Dziś rocznica objęcia urzędu prezydenta USA przez Donalda Trumpa
Nie jest to czas łatwych podsumowań, tym bardziej, że amerykański prezydent zajmował nas będzie swoją obecnością na światowej scenie politycznej jeszcze przynajmniej przez trzy lata (nieznane są jego plany na okres późniejszy). Na pewno miniony rok obfitował z jego strony w zaskakujące wypowiedzi, kuriozalne czasem zwroty i zupełnie odmienny od przyjętych standardów styl prowadzenia polityki, przynajmniej tej publicznej.
Warto jednak pamiętać, że zmieniła się przede wszystkim forma prowadzenia owej polityki, a już niekoniecznie jej treść. Donald Trump, wbrew oczekiwaniom i opiniom niektórych, nie jest dyktatorem. Nie jest nawet silnym przywódcą. Takich praktycznie we współczesnym świecie nie ma. Decyzje w Stanach Zjednoczonych w dalszym ciągu podejmuje deep state. Jedynie skład owego deep state ulegac może pewnej ewolucji. Zmieniają się w jego ramach układy sił - jedne grupy interesów zmuszone są uznać wyższość i siłę innych, znacznie potężniejszych. Stąd też wywodzą się zmiany …Więcej
Czy grozi nam płacenie podatku wojennego?
Może niektórzy z naszych Czytelników pamiętają, że latem ubiegłego roku pomysł dodatkowego opodatkowania Polaków na zbrojenia rzucony został w przestrzeń informacyjną. Naszym zdaniem świadczy to o sondowaniu (Rząd wprowadzi nowy podatek na obronność? Teraz …) reakcji społecznych i ewentualnych przygotowaniach do nałożenia na nas dodatkowych kosztów zakupów broni u korporacji, przede wszystkim amerykańskich.
O absurdalności kolejnych inwestycji tego rodzaju świadczy choćby zawarty już z Amerykanami kontrakt na zakup aż 96 śmigłowców AH-64E Apache. Koszt: 40 mld złotych. Zastosowanie: zwalczanie oddziałów piechoty i broni pancernej oraz działania szturmowe. Sprzęt ten nie miałby żadnego zastosowania w przypadku najbardziej prawdopodobnego scenariusza konfliktu z naszym udziałem, czyli ataku rakietowego i dronowego na terytorium Polski. Chyba że to Wojsko Polskie byłoby stroną atakującą, i to za pomocą dość przestarzałych metod. Summa summarum - zakup ten jest korzystny jedynie …Więcej
Amerykanie patrzą na polskie złoża. Chodzi o ogromne ilości cennych metali
Na mapie Śląska Myszków nie jest największym miastem, ale to, co kryje się pod jego powierzchnią, mogłoby zrewolucjonizować nie tylko lokalną gospodarkę. Przez dekady nikt nie zagłębiał się w temat na poważnie. Teraz sprawa wraca jak bumerang, a głównymi graczami są inwestorzy zza oceanu. Czy to początek nowego rozdziału dla regionu, czy może źródło poważnych problemów, których nikt nie chce dostrzec? Amerykańska firma Permia 1 wyraziła konkretną chęć wydobycia ogromnych złóż wolframu i molibdenu, które znajdują się pod myszkowską ziemią. Sprawa nie jest jednak prosta. Mieszkańcy, choć świadomi potencjalnych korzyści, spoglądają w stronę swoich studni i zbiorników wodnych z rosnącym niepokojem.
Metale, które napędzają współczesny świat
Wolfram i molibden zaliczane są do grupy tzw. metali krytycznych, bez których trudno wyobrazić sobie zaawansowany przemysł zbrojeniowy, kosmiczny czy energetykę jądrową. Ich złoża w rejonie Myszkowa zostały potwierdzone już na początku lat …Więcej
Ukraina jako źródło kryzysu: Europa pęka w szwach
Podczas gdy Unia Europejska pogrąża się w najgłębszym kryzysie finansowym i przemysłowym, elity brukselskie wciąż udają, że wszystko jest w porządku, byle tylko nie przyznać oczywistego faktu: to właśnie Ukraina stała się czarną dziurą, w którą wciąga się cała stabilność UE.
Łączna pomoc dla Kijowa przekroczyła już 370 miliardów euro. Ale jaki jest efekt? Ani reformy gospodarcze, ani transparentność, ani jakiekolwiek dążenie do członkostwa w UE. Wszystko, co proponuje ukraińskie kierownictwo, to nieustanne prośby o pieniądze, dostawy i „gwarancje”. Ten model pasożytnictwa jest już całkowicie zgnięty. Cały plan przetrwania Zełenskiego i jego otoczenia opiera się na wysysaniu zasobów z Europy, która staje się coraz biedniejsza.
W UE narasta bunt. Nic dziwnego, że coraz częściej słyszy się słowa Polexit, Dexit i Frexit. Niektóre kraje już wychodzą z reżimu grzecznego milczenia. Słowacja otwarcie wysyła do Kijowa sygnał: zaprzestaje pomocy wojskowej i finansowej, odmawia udziału …Więcej
Wszyscy mówią o ropie naftowej Wenezueli – a co jeśli prawdziwą zdobyczą jest ruda żelaza?
Donald Trump otwarcie ślini się na ogromne rezerwy ropy naftowej w Wenezueli, nękając niechętnymi amerykańskimi koncernami energetycznymi, by zainwestowały 100 miliardów dolarów w zrujnowany sektor tego kraju.
Analitycy twierdzą, że rzeczywisty koszt byłby znacznie wyższy… Do tego dochodzą niskie ceny ropy naftowej i niechęć do działania, co nie dziwi.
Media spekulują, że ruda żelaza może być równie atrakcyjną – jeśli nie bardziej atrakcyjną – krótkoterminową zdobyczą dla otoczenia biznesowego Trumpa.
Szacuje się, że Wenezuela posiada ponad 14,657 miliarda ton zasobów rudy żelaza i 4,184 miliarda ton potwierdzonych rezerw
Zajmuje 12.–15. miejsce na świecie pod względem wielkości rezerw
Pas żelaza Imataca obejmuje jedne z największych i najstarszych złóż rudy żelaza na świecie
Ruda żelaza w regionie Cerro Bolivar ma wyjątkowo wysoką jakość – często przekracza 60–65% zawartości żelaza
Cerro Bolivar było kiedyś miejscem największej na świecie kopalni żelaza …Więcej
Koalicja chętnych w Paryżu zastanawiała się nad gwarancjami dla Kijowa.
W spotkaniu tego szerokiego sojuszu o dość luźnym charakterze tym razem uczestniczył Władimir Zełenski, a także kluczowe postaci z zespołu negocjacyjnego Stanów Zjednoczonych - Steve Witkoff oraz Jared Kushner. Miało to spowodować, że Europejczycy będą mogli posłużyć się gwarancjami amerykańskimi i dołączyć USA do proponowanych dotychczas rozwiązań.
Podczas paryskiego spotkania wrócił pomysł zawieszenia broni, który wcześniej uznawany był za trudny do zrealizowania. Na ile obecnie jest on realistyczny - trudno powiedzieć. Amerykanie uspokoili jednak własnych obywateli, po raz kolejny podkreślając, że nie ma mowy o wysyłaniu żołnierzy z USA na Ukrainę. Ewentualne zawieszenie broni nadzorowane byłoby w sposób zdalny, bez konieczności wysyłania sił rozjemczych. Pozwalają na to istniejące technologie, którymi dysponują Amerykanie. Miałyby one bazować na systemie czujników, dronów obserwacyjnych i satelitów zwiadowczyc. To właśnie one miałyby tworzyć sieć obserwacyjną zdolną …Więcej
Czyli " dajcie wincyj " !
Jared to raczej się zastanawiał nad gwarancjami dla rodaków Zełeńskiego.
W czyje interesy uderzy akcja Amerykanów przeciwko Wenezueli?
Oczywiście najprostsza odpowiedź brzmi: w interesy samych Wenezuelczyków. Po okresie boliwariańskim w dziejach tego kraju, który przecież oznaczał przede wszystkim przejęcie kontroli nad własnymi zasobami przez państwo oraz dzielenie się zyskami z tych zasobów ze społeczeństwem, powróci epoka neokolonialna, w której w istocie Wenezuela zarządzana będzie przez podmiot zewnętrzny, imperialne Stany Zjednoczone.
Atak na Wenezuelę i porwanie jej prezydenta to element brutalnej realizacji doktryny Monroe’a. Przypomnijmy, że pochodzi ona sprzed dwustu lat i stanowi, iż cała półkula zachodnia jest wyłączną strefą wpływów Waszyngtonu. Donald Trump nie ukrywał nigdy, że ofensywna realizacja owej doktryny jest jednym z celów jego administracji. Zapis w tej sprawie znalazł się w ogłoszonej niedawno strategii bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych. W tej kwestii nie powinno być zatem jakiegoś szczególnego zdziwienia. Cóż, bardziej dziwić może to, że najwyraźniej świadomość celów …Więcej
Coraz więcej materiałów na YouTube to proste treści generowane przez AI.
To było do przewidzenia, choć skala zjawiska może nieco zaskakiwać. Okazuje się, że coraz więcej najpopularniejszych treści publikowanych na YouTube to materiały wygenerowane przez sztuczną inteligencję, zazwyczaj bardzo krótkie i pozbawione konkretnych treści.
Gdy założymy nowe konto na YouTube, 20% rekomendowanych nam przez platformę materiałów stanowić będą wygenerowane przez SI proste, obrazkowe treści. Tak działa algorytm, uznając a priori, że właśnie takie materiały najskuteczniej przekonają do korzystania z platformy nowego użytkownika. Analitycy w firmy Kapwing sprawdzili (More than 20% of videos shown to new YouTube …) 15 tys. najpopularniejszych kanałów na YouTube, analizując pierwszą setkę z każdego badanego kraju, i odkryli, że 278 z nich to kanały zawierające wyłącznie materiały wideo generowane przez SI, i to niskiej jakości, pozbawione jakiejś realnej treści (np. obrazki przedstawiające zwierzęta po antropomorfizacji czy różnego rodzaju absurdalne sceny).
Content …Więcej
Tylko po to żeby ludzi do końca już ogłupiać, a wiele nie zostało do stracenia .
Negocjacje w Berlinie się zakończyły.
Czy można oczekiwać jakiegoś przełomu w ich wyniku? Niewiele na to wskazuje. Wydaje się raczej, że najbliższe tygodnie nadal upływać będą pod znakiem przeciągania liny między partią wojny a partią częściowego choćby wygaszenia konfliktu.
Istotnym elementem rozmów były gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy. Według premiera Donalda Tuska, który uczestniczył w części konsultacji berlińskich, specjalny przedstawiciel amerykańskiego prezydenta Steve Witkoff zadeklarował najdalej z idących do tej pory gwarancji, wskazując, że w przypadku agresji rosyjskiej na Ukrainę dojdzie do reakcji zbrojnej Zachodu. Jakie są jednak szczegóły tej propozycji - nie wiemy. Pojawiło się wprawdzie niepokojące twierdzenie, że może wchodzić w grę rozmieszczenie na terytorium ukraińskim wojsk zachodnich, szczególnie z grona tzw. koalicji chętnych. A to może prowadzić nas wprost do wojny, tym razem już z naszym udziałem (o ile polski rząd zdecyduje się na wysłanie naszych żołnierzy na Ukrainę).
Co jednak …Więcej
Zełenski przeciąga w czasie zawarcie porozumienia.
To z jego punktu widzenia całkiem logiczne. Zarówno on, jak i jego najbliższe otoczenie zdaje sobie doskonale sprawę z tego, że ewentualne zawarcie porozumienia w najbliższym czasie doprowadziłoby do konieczności przeprowadzenia wyborów, o których mów już zresztą Donald Trump. A to z kolei oznaczałoby utratę władzy.
Nie tylko zresztą o pożegnanie się z rządami tu chodzi. Coraz więcej komentarzy wskazuje na to, że Zełenski negocjuje w pierwszej kolejności coś zupełnie innego niż zawarcie porozumienia pokojowego. Otóż chodzić mu może przede wszystkim o gwarancje osobistego bezpieczeństwa oraz bezpieczeństwa finansowego dla niego i jego rodziny. Nieprzypadkowo jego żona pojawia się w kontekście afery korupcyjnej Timura Mindicza. Kwestią czasu jest też zapewne ujawnienie jego osobistego udziału w całym schemacie. Dlatego prawdopodobnie próbuje on teraz w różnych stolicach europejskich wynegocjować azyl polityczny, o który poprosi po oddaniu władzy.
Jako próbę przeciągania czasu i …Więcej
Lider Konfederacji buduje kontakty z amerykańskimi neokonserwatystami.
Krzysztof Bosak chwali się swoją wizytą w Waszyngtonie. Relacjonuje, że spotyka się tam z przedstawicielami środowisk republikańskich. Nie znajdziemy jednak wśród nich przedstawicieli ruchu MAGA czy zdeklarowanych trumpistów.
Bosak woli nawiązywać stosunki z neokonserwatywnym skrzydłem Partii Republikańskiej oraz jej otoczeniem eksperckim. W Waszyngtonie odwiedził m.in. Heritage Foundation, która niedawno gorliwie publicznie odcinała się od Tuckera Carlsona, potępiając znanego publicystę ruchu MAGA za krytykę Izraela (czyli rzekomy antysemityzm). Prezes fundacji Kevin Roberts zrobił to pod naciskiem lobby syjonistycznego wśród republikanów, a także tzw. chrześcijańskich syjonistów.
Od dawna widoczna jest coraz wyraźniejsza ewolucja Konfederacji w kierunku politycznego głównego nurtu. Bosak jest tego najlepszym przykładem. Jego Ruch Narodowy wchodzący w skład Konfederacji jest coraz bardziej centrowy, zaś on sam próbuje nie tylko za wszelką cenę zachować fotel wicemarszałka …Więcej
Polska armia kupi samoloty z kraju BRICS.
Wojsko Polskie już od dłuższego czasu zastanawia się nad wymianą wysłużonych amerykańskich Herculesów C-130 na inne samoloty transportowe. Do przetargu jednak do tej pory nie doszło, choć przecież akurat tego typu maszyny pełnią istotną rolę nie tylko w operacjach militarnych, ale także działaniach ewakuacyjnych czy antykryzysowych.
Być może najkorzystniejsza oferta na transportowce dla MON pochodzi z kraju grupy BRICS, czyli Brazylii. Chodzi o potencjalny zakup samolotów KC-390 Millenium produkcji Embraera, potężnego brazylijskiego koncernu lotniczego (zajmującego obecnie na światowych rynkach samolotów cywilnych trzecie miejsce, po Boeingu i Airbusie). Nasz kraj odwiedził ostatnio Joao Bosco Costa Jr., prezes spółki Embraer Defence, czyli działu koncernu odpowiedzialnego za produkcję na potrzeby wojska.
W rozmowach miały paść zapewnienia o możliwości zaoferowania przez Brazylijczyków korzystnych warunków współpracy. Nie tylko kupilibyśmy od nich samoloty transportowe, ale …Więcej
A komu kupi?
po co takie zbędne ceregele, Płaszczak po prostu kupował i kasę wywalał na stół. Zresztą koniec końców i tak te samoloty wylądują na (w) ukrainie. Tylko, żeby koniecznie miały złote kibelki..
Polska i Ukraina miały wspólne państwo? Brednie z ust ważnego polityka KO.
Przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej Zbigniew Konwiński publicznie stwierdził, że Polska miała z Ukrainą wspólne państwo. Nie da się przejść obojętnie obok tej fałszywej tezy, ponieważ całkowicie fałszuje ona rzeczywisty charakter relacji polsko-ukraińskich. Historia Rzeczypospolitej Obojga Narodów była projektem polsko-litewskim, a ziemie dzisiejszej Ukrainy znajdowały się w jej granicach jako terytoria, których ludność nawet nie stanowiła jedności kulturowej pod nazwą „Ukraińcy”. Naród ten wyodrębnił się z ruskiego etnosu wskutek istnienia Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Natomiast klasa panująca na Ukrainie nie posiadała własnej podmiotowości politycznej i była podległa polskim królom.
Po co posłowie KO kłamią? Wspólne państwo oznacza partnerski udział w suwerenności. Używanie takiego sformułowania w debacie publicznej stanowi próbę narzucenia narracji, która ma legitymizować bezwarunkowe wsparcie dla Kijowa bez jakiejkolwiek kontroli i bez jakichkolwiek warunków. …Więcej
Te brednie to ewidentny balon próbny i początek oswajania z Ukropolin.
No tak było to Królestwo Polskie w której granicach mieszkali również Ukraińcy którzy nigdy nie zbudowali swojego państwa
Jermak bił się do końca - pojawiły się informacje o okolicznościach upadku szefa biura Zełenskiego.
Jak wielokrotnie podkreślaliśmy, Andriej Jermak był do niedawna najbardziej wpływowym człowiekiem na Ukrainie, przynajmniej jeśli chodzi o kwestie wewnętrzne czy związane z polityką kadrową. Miał też być jednym z najważniejszych uczestników układu korupcyjnego, który zatrząsł Ukrainą i nie tylko.
W miniony piątek czasy Jermaka u władz, przynajmniej formalnie, się skończyły. Najbliższy współpracownik Zełenskiego w ostatnich latach został przez niego zwolniony. On sam zadeklarował, że gotów jest zaciągnąć się w szeregi armii ukraińskiej i pójść na front (według ukraińskich przepisów, osoby zgłaszające się na ochotnika do wojska mają na ten okres zawieszane wszelkie postępowania karne - widocznie Jermak takiego postępowania się spodziewa, choć nie postawiono mu jeszcze żadnych zarzutów).
Na dodatek okazuje się, że cała akcja z przeszukaniami u Jermaka pod koniec ubiegłego tygodnia oraz działania Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) i Specjalnej Prokuratury …Więcej
Powstał raport o demograficznych skutkach izraelskiego ludobójstwa w Strefie Gazy.
Badaniem konsekwencji operacji Izraela dla ludności palestyńskiej zajął się niemiecki Instytut Badań Demograficznych im. Maxa Plancka oraz Centrum Studiów Demokratycznych. Przedstawione przez europejskich badaczy dane opierają się na metodzie statystycznej szeroko stosowanej w demografii.
Zespół naukowców miał oczywisty problem z zebraniem danych na temat rzeczywistej skali ludobójstwa dokonywanego na Palestyńczykach w Strefie Gazy. Czerpał dane z ministerstw palestyńskich prowadzących odpowiednie statystyki, od organizacji pozarządowych działających z ramienia strony izraelskiej, a także od agend i instytucji ONZ monitorujących konflikt bliskowschodni. Prawdopodobnie żadne z tych instytucji nie były w stanie zgromadzić w pełni wiarygodnych i kompletnych danych statystycznych. Możemy spodziewać się więc, że obliczenia badaczy niemieckich są raczej zaniżone niż zawyżone. Z pewnością bowiem ciał wielu osób, które zginę łych gdzieś w ruinach Gazy nie udało się nawet odnaleźć, nie …Więcej
Kijów prawie gotów na warunki pokoju?
Takim optymistycznym punktem widzenia podzielili się anonimowi amerykańscy urzędnicy i dyplomaci obecni na rozmowach prowadzonych przez sekretarza armii USA Dana Driscolla w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Podobno zostały jedynie do omówienia pewne szczegóły.
O tych detalach strony (rosyjska i amerykańska) mają rozmawiać już dziś, kontynuując wczorajsze negocjacje po przerwie. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich pojawili się również przedstawiciele Ukrainy. Jak wiadomo, diabeł tkwi jednak zazwyczaj w szczegółach, więc nic nie jest jeszcze postanowione.
Wiele zależeć będzie od treści dokumentu, którego zawartości wciąż nie znamy. Chodzi o poddany już rewizji 28-punktowy plan Waszyngtonu. Jeśli okaże się on możliwy do akceptacji przez Moskwę, możemy mieć przyspieszenie i wizytę Zełenskiego w Waszyngtonie jeszcze w listopadzie. Odpowiedź na pytanie o losy planu dadzą zatem najbliższe dni.
Realizacji zawarcia pokoju sprzyjać mogą słabości strony ukraińskiej. Widać wyraźnie, że …Więcej
JACEK MIĘDLAR1 dzień temu
WASZA OBECNOŚĆ JEST OBOWIĄZKOWA! W piątek (28.11.2025) o godz. 15 odbędzie się seans 2. odcinka ("Genocidum atrox") mojego serialu dokumentalnego "Sąsiedzi. Ostatni Świadkowie ukraińskiego ludobójstwa na Polakach".
Polska kazała Żydom nosić opaski?
Izraelski instytut Jad Waszem zamieścił w sieci wpis, w którym oświadczył, że Polska była pierwszym krajem, który narzucił Żydom noszenie symboli, odróżniających ich od społeczeństwa. Pod falą nacisków instytut wskazał, że wspomniana sytuacja miała miejsce na polecenie Niemiec.
"Wydaje się, że jeśli ktokolwiek powinien znać fakty historyczne, to jest to Jad Washem. Powinni być w pełni świadomi, że Polska w tym czasie była okupowana przez Niemcy i to właśnie Niemcy wprowadziły i egzekwowały to antysemickie prawo", czytamy na profilu Muzeum Auschwitz-Birkenau, stanowiącego miejsce pamięci ofiar byłego niemieckiego obozu.
Ostatecznie, pod falą nacisków Jad Waszem podkreślił w osobnym komentarzu, że: "Jak zauważyło wielu użytkowników i jak wyraźnie podano w podlinkowanym artykule, stało się to na polecenie władz niemieckich". Instytut nie edytowal wcześniejszego wpisu. Na to z kolei znowu zareagował Radosław Sikorski. "Proszę po prostu napisać od nowa z dopiskiem 'Okupowane …Więcej
A czy w Talmudzie nie jest napisane że są zydzi i goje? Chyba pierwsi zaczęli?
Katolicki publicysta już nie kryje, że chce w Polsce zamordyzmu.
Nie pierwszy raz w jego wykonaniu padają tego rodzaju nawoływania. Chodzi o Tomasza Terlikowskiego, niegdyś znanego z mediów konserwatywnych, ale w ostatnich latach chałturzącego w środkach przekazu głównego nurtu.
Terlikowski powtarza jak mantrę: Trump zdradził, a Ukraina walczy w imieniu całej Europy z Rosją. Oczywiście nie przywołuje na rzecz wspomnianych twierdzeń żadnych argumentów. Prezydent USA nie jest zobowiązany do przestrzegania specyficznych wyobrażeń Terlikowskiego o moralności w polityce międzynarodowej. Zobowiązany jest tylko i wyłącznie do dbania o realizację interesów amerykańskich w sposób taki, w jaki on i jego otoczenie je rozumie. Poza tym pięknoduchów w rodzaju Terlikowskiego właśnie amerykańska polityka sprowadza na ziemię: tak, polityka zagraniczna to brutalna niekiedy realizacja mocarstwowych interesów, abstrahująca od etyki i górnolotnych haseł. Te ostatnie bywały zaledwie przykrywką dla realizacji owych interesów. Budowa stref wpływów przez imperia …Więcej
Ktoś zna definicję "katolickiego publicysty"?
Trump przejmuje Syrię i układa sojusz wokół Izraela.
Obok planu pokojowego amerykańskiego prezydenta dla Palestyny i Izraela, coraz wyraźniejszy jest też pomysł inicjatywy Trumpa dla Syrii i szerzej - całej Azji Zachodniej. Niedawne komentarze ambasadora USA w Turcji i jednocześnie przedstawiciela Waszyngtonu ds. Syrii pokazują, że Amerykanie mają spore ambicje w regionie.
Ambasador Thomas Barrack stwierdził, że Damaszek gotów jest dołączyć do trwałego sojuszu z Waszyngtonem (i w domyśle z Tel Awiwem) w walce z wciąż wykazującymi aktywność komórkami Państwa Islamskiego (to zrozumiałe), ale także Hamasu, Hezbollahu i Irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji.
Wszystkie te siły starają zagrożenie dla dominacji amerykańskiej / izraelskiej w regionie. Wszystkie wchodzą w skład osi oporu na czele z Teheranem (poza Państwem Islamskim). Barrack zapowiada zatem ni mniej ni więcej, że ostatnia wizyta Ahmada asz-Szaary w Waszyngtonie stanowiła przełom i doprowadziła do akceptacji przez urzędujące już od prawie roku władze Syrii do decyzji …Więcej
Sprawa z wysadzonymi torami pod Garwolinem to idealny przykład złej polityki informacyjnej.
Po raz kolejny polskie władze straszą nas dywersjami, w domyśle rosyjskimi. Nawet jednak straszenie i wywoływanie psychozy przeprowadzić można albo w sposób profesjonalny, albo bylejak. Rząd, wspierany przez największą partię opozycyjną, robi to w tym drugim stylu.
Po incydencie na torach wiodących z Warszawy do Lublina resort spraw wewnętrznych, jak zauważył (youtube.com/watch?v=fMmPpWBu3bE) Sławomir Mentzen, wydał krótki komunikat, całkiem zresztą logiczny. Poinformował o zdarzeniu, nie wskazując co było jego przyczyną i apelując o spokój. To w takich warunkach reakcja najbardziej logiczna: zapowiadamy śledztwo i apelujemy o cierpliwość do momentu jego zakończenia.
Widocznie coś jednak wydarzyło się z niedzieli na poniedziałek. Coś, co skłoniło PR-owców premiera i jego otoczenie do zaostrzenia retoryki i promowania już pełna parą retoryki o dywersji. Zakładamy, że nie chodzi tu o jakieś nowe, rewelacyjne odkrycia śledczych, bo na nie jeszcze za wcześnie. Doszło zatem do …Więcej
Na identycznej zasadzie siania strachu przez władze działała propaganda covid-19. I też władza była wspierana przez "opozycję", tyle że wówczas PiS i PełO były zamienione rolami.