i nie wypełnił woli Bożej do samego końca – aż do śmierci na krzyżu." - taki mały niuans, a jaka zmiana całego sensu naszej Wiary, ech czasy elektronów i papki medialnej.
Spowiedź ego kruszę własne we wstydu zakątku, jak przestępca stając za mej hańby kratę, bo znowum się wyrzekł Twojego porządku, znowum się naraził na Twej łaski stratę * bo znów nie wytrwałem w codziennych mych bojach, popadłem w niewolę, los marnego syna, wyznaję przed Tobą: to jest wina moja, moja wina – moja bardzo wielka wina * i błagam bym na dnie żalu głębokiego głos usłyszał, który do Serca przytuli, który mi przywróci godność dziecka Twego: Ego te absolvo a peccatis tuis
Psalm 129 (De profundis clamavis ad te Domine) Z toni wołałem do Ciebie, Panie, i z głębokości, głos mój wysłuchaj, niech me błaganie w Twych uszach gości. * Gdybyś chciał zważać na przewinienie któż się ustrzeże? Bowiem u Ciebie jest przebaczenie, w Twe prawo wierzę. * W Tobie ma dusza szuka pomocy ze Słowa rada, w Panu Izrael niech we dnie, w nocy, ufność pokłada. * Bo miłosierdzia u Pana miejsce, skarbiec zbawienia i On Izrael odkupić zechce od znieprawienia.
Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci.
Libera Me (responsorium pro defunctis) Od śmierci wiecznej ocal mnie Panie, gdy dzień straszliwy zarządzisz, wstrząśnięte niebo z ziemią zostanie, gdy ogniem przyjdziesz świat sądzić. * Bo trwam w bojaźni aż zabrzmi: Biada! i każdy przed sądem stanie, w czas gniewu wyrok będzie zapadał, wstrząśnięte niebo z ziemią zostanie. * Ów dzień, dzień gniewu, klęski, niedoli, dla tego, który pobłądzi, dzień wielki, gorzki dla dusz złej woli, gdy ogniem przyjdziesz świat sądzić. * Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci. ** oryginalny tekst łaciński: Libera me, Domine, de morte aeterna, in die illa tremenda Quando cœli movendi sunt et terra Dum veneris iudicare saeculum per ignem. Tremens factus sum ego, et timeo, dum discussio venerit, atque ventura ira Quando cœli movendi sunt et terra. Dies illa, dies irae, calamitatis et miseriæ, dies magna et amara valde. Dum veneris iudicare saeculum per ignem. Requiem aeternam dona eis, Domine et lux perpetua luceat eis.
Najboleśniejszym ciosem dla wszystkich parafian była męczeńska śmierć ks. Marcina, nieludzko zadana przez nacjonalistów ukraińskich w nocy z 23 na 24 sierpnia 1941 r. Wieczorem około godziny 10 miejscowi nacjonaliści ukraińscy weszli na probostwo i pod pozorem spraw areału ziemi proboszczowskiej wywołali księdza z domu, rzekomo do gminy. Zamiast do gminy prowadzili go najpierw drogą do Wołczkowa, a potem drogą przez pola w kierunku Wodnik. Minęli kaplicę św. Jana, a następnie ścieżką prowadzącą prostopadle do głównej drogi nad urwisko w kierunku Dniestru i tam dokonali zbrodni; otrzymał cios w głowę, a następnie przestrzelili policzek poniżej oka i klatkę piersiową. Po dokonaniu zbrodni zdarli z niego sutannę i obuwie, pozostawili go tylko w bieliźnie. Chcąc zatrzeć ślady zbrodni zawlekli ciało nad urwisko
Ballada o Matce Bożej z Mariampola Gdy na wzgórza już wyszła ława polskiej konnicy, klęczał Hetman Stanisław w swej polowej kaplicy. Przed obrazem Królowej, co go w bojach chroniła, tam, gdzie wody Dniestrowe, nim nad Dunaj ruszyła. A gdy Turków pod Wiedniem chrześcijanie rozbili, znalazł miejsce on przednie wnet na miasto Maryi. Co nad Dniestrem leżało przez pohańców zniszczone, Hetman podniósł je śmiało, gdy sam przybył w tę stronę. I umieścił w nim obraz, co łaskami zasłynął, który bramą był dobra i oparciem pielgrzymom. Herbem Matkę Bolesną z ciałem Syna uczynił, by straż objąć doczesną przyszli tam kapucyni. Józef, patron masonów, ich wyrzucił z klasztoru i z Maryi też domu, gdy czas nastał zaborów. Kiedy Polska wróciła, kamień węgła muruje, aby Matkę uczciła, którą szczerze miłuje. Tę Rycerską, Zwycięską, której hołd tu oddają, co na przekór trwa klęskom, które znowu spadają. Bestia z ziemi znów wkracza, łunę krwawą zwiastuje, więzi i rozkułacza, wiezie w śniegi, morduje. Krzyż …More